niedziela, 15 września 2013

74.



Ja to jestem utalentowana.

Złamałam nóż krojąc pasztet…

A właściwie to rozsmarowując pasztet na tatowej kanapce…

Przynajmniej uśmialiśmy się od rana ;P

Bieganie jesienią sprawia mi jeszcze więcej radości niż latem ;D

Widoki są jeszcze piękniejsze,

temperatura sprzyja,

mgła zadziwia,

a jedynym minusem są gnijące mirabelki,

na których można się poślizgnąć,

a pesteczki włażą między zagięcia podeszwy ;P

Pora na przełamanie pasma słodkich śniadań.



Tosty francuskie z ziołami i krakowską suchą, szpinak, gruszka i marchewka ze śmietaną zapiekane pod oscypkiem, pomidor malinowy

Przepis:

Tosty:

Bułka wieloziarnista
Jajko
50 ml mleka
Sól, pieprz, suszone zioła, 2 małe plasterki kiełbasy suchej

Mleko bełtamy z jajkiem, pieprzem i solą.
Bułkę kroimy w poprzek i moczymy w jajku kilka minut.
 Smażymy na maśle na rozgrzanej patelni parę minut z każdej strony.
Podajemy obsypane ziołami i z kiełbasą.

Szpinak:

Dużo szpinaku
Pół sporej marchwi
Ćwierć gruszki
Łyżeczka śmietany
Pieprz
Kawałek oscypka (lub innego sera)

Szpinak płuczemy i wrzucamy do garnka o grubym dnie, przykrywamy.
Marchewkę obieramy i kroimy w talarki, chwilę dusimy (ja wrzucam na chwilę na rozgrzaną patelnię, zalewam wrzątkiem tylko do poziomu marchewek i czekam aż cała woda odparuje).
Mieszamy szpinak, marchewkę, pokrojoną gruszkę, śmietanę i pieprz.
Przekładamy do przetartej tłuszczem małej kokilki, obsypujemy startym serem.
Zapiekamy w 175 stopniach 15 min (ja przygotowałam szpinak wieczorem i na noc wstawiłam do lodówki, jeśli przygotowujecie od razu czas pieczenia może się skrócić, można też nie zapiekać).

A wczorajszy dzień zaliczam do tych z serii "oby takich jak najwięcej". 
Znów widzę światełko w tunelu ;D


Masz pytanie? ASK

Pam.


17 komentarzy:

  1. Nóż musiał być stary i wyrobiony :)

    A śniadanie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale świetne i różnorodne śniadanie :D
    ja też dziś musiałam przełamać codzienną poranną słodycz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te zapiekane warzywa musiały być pyszne!

    Uśmiałam się ze złamanego noża :DD

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle niezwykle pomysłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śniadanie piękne! Tylko bardzo malutko kiełbasy...

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście masz talent :D
    pyszne to śniadanie, fajny pomysł na zapiekane warzywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. co, kiełbasa zbyt tłusta żeby dac jej więcej? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubią, to miał być tylko dodatek, akurat ta kiełbasa nie jest tłusta ;P

      Usuń
    2. nie lubisz kiełbasy ale dodajesz ją do posiłku? SEEMS LOGIC.

      Usuń
    3. Matko. Kawałeczek do czegoś zjem z przyjemnością, ale obładowane kiełbasą kromki mi nie smakują. Coś jeszcze wytłumaczyć? Dlaczego coś jem, a dlaczego nie?

      Usuń
  8. Jeszcze mi się nie udało złamać noża, ale wszystko przede mną heh :D
    A pomysł na zapiekane warzywa pożyczam, w końcu mam kokilkę i mogę ją wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niezwykły pomysł :)
    złamanie noża, jestem w pozytywnym szoku <3

    OdpowiedzUsuń
  10. ma niesamowity nastrój, zawsze czuję "to coś" gdy czytam ten wiersz! :D ach, tosty francuskie, wieki nie jadłam! i z oscypkiem *,*

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, dawno nie było u Ciebie śniadania na wytrawnie :) Ta wersja baardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. a gdzie biegasz? i ile zazwyczaj (czasu lub km) :)

    OdpowiedzUsuń