piątek, 13 września 2013

72.



I znów mamy piątek.
I to 13 :]

Pochłaniam książkę za książką,

a pomyśleć, że kiedyś nienawidziłam czytać.

Lektury? Pff…

Widać do wszystkiego trzeba dorosnąć.

Przez całe życie nie przeczytałam tylu książek co

w te wakacje ;P

A zaczęło się od Millenium.

Dziś śniadanie na ciepło, nie ma co ;P

No i jakże by inaczej, z dynią :D






Jaglany krem dyniowy z malinami, gruszką, figą, masłem orzechowym, białą czekoladą, świeżo startym cynamonem

Nie mogłam się zdecydować na dodatki,

więc jest wszystkiego po trochu i

wszystko świetnie się komponuje.

Zainspirował mnie przepis (jak zwykle) Whiness, ale stworzyłam coś prawie zupełnie innego.

Przepis:

50g kaszy jaglanej
Łyżeczka siemienia
Szklanka mleka
Pół szklanki wody + trochę
2/3 szklanki dyniowego pure
Stevia

Maliny, gruszka, figa, masło orzechowe, czekolada, korzeń cynamonu

Kaszę jaglaną prażymy chwilę na suchej patelni.
Wrzucamy do blendera i mielimy na puch/mąkę/pyłek (jak zwał tak zwał).
Rozprowadzamy to w połowie szklanki wody.
Zagotowujemy mleko i wlewamy kaszę z wodą.
Gotujemy aż powstanie gęsty krem/budyń.
Dodajemy siemię lniane i stevię. (można dolać trochę wody)
1/3 masy przelewamy do innego garnuszka i mieszamy z dyniowym pure.
Przekładamy do miseczki obie masy (można nie dzielić i wszystko wymieszać z dynią, ja chciałam mieć dwukolorową).
Podajemy z dodatkami.

I na koniec mój mały śpioch :*



Łóżko złożone, trzeba leżeć na podłodze... 
                                                                                                          W kojcu sama se śpij ;P


Masz pytanie? ASK




Pam.

12 komentarzy:

  1. najadłaś się taką mini salaterką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nie jest taka mini i była wypełniona po brzegi, więc bez problemu ;)

      Usuń
    2. tak czy owak to chyba za małe śniadanie dla osoby wychodzącej z anoreksji. w ogóle widziałam twój jadłospis i stwierdzam że jesz jak na diecie redukcyjnej

      Usuń
    3. Małe? ja chciałam powiedzieć, że spore, piękne i bardzo i rozpustne, aczkolwiek zdrowe. Superowe śniadanie! Jak się je 5 razy dziennie, śniadanie nie może mieć 1000 kcal tylko koło 400-600.

      Usuń
    4. co za bullshit, też widziałam jej jadłospis i uważam że FANTASTYCZNIE sobie radzi jak na osobę wychodzącą z anoreksji

      Usuń
    5. Anonimie, czy ktoś ci każe akurat tyle zjeść? Jeżeli DLA CIEBIE to za mało- zjedz więcej- na zdrowie. Jednak moim zdaniem paradoksalnie waga nie jest wyznacznikiem tego, czy ktoś jest chory czy nie. Uważam, ze nawet osoba z niedowagą, której życie nie kręci się wokół jedzenia i planowania posiłków jest zdrowsza od tej, która z pozoru wygląda normalnie i spożywa "odpowiednie" porcje, ale schizuje na ten temat i żyje w świecie własnych obsesji. Więc skoro nie znamy rzeczywistości to może lepiej powstrzymać się od osądu? ;)

      Usuń
  2. Miseczka wypełniona po brzegi ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Millenium!! fantastyczna seria prawda? ja pochłonęłam te kolosy w ekstremalnym tempie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię te owsianki "tysiąc dodatków"! Twoje wygląda super. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no smakowitości !!! U mnie ostatnio jaglana króluje zapiekana z jogurtem.
    Nie będę nawet wspominać o dynii którą dodaję dosłownie do WSZYSTKIEGO !!! KOOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ bogate i pyszne śniadanko ^^

    OdpowiedzUsuń