niedziela, 22 września 2013

81.



Dla mnie jesień rozpoczyna się

gdy trzeba palić światło robiąc kolację,

gdy przebarwiają się pierwsze liście a świat nabiera ciepłych barw,

gdy idąc przyspieszam kroku by się rozgrzać.
                                                                                                                              
Ale tak oficjalnie jesień rozpoczyna się dzisiaj

(choć w szkole uczyli nas, że 23…).

Tak więc witaj Jesień :D

Lato do zobaczenia za rok :*

***

Wiecie, że nigdy nie jadłam miseczki kaszy manny na śniadanie?

Nie przypominam sobie, żebym nawet jako dziecko ją jadła.

Odkąd wyrosłam z kanapek przygotowywanych przez tatę

spróbowałam łyżkę manny raz i powiedziałam, że nigdy więcej.

Odkąd przeglądam blogi stwierdziłam, że kiedyś jeszcze spróbuję.

No i była już owsianko-manna,

zimny pudding nadziewany z manny,

ale miseczki zwykłej kaszy nie było.

Jaka okazja jest lepsza na spróbowanie ciepłej papki niż pierwszy dzień jesieni?

I przyznam, że tym razem mi smakowało ;D





Kasza manna na mleku gotowana z brzoskwinią  podana z brzoskwinią, rodzynkami, migdałami karmelizowanymi w miodzie, gorzką czekoladą i świeżo tartym cynamonem

Przepis:

50g kaszy manny
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wody
2/3 szklanki mleka
Szczypta soli

Brzoskwinia, łyżeczka masła, łyżeczka miodu
Gorzka czekolada, korzeń cynamonu

Połowę szklanki wody i mleko zagotowujemy.
Kaszę rozprowadzamy w połowie szklanki wody.
Wlewamy kaszę do gotującego mleka, gotujemy dodając szczyptę soli, brzoskwinię i siemię.
Gotujemy mieszając do zgęstnienia.
Na rozgrzanym maśle smażymy brzoskwinię, rodzynki, migdały potrząsając patelenką (ok. 4 minuty).
Polewamy miodem i smażymy jeszcze chwilę, aż wszystko dokładnie się oblepi.
Podajemy kaszę z dodatkami.

W końcu zmobilizowałam się do zaczarowania mojej dyni tak,
by mogła umilać życie moich kubków smakowych za kilka miesięcy.

Część zapasteryzowałam, część zamroziłam.

Przepis
(3 słoiczki jak na zdjęciu):

Dynia (bliźniaczka tej ocalałej)

Dynię kroimy na kawałki 
(niektórzy kroją na 4 części i pieką godzinę, ja kroję drobniej co znacznie skraca czas pieczenia), układamy na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok. 20 min.
Obieramy i blendujemy.

Słoiki dokładnie myjemy płynem do naczyń, a następnie wyparzamy (pokrywki również).
Dno garnka wykładamy szmatami/ręcznikami/gazetami (u mnie gazety na dnie i szmata) aby słoiki nie popękały.
Gorące puree wkładamy do gorących, suchych słoików zostawiając ok. 1-2 cm.
Starannie czyścimy brzegi słoików i pokrywki.
Zakręcamy słoiki, ale niezbyt mocno.
Wkładamy do garnka i zalewamy do 2/3 wysokości słoików.
Doprowadzamy do wrzenia, przykrywamy garnek i zmniejszamy płomień do minimum.
Gotujemy 20 min.
Wyjmujemy (przez szmatę/rękawice – GORĄCE), dokręcamy maksymalnie wieczka, 
stawiamy do góry dnem, przykrywamy ręcznikiem. 
Zostawiamy na kilka(naście) godzin do wystygnięcia.
Trzymamy w zacienionym miejscu o temp. do 12 stopni.
Kilka miesięcy powinno wytrzymać ;)




Masz pytanie? ASK


Pam.

14 komentarzy:

  1. ja sie wlasnie zastanawialam, czy nie zrobic przetworow z dyni. Ale do czego potem wykorzystujesz takie puree? Tylko do plackow/owsianki? :-) czy do obiadu tez by sie nadawalo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przepraszam, ze się wtrącę, ale też lubię dynię i może komuś przydadzą się moje pomysły ;) Oczywiście jako klasyczny dodatek do placków/kasz/owsianek na śniadanie, ale też dobrze sprawdza się w formie sosu obiadowego np. z makaronem (polecam z curry i masłem orzechowym!)

      Usuń
    2. Dosłownie do wszystkiego. Do owsianek, ciast, placków, do zup, sosów do makaronów, a nawet solo z twarogiem i masłem orzechowym ;)

      Usuń
  2. oo ! wyślij mi słoiczek ! Ja jakoś nie moge się przekonać.
    A manna dobra na wszystko :) Też kiedyś nie lubiłam, a teraz mogłabym jeść i jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Za maną nie przepadam jednak z Twoimi dodatkami bym spróbowała ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Manna - smak dzieciństwa. Najbardziej lubię bananową z malinami, hm moje ulubione połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że się przekonałaś do manny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Manna jest pyszna! A w takim towarzystwie po prostu musiała być smaczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, taka manna nie może nie smakować! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chodziłam do przedszkola, więc nikt nie zaszczepił we mnie niechęci do manny, natomiast w domu jadałam głównie płatki z mlekiem, zatem kaszę odkryłam ponad rok temu i od tamtej pory jadam ją zamiennie z owsianką:)

    Fajna dyńka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Za mannę i takie dodatki mogłabym zabić ^_^

    OdpowiedzUsuń