niedziela, 25 sierpnia 2013

53.



Niedzielne kanapki były w sobotę,

ale od wczoraj ‘chodziło za mną’

ciepłe, miseczkowe śniadanko.

Niezawodna owsianka?

Mniam, ale ja chcę próbować czegoś nowego.

Manna?

Jadłam pudding z manny na zimno i przekonał mnie on do tej kaszy,

ale do manny na ciepło jeszcze nie byłam przekonana.

To kompromis. 
Owsianko-manna po raz pierwszy ;D





Waniliowa owsianko-manna z brzoskwinią i borówkami (również w środku), nerkowcami i pestkami dyni, kostką czekolady* i miodem


*shogetten nadziewana jogurtem Muller froop marakuja.

Przepis:

25g płatków owsianych
25g kaszy manny
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wody
Niepełna szklanka mleka
Aromat wanilinowy, szczypta soli

Brzoskwinia, borówki, czekolada, miód, nerkowce, dynia

Płatki, otręby i kaszę zalewamy na noc wodą.
Rano zagotowujemy mleko, wrzucamy zalaną mieszankę, dodajemy szczyptę soli, kilka kropli aromatu wanilinowego, siemię lniane i gotujemy aż zgęstnieje.
Podajemy z dodatkami.

Upiekłam wczoraj muffinki.

Nie zwyczajne muffinki.

Ciężko podać dokładny przepis, bo w muffinkach znajduje się wszystko co zalegało w szafie.

Spróbuję jednak odtworzyć co ja tam nawrzucałam ;P



Przepis:
(12 sztuk,
wartość energetyczna sztuki ok. 160kcal- bardzo na oko)

Szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
Pół szklanki mleka
1 jajko
Spora łyżeczka proszku do pieczenia
1/5-1/6 szklanki oleju
1/5-1/6 szklanki cukru

I teraz dodatki. 
U mnie to były:
2 rządki białej czekolady
Rządek gorzkiej czekolady
3-4 cukierki typu mieszanka wedlowska
Milkyway
Garstka lentilek
Łyżeczka cappuccino
Szczypta cynamonu
Garść rodzynek

Wszystkie słodycze (można zastąpić po prostu tabliczką czekolady i dodać więcej cukru) roztapiamy  (ja w mikrofali) i studzimy.
W misce miksujemy mleko z jajkiem, olejem i czekoladową ciapką.
Dodajemy mąkę, rodzynki, proszek do pieczenia i chwilkę miksujemy.
Pieczemy w 180 stopniach przez 15-20min. (Ja ok. 17 min. do suchego patyczka).
Po wystudzeniu ozdabiamy. 



                                                                                                   Muffiny zrobione dla taty na imieniny.
Co z tego, że imieniny były 3 dni temu, a babeczki powstały wczoraj?

Co z tego, że zamiast małych BMW są na nich kolorowe motylki?

Skoro podobno są to jak dotąd najlepsze muffinki jakie upiekłam ;P

Kocham Cię tato :*



Masz pytanie? ASK

Pam.

19 komentarzy:

  1. Muffinki pełne pyszności! A owsianko-mannę na pewno wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem co lepsze, czy śniadaniowa miseczka czy te muffinki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. i tak pewnie ani jednej nie zjadłaś, a jak zjadłaś to miałaś wyrzuty sumienia jak stąd do Chin. Szkoda mi takich osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej się nie opchała i nie jest grubasem przed kompem, który tylko krytykuje ludzi.

      Usuń
    2. Skąd tyle jadu? Nie rozumiem anonimowej krytyki, jeśli nie wstydzisz się swojego zdania, to się chociaż podpisz.

      Usuń
    3. Znowu? Czy po drugiej stronie siedzi stukilowa, zakompleksiona baba, która uważa, że jedzenie wszystkiego, na co ma się ochotę, jest dobre, bo organizm wszystkiego potrzebuje, a wszelkie reżimy żywieniowe są chore? Podpisz się chociaż i pokaż twarz, bohaterze!

      Usuń
  4. Przyszłabym do ciebie na śniadanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie pyszne, miseczkowe śniadanie! I te dodatki, mniam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. coś czuję, że jutro będą muffiny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. takie miseczkowe śniadania lubię i muffiny świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przekonałaś mnie do zjedzenia owsianko-manny, bo Twoja jest niezwykle kolorowa :)
    Muffinki są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muffinki - istny miszmasz :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muffiny wyglądają mega apetycznie, zjadłabym takie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja często wrzucam do muffinek po prostu wszelakie resztki po gościach itd (oczywiście nie nadgryzione, tylko pozostałe po poczęstunku kostki czekolady, bomboniery itd. (nie jem na codzień słodyczy i nie mam jak tego potem po nich "dojeść, więc chowam do słoja")). Wrzucałam nawet wafelki i nadal bło super:) Także utylizujmy resztki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię muffinki, można do nich dodać wszystko:D

    OdpowiedzUsuń
  13. jeju, co tam w tych muffinach się znajduje:)ciekawe jak smakują:)Szkoda też, że nie zrobiłaś zdjęcia jak wyglądają w środku. Pycha:)

    OdpowiedzUsuń