poniedziałek, 7 października 2013

96. Lane kluski



Niektórzy już dobrych kilka dni temu rozpoczęli studenckie życie,
ja dopiero dziś mam pierwszy dzień zajęć :D

Co drugi poniedziałek zaczynam (jak dziś)

o 11.45, a co drugi o 9.45             do 15.


Dzień rozpoczęty potrójnie dobrze:


poranne psiaki- przytulaki w łóżku z moim mokrym noskiem,

cudowny bieg pozwalający uciec do własnego świata,

przepyszne śniadanie pieszczące podniebienie i żołądek,

oby równie dobrze się skończył ;]


Nie wiem jak to możliwe, że przez lata

jedzenia miseczkowych śniadań

lane kluski wypróbowałam dopiero w te wakacje.

Teraz mogłabym je jeść i jeść ;P


A w tym wydaniu są po prostu wspaniałe:






Kokosowe kluski lane na mleku gotowane ze startą gruszką podane ze śliwkami, cynamonem, orzechami laskowymi, gorzką czekoladą, daktylami

Przepis:



Kluski:

50g mąki 3 zboża
Jajko
2 łyżki mleka kokosowego
2-3 łyżki wody

Szklanka mleka
Pół szklanki wody
Mała gruszka

Kilka węgierek, korzeń cynamonu, orzechy laskowe, gorzka czekolada, daktyle

Składniki na kluski dokładnie mieszamy.
Dodajemy tyle wody ile potrzeba, by uzyskać gęstą lecz lejącą konsystencję.
Wodę i mleko zagotowujemy.
Lejemy kluski na gorące mleko.
Gotujemy kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię.
W międzyczasie dodajemy startą na grubych oczkach gruszkę.
Podajemy z dodatkami.

Koniec jedzenia z zegarkiem w ręku,

Koniec jedzenia na konkretną godzinę,

Koniec myślenia nieustannie o jedzeniu.

Jedzenie pozwala żyć, ale nie jest sensem życia.

Masz pytanie? ASK


Pam.

12 komentarzy:

  1. wspaniałe śniadanie;) udanego dnia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lane kluski jadłam w szpitalu i jakoś mi nie smakowały... Pomimo tego spróbuje Twojej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. strasznie bym chciała by tak było. by nie myśleć non stop o jedzeniu. o tym że już za 3 godziny zjem serek wiejski oczywiście light. że za dwie godziny będę mogła sobie pozwolić na 2 marchewki (chociaż może nie, bo na noc nie powinno się jeść marchewek bo tyle cukru).. kwestia jak to osiągnąć

    OdpowiedzUsuń
  4. i KONIEC z kombinowaniem!
    nie myśl, nie analizuj, nie przeżywaj.
    żyj!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale dawno nie jadłam ! Jak mi o nich smacznie przypomniałaś ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Lane są cudowne :) A kokosowe - pyszności !
    Bardzo słuszne końcowe postanowienia :) Podobają mi się :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta miseczka wygląda tak uroczo, że od razu mam ochotę biec do kuchni przygotować takie śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ich dawno nie jadłam! Muszę zrobić w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mleczko kokosowe? no tak, jeszcze o tym dziś zapomniałam! jak zwykle ;p kusisz tymi kluseczkami ;D
    zgadzam się ze słowami Agaty, zawsze dobrze radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oprószone cynamonem... z takimi dodatkami.. pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Udusze Cię... narobiłaś smaka jak zwykle, a ja nie umiem tak pięknie przygotowywać potraw jak Ty. Co Ty na to ... adoptowałabym Cię :D?

    Kochana gratuluje takiego podejścia:***

    OdpowiedzUsuń