poniedziałek, 1 lipca 2013

13.



Już 1 lipca.

Miesiąc goni za miesiącem.

Czas mija bezpowrotnie,

A ja pozwalam na to,

By dni przelatywały mi między palcami.

Nie chcę, a jednak to robię.

Nie jest tak jak powinno być.

Tia… Pam zebrało się na smętne wywody.

Przejdźmy do lepszych spraw.

Prosto, a jak smacznie.

Znowu ,,kaszanka’’ ;P




Kasza gryczana nieprażona*, serek wiejski, krem z awokado**, czereśnie

*udało mi się dorwać w małym sklepiku kaszę nieprażoną i moim zdaniem jest jeszcze lepsza niż popularna kasza gryczana prażona. Podczas gotowania pachnie trochę jak pop-corn, w smaku jest delikatniejsza pomimo, ze gotowana na wodzie, nie na mleku.

** ćwiartka dużego awokado, łyżeczka kakao, odrobina stevii, gorzka czekolada

Wykazałyście wczoraj zainteresowanie moimi zdjęciami ‘niejedzeniowymi’ 
czym jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. 
Nie ma sprawy. 
Będę czasami wstawiać zdjęcia z bardzo różnych dziedzin.

UWAGA. Są bardzo amatorskie :P







Zaczyna się nowy tydzień.

Oby przyniósł coś pozytywnego : )

Pam.

6 komentarzy:

  1. Na pewno smaczna ta kaszanka :D A zdjęcia bardzo łądne ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nie uważam, że należy na blogach pokazywać same profesjonalne zdjęcia. A pomiędzy totalną amatorką a profeską - jest miejsce dla normalnych zdjęć i z chęcią każde oglądam;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedynie czego nie lubię w kaszy gryczanej, to jej zapach w trakcie gotowania. Później już mi smakuje, choć takiej słodkiej wersji jeszcze nie próbowałam :)

    Dodawaj zdjęcia i nie przejmuj się jakością, która wg mnie jest bardzo dobra! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "kaszanka" - przestraszyłam się jak to przeczytałam :D ale ja zobaczyłam miseczkę pełną pyszności i podpis, co w niej jest, to...moje myśli natychmiast odwróciły się od tych pierwotnych :P

    OdpowiedzUsuń
  5. miseczka pełna pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
  6. rozwala mnie nazwa "kaszanka". :P
    I jak normalnej kaszanki nie lubię, to tej z chęcią bym spróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń