piątek, 21 czerwca 2013

3.






Piątek.
Godzina 9.05
Za tydzień wyniki matur.
O MATKO....


Kasza gryczana na mleku z twarożkiem, borówkami, dżemem z czarnej porzeczki, gorzką czekoladą, prażonym wiórkami kokosowymi i kremem karmelowym i listkiem mięty z ogródka :)

Przepis:
2/3 woreczka kaszy gryczanej (ok. 65g)
Łyżka mieszanki otrąb
Troszkę siemienia lnianego
Niepełna szklanka mleka (ok. 200ml)

Dowolne dodatki

Wieczorem gotujmy kaszę na wodzie 3-4 minuty krócej niż zalecane na opakowaniu.
Rano zagotowujemy mleko i dodaję kaszę, chwilę gotujemy i dodaję otręby z siemieniem.
Na małym ogniu trzymamy aż kasza całkowicie wchłonie mleko. Przelewamy do miseczki śniadaniowej i podajemy z ulubionymi dodatkami :)

Jak nazwać to danie?

Z płatków owsianych- owsianka,

Z kaszy – kaszanka? Nie brzmi apetycznie.

                                                                                                  
                                                                                                      ***
 Nie pamiętam jak to jest żyć zupełnie normalnie.
Żyć spontanicznie, niczym się nie przejmować.
Jak to jest pozwolić sobie na odskocznię od codzienności.
Myślę, że kiedyś będzie NORMALNIE.
Ale kiedy?
Od jutra? Od za tydzień? Od lipca? Od następnego lata?


 <a href="http://www.bloglovin.com/blog/8511453/?claim=uae6k3jrt39">Follow my blog with Bloglovin</a>

Pam.

8 komentarzy:

  1. gryczanka:D
    suuper, że tu jesteś! za chwilę odpiszę na mejla:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram pioteja, gryczanka :D
    Na pewno już niedługo będzie normalnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia, ale mój rozgotowany w tym upale mózg nie wpadł na takie określenie :P
      Mam nadzieję :)

      Usuń
  3. ej no nieźle upakowana na miseczka!:D

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nigdy nie jadłam jej na słodko! muszę to zmienić ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaszanka brzmi obiadowo, jak nic! Nie nazywajmy tego, po prostu jedzmy!:D

    Za tydzień wyniki, oooo. Stresik jest?:D Nie zazdroszczę, pomimo wszystko. Ale i tak wszyscy z blogosfery na pewno zdali, tu jest moc!;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Heeej, tez się boję wyników, baardzo. Niby na nie czekam, ale czuję ,że się rozczaruję. Posiłek wygląda świetnie, robisz bardzo fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń