czwartek, 11 lipca 2013

23.



Dziś czeka mnie kolejna wizyta u stomatologa.
Mam nadzieję, że na najbliższy czas to już ostatnia.

Nie mogę się już doczekać wyjazdu do Zakopanego.
Jeżdżę tam co roku od 8 lat
I po prostu kocham to miejsce.
Tam nic nie ma znaczenia. Nic się nie liczy.
Z dala od wszystkich, wszystkiego.
Z dala od choroby... Przynajmniej po części…
Wyjeżdżam 20 lipca.
25 wyniki rekrutacji na studia…
Mam nadzieję, że uda mi się tutaj wpadać :]

Dziś śniadanko mało wyszukane, ale smaczne:



Chleb ciemny wieloziarnisty z sopocką, jajkiem, awokado, pomidorem i z serkiem naturalnym, łososiem, awokado, papryką ze szczypiorkiem ziołami i pieprzem. Serek wiejski z otrębami, czereśniami i czekoladą gorzką i białą
Kilka truskawek i rzodkiewek osobno ;)

Wczoraj znajomi znajomych mojej babci
przyjechali i przywieźli łososia z własnej wędzarni.
Nie wiem co to za ludzie, ale rybka była jeszcze ciepła i wyjątkowo smaczna.


 
Problem pod tytułem ,,co na obiad w upalny dzień” rozwiązany.
Przedstawię Wam pomysł na lekki, zdrowy i przede wszystkim pyszny obiad:


Przepis na jedną porcję obiadową
(proporcje u mnie na oko):

2 garści liści szpinaku
80g łososia wędzonego
200g niełuskanego bobu
2 duże garście strączków groszku
2 średnie korzenie pietruszki
kawałeczek awokado

Sos:
2 łyżeczki jogurtu naturalnego
1 mała łyżeczka musztardy
Miód (troszkę z czubka noża)

Dodatkowo:
Pieprz, zioła ( u mnie bazylia i oregano)
Ser do posypania (u mnie Grana Padano)
Pestki słonecznika (ja niestety zapomniałam)

Bób gotujemy i łuskamy. Groszek łuskamy. Pietruszkę gotujemy, następnie kroimy w talarki i podpiekamy na grillowej patelni ok. 15 min na małym ogniu. Szpinak myjemy. Łososia rozdrabniamy na mniejsze kawałki.
Składniki sosu mieszamy i doprawiamy. Wszystko układamy na talerzu, polewamy sosem, prószymy serem itd.



I zapraszam w fantastyczne miejsce:
   

Pam.

11 komentarzy:

  1. Śniadanie mało wyszukane??? Żartujesz sobie??? ^_^ Rewelacyjnie i pomysłowo dobralaś wszystkie składniki. Jest tu chyba wszystko :D.

    A co to za chleb? Tylko raz spotkałam sie z chlebem o trójkątnych kromkach i to chyba w Biedronce :)

    A wyjazdu Ci zazdroszczę. Uwielbiam góry, w prawdzie Zakopane to dla mnie zbyt tłoczne miasto i wolę coś spokojniejszego np. Pieniny, ale i tak powietrze górskie i widoki są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepło, ciepło. Nie Biedronka a Lidl ;) Ciemny Wieloziarnisty. Jest pyszny jak jest świeżutki, ale dosyć długo trzyma świeżość, nie każdemu smakuje bo jest trochę... Kleisty? Dosyć ciężki, ale ja go uwielbiam :]

      Usuń
    2. Wiesz teraz sobie przypomniałam, że też go taki tam widziałam :) Nawet nie zwróciłam uwagi na cenę :) I to chyba taki świeżo pieczony ? :)

      Ja jak sama piekę chleb to też mi wychodzi wilgotny, więc pewnie i ten by mi posmakował ^_^

      Usuń
  2. Aaa, wędzony łosoś! uwielbiam tę rybę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo a ja właśniE wróciłam od stomatologa, ufff xD

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm ta sałatka , uwielbiam takie połączenia , w szczególności z łososiem !
    a śniadanie wcale nie takie sobie, pyszne i zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten obiad musiał być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeny, jeny, jeny! Też chcę taki obiad! Wszystko co uwielbiam na jednym talerzu!

    OdpowiedzUsuń
  7. oho łososia to bym zjadła :O

    OdpowiedzUsuń
  8. Śniadanie wygląda pysznie ;)
    A takie obiad z chęcią zjem, uwielbiam łososia !

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ różnorodne śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń