czwartek, 20 czerwca 2013

2.

Dzisiejsze śniadanie to pancakes :D

Pomyśleć, że tak ich nie lubiłam.
Pierwszy raz na blogach widziałam je dawno, dawno temu, 
ale dużo czasu minęło zanim zrobiłam swoje pierwsze. 
Okazały się być kompletną klapą. 
Fuj.
Po długim czasie zrobiłam następne i były ciut lepsze. 
Do 3 razy sztuka? Ok.
Trzecie były przepyszne. 
Od tego czasu placki muszą być przynajmniej raz w tygodniu.

Dzisiejsze placki pachniały lodami miętowymi <3


























Pancakes miętowe z czekoladą z nektarynką, borówkami, twarożkiem z rodzynkami i migdałami z miodem

Przepis na ciasto:

25g mąki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki gryczanej
50ml maślanki + kapka wody do rozrzedzenia
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
duży liść mięty (z ogródka najlepsza ;) )
2 kropelki olejku śmietankowego
2 małe kosteczki gorzkiej czekolady

Zmiksować maślankę z jajkiem, dodać przesianą mąkę i sodę. Zmiksować. Dodać posiekaną miętę, olejek i czekoladę. Wymieszać łyżką, smażyć. Podać z ulubionymi dodatkami i JEŚĆ :D

Przy okazji wstawię zdjęcia wcześniej robionych placków.







Zaraz wychodzę.
Mam nadzieję, że nie spotka mnie burza.
Strasznie się boję burzy. 
Do tego stopnia, że sama nie zamknę okien.
Nie dotknę niczego co elektryczne.
W nocy potrafię iść do taty i go burzyć, żeby mnie ratował przed burzą :P


Pam.

4 komentarze:

  1. No ale w końcu się udały i wyszły idealne :) I jeszcze te dodatki... Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, moje pierwsze pancakes też nie były udane. :P
    Kiedyś też bałam się burzy, teraz już trochę mi przeszło. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kiedyś bałam się burzy, a teraz po prostu 'przeczekuję' ją gapiąc się w okno, szalenie żywiołowe zjawisko:p
    Moje pierwsze pancakes'y przypominały mączno-jajeczną kupę, do tej pory nie robię ich idealnie okrągłych, Twoje są dużo ladniejsze od moich.

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze jeszcze nie próbowałam mąki gryczanej :P

    OdpowiedzUsuń