sobota, 7 września 2013

66.



Akcja naleśnikowa sobota ruszyła,

a ja jadłam sobotnie naleśniki w piątek.

Natomiast dziś w sobotę zjadłam niedzielne kanapki.

No ale cóż, jem to na co mam ochotę ;P






Bułka razowa ze słonecznikiem z

ricottą, ogórkiem, rzodkiewką, cebulką, bazylią i pieprzem/

masłem, polędwicą sopocką, pomidorem, majerankiem, szczypiorkiem, pieprzem.

Twarożek Piątnicy z papryką, cukinią i ziołami.

Dziś rano podczas biegania widziałam jak leci mi para z ust!

Już się tak zimno robi?

Aby wykorzystać pewnie jeden z ostatnich ładnych weekendów

Jadę zaraz z rodzicami  na półwysep.

Jak myśmy kiedyś tam często jeździli, mam cudowne wspomnienia.

Od trzech lat jeździliśmy rzadko i mało co sprawiało radość.

Błagam tylko o to, aby nic nie zepsuło dzisiejszego dnia.

Tfu, poprawka, abym to JA nie zepsuła dzisiejszego dnia.


Masz pytanie? ASK

Pam.

5 komentarzy:

  1. Moim zdaniem to bez różnicy kiedy jesz owsiankę, kanapkę czy naleśniki... Jeśli masz ochotę na naleśniki w piątek to po co czekać do soboty??? Jeśli masz ochotę na kanapki w sobotę to zjedz je w sobotę.. Po co ustalać posiłki typu "sobotnie nalesniki", "niedzielne kanapki" :) Powrót do normalności to jedzenie tego na co mamy ochotę :)

    A kanapki kolorowe i na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się. ja czasami planuje co by tu wymyslic na sniadanie, ale budzę sie z myślą na najzwyklejszą owsiankę, to ją jem! :)

      Usuń
  2. Smacznie, zdrowo, kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tatuaż można znaleźć na moim blogu.
    Oto link do posta:
    http://sniadania-fate.blogspot.com/2013/08/karobowe-knedle-serowe-z-borowkami.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kanapki z twarożkiem i warzywami, pychota!
    No niestety robi się coraz zimniej, więc trzeba korzystać, póki jest ładna pogoda :)

    OdpowiedzUsuń