piątek, 16 sierpnia 2013

44.



Jestem uzależniona.

Tak. Muszę w końcu przyznać sama przed sobą.

Jestem uzależniona od marchewek.


Do drugiego śniadania, do obiadu, do kolacji, do ciasta.


O dziwo nie jestem pomarańczowa,

Ale mój tato zawsze powtarza, że

w poprzednim wcieleniu byłam królikiem.

Ale jak tu się oprzeć?

Słodkie, chrupiące, soczyste, strzelają sokiem pod zębami :D


Co to będzie jak pojawi się dynia?!

Tak więc dziś, ku utwierdzeniu taty w jego przekonaniach, marchewka jeszcze na śniadanie.



Pełnoziarniste płatki orkiszowe ze startą marchewką z twarożkiem grani, masłem orzechowym i daktylami.

Przepis:

Pół szklanki pełnoziarnistych płatków orkiszowych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wody
Szklanka mleka
1 duża/ 2 małe marchewki

Twarożek, daktyle, masło orzechowe

Zalewamy płatki i otręby wodą na noc.
Rano zagotowujemy mleko i wrzucamy płatki.
Dodajemy siemię lniane i gotujemy.
Marchewkę ścieramy na drobnych oczkach i dorzucamy do płatków.
Gotujemy aż zgęstnieje.
Podajemy z twarożkiem (u mnie grani Piątnicy), daktylami i masłem orzechowym.

A będąc w temacie marchewki proponuję wam gęsty krem marchewkowy na lekki obiad.


Przepis:

1 pietruszka
Ćwiartka selera
2-3 marchewki
Kawałek cebuli i papryki
Szklanka (250-300ml) bulionu *
Przyprawy**

30g pełnoziarnistego makaronu (u mnie połamane spaghetti)
2 plasterki szynki
otręby

* pół kostki bulionu warzywnego, 2 ziarna ziela angielskiego, liść laurowy, 2 małe strączki suszonego chili zalane kubkiem wrzątku

** słodka i ostra papryka, 2 listki bazylii, suszony majeranek, pieprz, cynamon, curry

Marchewkę, pietruszkę i selera ścieramy na tarce, wrzucamy na rozgrzaną patelnię i po chwili zalewamy niewielką ilością wody, smażymy aż większość wody odparuje, a warzywa zmiękną.
Przekładamy do garnuszka i zalewamy połową szklanki bulionu i gotujemy.
Na patelni z odrobiną rozgrzanego tłuszczu smażymy cebulkę i paprykę.
Wrzucamy do garnka i wszystko blendujemy dolewając bulion według uznania.
Dodajemy zioła i przyprawy oraz otręby.
Podajemy z ugotowanym makaronem i pokrojonymi w drobną kostkę i podsmażoną szynką.


Smacznego : )

Rozpoczynam walkę o każdy dzień.

Nie zażartą bitwę, a spokojną walkę

o radość z każdego dnia,

o panowanie nad sobą,

o uśmiech,

o spokój,

o samoakceptację.


Masz pytanie? ASK



Pam.

16 komentarzy:

  1. Dynia? U mnie w ogrodzie już jest kilka, które czekają na to by coś z nimi zrobic :D a marchewkę to i ja lubię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kocham marchewkę ! :) Mogę dodawać do wszystkiego i jeść o każdej porze.
    Pyszne śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem uzależniona od marchewek. Był czas, kiedy jadłam ich tyle, że była naprawdę pomarańczowa. Później przestałam, a teraz znowu jem...

    Ten krem marchewkowy brzmi ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądają oba dania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam krem marchewkowy, tylko nigdy nie jadłam go z makaronem - moim ulubionym wariantem jest z masłem orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie marchewka tez nie działa... jak byłam blada tak i jestem chociaż ją jem.... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję zza przepis na pomysłowy marchewkowy obiad ;) też je uweilbiam a szczególnie w owsiankach czy plackach z dużą ilością cynamonu, a najlepiej to te proste, bez dodatków do schrupania !!
    miłego dnia króliczku ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpraszam się na taki obiad! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też uwielbiam marchewkę! Najbardziej tę młodą <3 Podobną 'owsiankę' robiłam i była pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zatrać się w tej walce, ale walcz konsekwentnie:) Miłością do marchewki również 'grzeszę', ale na mniejszą skalę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też! :D ale już nawet w szkole się przyzwyczaili :D teraz dzięki opaleniźnie też już nie jestem pomarańczowa, ale był moment, że byłam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też jem dużo, bardzo dużo marchewek:) i orzechów, pysznych, tłuściutkich, tuczących mój zadek orzechów...:P

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tez uwielbiam marchewki ,ale mi sie zbiera pigment na dloniach i stopach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zarówno jedno, jak i drugie danie wygląda świetnie.
    Dziękuję za udział w akcji warzywa w słodyczach 2013.

    OdpowiedzUsuń