piątek, 23 sierpnia 2013

51.



Ciągle mówię o zmianach,

ciągle myślę o zmianach,

ciągle marzę o zmianach,

ciągle czekam na zmiany,

a stoję w miejscu

i to zabija mnie po kawałeczku każdego dnia…
Nie potrafię odnaleźć w sobie siły...

Dosyć smęcenia.

Jak mogę się smucić kiedy w kuchni uśmiecha się do mnie 
piękna, pękata, pomarańczowa DYNIA ;D

Wczoraj był pierogowy debiut, a dziś…

Wierzcie lub nie, pierwszy raz zrobiłam dziś pudding chlebowy ;]

I na pewno nie ostatni.




Malinowo- dyniowo- cynamonowy pudding chlebowy podany z serkiem wiejskim, gorzką czekoladą i prażonymi w miodzie pestkami dyni

Przepis:

2 duże/ 3 małe kromki żytniego chlebka
Jajko
100ml mleka
Szczypta cynamonu
Stevia
Kawałek dyni
Garść malin
Szczypta soli

Serek wiejski, maliny, gorzka czekolada, pestki dyni, miód

Dynię kroimy na małe kawałki.
Chlebek kroimy w kwadraty.
Jajko bełtamy z mlekiem, cynamonem, solą, stevią
W żaroodpornym naczynku układamy w dwóch warstwach kolejno:
chleb, maliny i dynię, masę jajeczną i prószymy cynamonem na koniec.
Odstawiamy na 15-20 min.
Wstawiamy do nagrzanego do 185stopni na 30 min.
Na suchej patelni prażymy pestki dyni, gdy zaczną podskakiwać zdejmujemy z ognia i na jeszcze gorące dolewamy odrobinę miodu.
Podajemy z dodatkami.

Pochwalę się co mój tato przyniósł wczoraj z pracy.

To pewnie forma łapówki, ale ciiii…cho… ;D




Masz pytanie? ASK



Pam.

22 komentarze:

  1. ja to bym ci radziła usunąć bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jest zryty. beznadziejne zdjęcia, mało ciekawych pomysłów, autorka przynudza i jest bardzo niedojrzała. Namnożyło sie teraz tych śniadaniowców jak grzybów po deszczu a co jeden to gorszy. po co prowadzić cos takiego na siłę jak sie nie ma ani pomysłu ani talentu? Według mnie nie ma sensu.

      Usuń
    2. de gustibus non est disputandum :*:*:*:*

      Usuń
    3. Nie przejmuj się Pam. Ja lubię tu zaglądać :)

      Usuń
  2. Pudding chlebowy i u mnie jest na liście przepisów śniadaniowych do wypróbowania, u Ciebie prezentuje się bardzo zachęcająco :))
    Smaczna taka forma łapówki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zmiany na lepsze często przychodzą niespodziewanie, czasem trzeba uzbroić się w cierpliwość, czasem już coś się zmienia, ale sami nie do końca jesteśmy tego świadomi. Będzie dobrze, trzymaj się! ;)

      Usuń
  3. To rób, a nie czekaj! Jedyna rada:)
    A śniadanie już iście jesienne, ale baaardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliny jeszcze trochę lata przemycają ;)

      Usuń
  4. no to do dzieła! i czekam teraz na posta o tym jak czujesz się po zmianach a nie o tym że o nich marzysz;P
    jak się cieszę że w tym roku mam pod dostatkiem własne dynie <3 i wstyd się przyZnać ale mimo że kocham pieczywo to puddingu jeszcze nie robiłaM xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten pudding chlebowy wygląda obłędnie ;D Az sie prosi by zanurzyć w nim łyżeczkę :D

    Co do zmian może nie robisz nic dlatego, że nie jesteś na te zmiany gotowa??? Tak jak piszą dziewczyny wyżej one najcześciej przychodzą raptownie... Musisz tylko poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. DYNIA! <3 U mnie też zagościła :)
    Pyszny pomysł. Jestem pewna, że wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dyniaa! chce krem z dyni <3
    hehe, co z tego jak łapówka, jak fajna :3

    OdpowiedzUsuń
  8. ooooch dynia, mnie i mamie już się skończyła ta wielka, pękata, którą całkiem niedawno przytargałyśmy :3

    OdpowiedzUsuń
  9. tak jesiennie ! za to smacznie :) pudding chlebowy bardzo lubię ;D
    głowa do góry i chop do przodu, nie ma stania w miejscu, tylko powoli do przodu ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba kocham Twojego tatę:P wydaje się być czuły, troskliwy, bardzo partnerski i przyjacielski. widać, że macie ze sobą świetny kontakt i że szalenie Cię kocha.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajny prezent :) I pyszny :)
    Uwielbiam pudding chlebowy...Ta chrupiąca skórka! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Puddingowy debiut, jak najbardziej udany !
    Omnomnomnomno, kradnę czekoladęęęęęęęę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Na zmiany przyjdzie jeszcze czas :) śniadanie to istny cuud! *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. pudding świetny, uwielbiam takie śniadania:) i będę brutalna, ale nie wystarczy mówić, myśleć, marzyć i czekać (czekać to mogą księżniczki w bajce na księcia na białym koniu), trzeba ruszyć tyłek, żeby zmiany nastąpiły :) i tego Ci życzę:):):)!

    OdpowiedzUsuń