niedziela, 4 sierpnia 2013

32.



Wróciłam :D
Podróż do domu trwała ponad 12 godzin…
Takie korki.

Najbardziej znane powiedzenie i najprawdziwsze:
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
Własne łóżko, porządny laptop, prysznic, wanna, kołderka, szafki, półki.
W końcu zobaczyłam moją Szczurzynkę :D

Po wczorajszym całym dniu w aucie
musiałam dzisiejszy dzień zacząć od joggingu
po ulicach mojego miasta.
W Zakopanym biegało się super, ale
TU to TU i
TU mi najlepiej.

Więcej napiszę jutro.
Dodam też zdjęcia ;)

Więc fotorelacja jutro, 
dziś tylko śniadanko:



 
Ciemna bułka z masłem orzechowym, wędliną, oscypkiem, pomidorem, cebulką, pieprzem i bazylią
Jajko na miękko.

Czytałam na bieżąco Wasze blogi i 
powiem Wam, że tematem numer jeden była POGODA :P
Co blog to ‘ale upał’, ‘pogoda nie daje odetchnąć’ itd. ;P

A my mieliśmy pogodę fantastyczną, raz tylko padało i raz był upał nie do zniesienia.
Gdynia w nocy powitała nas burzą, 
ranek przywitał pięknym słońcem ;D


Pam.

12 komentarzy:

  1. o takim upale nie dało się nie nappisać ;P
    czekam na fotorelację :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo cieszę się że wróciłaś a wyjazd się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak szczerze zastanów się czy czytanie blogów innych dziewczyn,vittala,bieganie na czczo ( bo pewnie nie bez powodu) dodawanie zdjęć,ciągłe kręcenie się w strefie jedzenia to nie napędzanie choroby i ciągłego myślenia o jedzeniu itp.Wiem ,ze pewnie temu zaprzeczysz ale pomyśl tak dłużej i zobaczysz ,ze to jest ciągłe kręcenie się w temacie jedzenia.Zamiast tego mogłabyś poświęcić czas dla rodzinny,znajomych itp. Przemyśl to dłużej i zobaczysz ,ze to ma sens bo dużo dziewczyn już usunęło bloga bo zdały sobie sprawę ,że to tylko szkodzi a nie pomaga

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam niecierpliwie na relację z wyjazdu :D i mam nadzieję, że standardowo odwiedziłaś nasz coctail bar jagoda :D (bo to chyba z Tobą swego czasu o tym pisałem nie?:D)

    OdpowiedzUsuń
  5. już się nie mogłam Ciebie doczekać;* pisz na maila jak było, czekam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo jajka na miękko - smacznie !!
    cieszę się ,ze już jesteś i czekam a fotorelację ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. nie ma to jak 12sto godzinna podróż... coś o tym wiem, od siedzenia dostawałam mrowienia w tyłku xd

    to czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmm smacznie <3

    zapraszam na rozdanie do siebie!
    www.cookplease.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No nieźle 12 godzin w aucie, podziwiam Cię :)
    Masz racje najlepiej jest w domku, a śniadanko pyszka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że wróciłaś. Czekamy na fotorelację:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja i 24h jechałam, ale jak się jedzie komfortowym samochodem to się tak nie czuje :)

    Kiedyś też ponad 20h, ale z noclegiem także się nie liczy ;PP

    Ja też chcę w góry...jak dopisze pogoda to jadę!

    OdpowiedzUsuń