niedziela, 3 listopada 2013

123.

4 dni weekendu się rozpłynęły, a ja mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.
Czy tylko ja się tak zaangażowałam w te studia?
Inni siedzą i się opieprzają a ja non-stop coś, 
czy wszyscy tak mają?
Mój chory perfekcjonizm...


Niedziela. Bieganie. Deszcz. Książka. Komputer. Deszcz. Spacer.

No i pyszne śniadanie:






Zapiekana owsianka bananowo- ricottowa na mleku sojowym z cynamonem, śliwką, białą czekoladą, sezamem, rodzynkami i miodem

Przepis:

50g płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wody
2/3 szklanki mleka sojowego
Mały banan
Czubata łyżka ricotty

Śliwka, kora cynamonu, czekolada, sezam, rodzynki, miód

Płatki i otręby zalać wodą. Odstawić do napęcznienia.
Zagotować płatki w mleku sojowym z dodatkiem siemienia lnianego.
Gotować do zgęstnienia.
Banana rozdziabać widelcem i wrzucić do płatków.
Gotować chwilę.
Do natłuszczonego naczynka żaroodpornego wlać połowę masy.
Do pozostałej masy dodać ricottę i gotować chwilę do połączenia.
Przelać do naczynka. Ja odstawiłam na noc.
Ułożyć na wierzchu cynamon, śliwkę, banana, czekoladę i sezam.
Zapiekać ok. 25-30 min w 180 stopniach.
Posypać cynamonem, rodzynkami i polać miodem.


Pam.

14 komentarzy:

  1. Rzeczywiście śniadanie apetyczne ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie jadłam pieczonej. Twoja wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rodzynki out i mogę jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To zależy, czy rzeczywiście tyle Wam zadają, czy robisz trochę 'na zaś'. Jeśli robisz 'na zaś' i 'na wszelki wypadek', co zwykłam swego czasu robić, to jednak robiłam to na luzie, z poczuciem, że nie ma przymusu i mam na to ochotę.
    Perfekcjonizm to straszny wróg. Chociaż początkowo wydaje się niegroźnym 'przyjacielem'. Z biegiem czasu potrafi narobić wielkich szkód. Ale nikt w te słowa nie uwierzy. Nikt, kto sam przez to nie przeszedł.

    OdpowiedzUsuń
  5. zapiekana z ricottą nie mogła nie smakować! poza tym te wszystkie inne pyszne smaki i miodek <3
    zabiegana...może znajdź choć odrobinę na odpoczynek. sama doświadczam co to jest perfekcjonizm i wiem, że nie warto zbytnio się przemęczać. powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  6. wiem co czujesz...chory perfekcjonizm...mam to samo, jednak od tego roku akademickiego postanowiłam z tym walczyć...spróbuj, naprawdę warto!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda nieziemsko ! :)
    Może poluzuj troszkę z nauką ? Nie można być aż tak perfekcyjnym ! :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten miód cudownie się rozpływa... :D
    Chyba każdy z nas ma skłonności do perfekcjonizmu, ale trzeba pamiętać o zdrowym rozsądku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę całą owsiankę, same dobre rzeczy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sto lat nie piekłam owsianki :)
    perfekcjonizm- jakże bliskie mi słowo

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, ile tego miodu! pychotka i zdrowo na jesienne deszczowe dni:) na wzmocnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te śliwki na wierzchu, omomomomomomom

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za inspirację :) efekty tutaj: http://jempenyihir.blogspot.com/2013/11/zapiekana-owsianka.html :)

    OdpowiedzUsuń