środa, 28 sierpnia 2013

56.



Wczorajszy wieczór…

No cóż…

Jeden z tych gorszych.

Tych, które odbierają radość, uśmiech i ochotę na cokolwiek.

Tych, które wypompowują z sił i energii.

Tych, które dają do myślenia, ale nie zmieniają nic na lepsze.

A może właśnie zmieniają…

W każdym razie dziś jest nowy dzień.
                                          
To śniadanie jakiś czas temu podbiło serca większości bloggerek.

Za każdym razem, kiedy je widziałam, pisałam, że muszę to zrobić,

ale na gadaniu się kończyło.

Wczoraj sprzątając kuchnię znalazłam go w końcu!

Co? Zaginiony AGAR!

No i powstało owsiane ptasie mleczko ;D






Owsiane ptasie mleczko nadziane masłem orzechowym podane z borówkami, musem brzoskwiniowym z cynamonem, rodzynkami, jogurtem i czekoladą

Bazowałam na przepisie Marii, ale wprowadziłam swoje zmiany.

Przepis:

Pół szklanki płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia
120g jogurtu bałkańskiego (u mnie o obniżonej zawartości tłuszczu)
Białko jajka
Łyżeczka agaru rozpuszczona w odrobinie wody
Łyżka syropu o smaku Irish Cafe*
Stevia
Sól
Masło orzechowe

Jogurt bałkański, czekolada Shogetten o smaku Muller Froop marakuja, rodzynki, borówki, brzoskwinia, cynamon

*użyłam syropu do kawy, można zastąpić miodem

Płatki i otręby zalewamy wodą (sporo ponad poziom płatków).
Gdy płatki wchłoną większość wody gotujemy z dodatkiem siemienia lnianego.
Gdy zgęstnieją wlewamy agar i chwilę gotujemy mieszając.
Jogurt mieszamy ze stevią i syropem.
Gdy płatki lekko przestygną mieszamy je z jogurtem.
Białko ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę i delikatnie łączymy z płakami.
Przelewamy połowę do miseczki, kładziemy masło orzechowe i przykrywamy resztą.
Wstawiamy do lodówki na noc, a rano wyjmujemy i podajemy z dodatkami.
Mus brzoskwiniowy to po prostu brzoskwinia zblendowana z cynamonem ;)

Jak już mówiłam,

warto przetrwać burzę,

bo po burzy zawsze wychodzi tęcza.

Tylko dlaczego ten niż wydaje się trwać bez końca, bez szans na poprawę…



Masz pytanie? ASK

Pam.

19 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma czasem gorszy dzień, ale nie wolno się poddawać :) Zawsze potem wychodzi słońce :)

    Sniadanie wygląda bardzo smaczne... Lubię owsiankowe potrawy :)
    Mam też, nadzieję że znajdziesz chwilkę i weźmiesz udział w zabawie do której Cię nominowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda tak delikatnie jak chmurka :) Musiało być pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie przeszkadzał ci smak stevii? Ostatnio słyszałam, że jest on wyczuwalny w wypiekach, a wydaje mi się, że bez obróbki musi mieć jeszcze bardziej intensywny smak ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie czuć ;P Absolutnie nic.

      Usuń
  5. Też masz szczeniaka???? Moze kiedyś na bloga lub do pamiętnika wrzucisz jego zdjęcie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 i pół letniego, ale dla mnie to szczeniak ;D Zdjęcie wstawię jak zrobię ;)

      Usuń
  6. ale to pyszne musi być !!! Kochana codziennie podrzucasz mi przepisy, które modyfikuje i wykorzystuje w swojej kuchni. Ten spróbuje na 100%. Kochana kaŻda z nas ma lepsze i gorsze dni.. ale niestety nasze życie opiera się na ciągłym pokonywaniu trudności. Trzymaj się dzielnie i niech DZISIAJ uśmiech zawita na Twojej twarzy i zajdzie dopiero w raz z zamknięciem oczu wieczorkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pysznie wykombinowałaś to ptasie mleczko, i nadziałaś smacznie !! do tego tak ślicznie podane - obłęd ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bo normalny bałkański zbyt kaloryczny? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę nikogo oszukiwać i siebie przede wszystkim. Niestety tak. Zobaczyłam zwykły grecki bałkański light. I niestety tym razem nie udało mi się podjąć dobrej decyzji...

      Usuń
  9. "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój" - od razu mi się skojarzyło :) Trzymaj się, każdy ma czasem gorsze dni, ale trzeba być dzielnym, bo później może być już tylko lepiej :))
    Śniadanko prezentuje się pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez za mna chodzi te ptasie mleczko, ale jestem zbyt leniwa wieczorem :p

    OdpowiedzUsuń
  11. ale dobrze że tę burzę przetrwałaś i jest już lepiej :)
    agar... nigdy nie próbowałyśmy! a ta owsianka wyglada niesamowicie, jest taka równa, i jak 'wystylizowana'! masz talent ;*
    zapraszamy: http://to-wlasnie-one.blogspot.com/ to dla nas bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. surowe białko jajka? :O a czy samo zmielone siemię lniane nie wystarczy? Trochę mnie brzydzi surowe jajko, a wygląda to super i gdyby tylko nie to jajko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemię ma inną konsystencję, dzięki ubitemu białku będzie pianka :]
      Nie poczujesz tego białka, sparz jajko przed użyciem. Kogla- mogla nigdy nie jadłaś? :P

      Usuń