niedziela, 23 czerwca 2013

5.



 W tygodniu kiedy się budzę,
moich rodziców już nie ma w domu
(mimo, że wstaję o 7.).
W weekendy więc jemy wspólne śniadania w kuchni.
Chciałam robić nam naleśniki i inne pyszności,
ale rodzice uważają, że kanapki to jedyny sposób na śniadanie
mogą być z jajecznicą, parówkami etc.
Więc, żeby nie krzątać się z mikserem,
w weekendy zazwyczaj na moim talerzyku znajdują się 
KANAPKI.




Bułka pełnoziarnista, wielozbożowa.

Pół zapieczone z pieczarkami, serem i ziołami,

Pół z polędwicą sopocką, pomidorem, ziołami.

Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem i przyprawą do twarożku.

Upały nie odpuszczają...

A dzisiaj DZIEŃ OJCA.

Nie zapomnijcie o życzeniach!

(Hihi,  a dla mnie i tak mój tatuś jest najlepszy)

Pam.

6 komentarzy:

  1. Porywam bułę z pieczarkami *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedzielne kanapki na wspólne śniadanie mogą być równie dobre co naleśniki czy śniadaniowe wypieki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta z pieczarkami genialna *.*
    zazdroszczę wspólnego śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma swoje ulubine śniadania. Moja mama też nigdy nie zje naleśników, czy placuszków bo uważa ze to danie na obiad lub kolacje :) Pomimo tego kanapki też mogą być wspaniałe i takie są. Jednak nie jest to ważne, tak na prawdę liczy się to, że mozecie zjeśc ten posiłek razem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to samo, jak śniadania to tylko wytrawne wg moich rodziców :)
    (niedawno założyłam bloga, w wolnej chwili zapraszam do siebie, może znajdziesz jakąś inspirację :))

    OdpowiedzUsuń