sobota, 10 sierpnia 2013

38.



Już tydzień minął od powrotu…
Wyjazd w góry dopiero za rok…
Taka mnie jakaś nostalgia dopadła
podczas porannego biegu
pośród pobudzających zmysły kropel deszczu…



A śniadanie weekendowe- jak zawsze kanapki.




Bułka razowa ze słonecznikiem z szynką, awokado, jajkiem, pomidorem, bazylią i pieprzem.
Twarożek z otrębami i szczypiorkiem.

Czas, czas, CZAS, czas…
Gonię go, gonię, a on ciągle ucieka.
Może by trochę zwolnił gdybym i ja przestała się ciągle dokądś spieszyć…


Masz pytanie? ASK
Pam.

8 komentarzy:

  1. oddam Ci awokado , ale kanapki kradnę ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak, czas bardzo szybko ucieka...
    pyszne śniadanko, akurat dziś kupiłam sobie pomidorki i bazylię - zrobię takie kanapeczki na kolację ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam kanapki z chlebka razowego czy bułki na śniadanie... :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Całość wygląda bosko, oddaj twarożek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas biegnie zawsze tak samo, to ludzie przypisują mi jakieś tempo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moizesz chociaz raz w tygodniu wstawić swoje fotomenu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obiecuję nic regularnego, ale wstawię jutro albo w poniedziałek :)

      Usuń