czwartek, 31 października 2013

120. Halloweenowe śniadanie z dynią :D


No to dziś wolne :D

Teoretycznie mam półtorej godziny angielskiego,

ale robić godzinną wyprawę na uniwerek po to

by posiedzieć na angielskim, który jestem w stanie nadrobić w 20 minut,

kolejną godzinną wyprawę powrotną…

Rozbijanie całego dnia dla 1.5godz ang.?

O nie.

Czterodniowy weekend to lepsza opcja ;P

Weekend jak weekend, pod znakiem nauki i książek,

ale oczywiście nie tylko ;P


Pomysł na dzisiejsze śniadanie zrodził mi się podczas

wtorkowej wizyty w Manekinie na okienkach.

Przytłaczająca liczba wszelkiego rodzaju naleśników

wytrawnych, słodkich,

a do tego naleśniki ziemniaczane,

zapiekane, lasagne naleśnikowe i…

naleśnikowe spaghetti.




Naleśnikowe spaghetti (pełnoziarniste, dyniowe) z jogurtem naturalnym, karmelizowaną waniliową gruszką i dynią z rodzynkami, orzechami ziemnymi i świeżo tartym cynamonem

Przepis:

Ciasto:
50g mąki 3 zboża
Jajko
2 duże łyżki puree z pieczonej dyni
Płyn (u mnie woda i mleko) ok. 130 ml.

Wszystkie składniki na naleśniki mieszamy i odstawiamy na min. 30 min. (ja na całą noc).
Przed smażeniem zamieszać, ewentualnie dolać wody/mleka.
Smażyć z dwu stron na rozgrzanej, natłuszczonej patelni.
Zwinąć naleśniki w rulony i pociąć, rozwinąć- otrzymujemy a’la makaron.

Karmelizowane:
Mała gruszka
Kawałek dyni
Kawałek masła
Miód (wg uznania)
1/3 laski wanilii
Garstka rodzynek

Gruszkę i dynię kroimy na małe kawałki.
W rondelku rozpuszczamy kawałek masła, wrzucamy owoce, nie mieszając trzymamy na małym ogniu ok. 3 minutki, dodajemy ziarenka z laski wanilii i mieszamy.
Dodajemy rodzynki.
Zalewamy miodem i trzymamy na ogniu jeszcze chwilę.

Podajemy spaghetti z jogurtem i zawartością garnuszka, podprażonymi orzechami arachidowymi i cynamonem


MNIAM MNIAM :D 



Pam.

14 komentarzy:

  1. naleśnikowe spaghetti? wow! ale to świetnie wygląda :D ciekawa jestem smaku! zrobię, zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach te trudne studenckie decyzje, kiedy półtorej godziny zajęć jawi sie jako wyjątkowy przeszkadzacz i strata czasu i ta myśl "a może by to olać?".
    I od razu dzień jest inny!:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, jadłam kiedyś naleśniki w formie makaronu w zupie cebulowo-koperkowej, to było coś! :D pyszne śniadanie, a ta dynia... nieodłączny element halloweenowego poranka haha :D miłego wypoczynku w ciągu weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny pomysł, ostatnio gdzieś go widziałam i obiecałam sobie, że też tak zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oryginalny i na pewno smaczny pomysł.. Do wypróbowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak wyprawa do Manekina na naleśniki podczas okienka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam kiedyś takie naleśnikowe spaghetti i było pyszne :D Dobrze, że mi o nim przypomniałas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł na makaron :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki super pomysł ! Pierwsze słyszę o takim spaghetti ! Dziękuję za inspirację - do wypróbowania :)
    A u mnie dziś spaghetti ale klasyczna na obiad ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. chętnie przerobię sobie naleśniki na takie spaghetti, dobry pomysł-tym bardziej w pysznej słodkiej dyniowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o mamo, tożto pomysł roku! :) z pewnością wypróbuję, może i nawet jutro- bo w końcu czemu nie!
    cieszę się z Twojego uczestnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tu mnie zaskoczyłaś. Ja zawsze naleśnikowy makaron to do rosołku niedzielnego :) Spróbuję na słodko !

    OdpowiedzUsuń
  13. apetyczne! w mojej szkole zrobili dzień rektorski i chwała im za to! ;)

    OdpowiedzUsuń