poniedziałek, 28 października 2013

117.



Dziś czeka mnie długi i trudny dzień.
W sumie jutro też.

Proszę Was bardzo o kciuki.

Jak przetrwam te dwa dni to jestem wielka.

Dystans, uśmiech, wiara i jedziemy ;)

Z resztą dzień zaczęty od 
kopa energii na bieżni, 
pysznego śniadania musi być dobry ;)






Lodówkowy, waniliowy pudding z owsianko-manny nadziewany bananem z bakaliami podany z gruszką, kiwi, pomelo, serkiem homogenizowanym, gorzką czekoladą, prażonymi wiórkami kokosa, cynamonem

Przepis:

Ok. 25 g kaszy manny
Ok. 25 g płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
1/3 laski wanilii
2/3 szklanki wody
2/3 szklanki mleka

Pół dużego banana
Po kilka sztuk orzechów laskowych, włoskich, brazylijskich, ziemnych, migdałów, rodzynek

Kawałek gruszki, kiwi i pomelo, serek homo. nat., gorzka czeko., wiórki kokosa, kora cynamonu  

Płatki, otręby, kaszę zalewamy wodą i odstawiamy na kilka godzin (można pominąć i gotować dłużej).
Zagotować mleko z ziarenkami wanilii i pozostałą laską.
Do gotującego mleka wlać mieszankę i gotować mieszając do zgęstnienia z dodatkiem siemienia lnianego.
Banana rozdziabać widelcem, orzechy posiekać, wymieszać razem z dodatkiem rodzynek.
Wyłowić laskę z garnuszka. Połowę zawartości przelać do naczynka, nałożyć banana, przykryć pozostałą kaszą.
Wstawić do lodówki na całą noc.
Podać z dodatkami.

Trochę smutów : (

Moja mała szczurzynka powoli odchodzi.

Z dnia na dzień jest co raz gorzej.

Zjada już tylko rozciapanego na miazgę banana.

Oczka i nosek pokryte krwio-mazią.

Zawinięta w kocyk wtulona we mnie przesypia godziny…

Moje małe, mądre kochane zwierzątko ;(

Co chwila sprawdzam, czy jeszcze oddycha.

Przedłużam jej mękę? Powinnam uśpić?

Ale czy w naturze ktoś pyta zwierzątko

czy chce umrzeć czy żyć,

czy je uśpić czy nie?

Nie. Nie chcę w to ingerować…

Masz pytanie? ASK

Pam.

10 komentarzy:

  1. Biedne szczurzątko, też przechodziłam takie powolne pożegnanie zwierzaka-przyjaciela. Najgorsze jest patrzenie na to jak powoli ucieka z niego życie i jak się przy tym męczy. Ale potem będzie dobrze, wyląduje za tęczowym mostem razem ze wszystkimi innymi gryzoniami i pupilami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę vędę trzymać kciuki... Dasz radę, zwłaszcza po tak smacznym śniadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze? Ja bym uśpiła.
    Nie mam zwierzątka, miałam królika przez kilkanaście lat i bardzo się związałam. Postanowiłam wtedy nigdy nie mieć już zwierzęcia, bo za bardzo przeżywałam... oczywiście to tylko gadanie. Każdy człowiek po stracie plecie takie głupoty. Teraz bardzo chciałabym mieć kota:)

    Pisałaś kiedyś, że jadasz podobne obiady do moich, a ja widzę, że mamy podobny plan zajęć. Tzn. ja miałam parę lat z rzędu właśnie tak, że jak się przetrwało poniedziałek i wtorek, to w zasadzie już weekend^^:)

    Trzymaj się ciepło, pomyśl o tym, że miliony ludzi na całym świecie codziennie traci nie tylko zwierzętko-przyjaciela, ale i kogoś bliskiego. Zawsze przykro, zawsze boli. Ale zawsze mija:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymaj się!
    A śniadanie cudowne. Uwielbiam takie nadziane puddingi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia! biedny zwierzaczek, też już kilka razy straciłam zwierzaczka i wiem, że zawsze się to przeżywa. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki apetyczny ten pudding :)
    To zależy od ciepie czy psinkę uśpić ... ja myślę że ona się już męczy , może lepiej ją uśpić?:(
    Trzymaj się !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczurka :P Piesek na szczęście ma się dobrze ;)

      Usuń
  7. Pudding wygląda bardzo apetycznie ! Muszę kiedyś wypróbować na śniadanie - tylko jak będzie jakoś ciepło z rana, bo tak to muszę mieć rozgrzewającą owsiankę :)
    Co to suczki to bardzo Ci współczuje. Wiem jak to jest. Ja nie byłam przygotowana, stało się to nagle - wypadek. Uważam jednak, że do tego nie można się ani przygotować. Ciesz się każdą chwilą z nią !

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymam za niego kciuki .. Biedactwo. Jeszcze najgorzej się patrzy jak cierpi i nie można nic zrobić. Trzymajcie się !

    OdpowiedzUsuń
  9. biedny szczurek... jedyna wadą zwierząt jest to, że żyją krócej... mój szczur na szczęście uciekł w "sędziwym" wieku. przynajmniej pamiętam go w dobrej formie. nie wyobrażam sobie co będzie jak mój kot się zestarzeje, obym umarła pierwsza.

    tak, czy inaczej przynajmniej pudding ma się dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń