poniedziałek, 4 listopada 2013

124.

Wczoraj podczas wieczornego spaceru z psem, 
wdychając głęboko wspaniałe jesienne powietrze, 
zaglądając ludziom w okna, 
uśmiechając się do przypadkowo mijanych osób 
uświadomiłam sobie, że to co niedawno pisałam o 
mojej utracie wyobraźni to nieprawda. 
Bzdura. 
Nie straciłam nawet cząstki z mojej wyobraźni. 
Jedynie uległa ona modyfikacji- dojrzała, tak jak i ja dojrzałam. 
Ale jest ze mną i to właśnie ona zawsze pomaga, 
daje nadzieję i pozwala cieszyć się z błahostek, 
bo pomaga kreować rzeczywistość bardziej optymistyczną niż faktycznie jest.
Bardzo mnie to podbudowało :D


Co do śniadań... 
Lista rzeczy do wypróbowania, zrobienia, 
liczba podpatrzonych inspiracji i wspaniałych smaków do odkrycia 
ciągle się wydłuża.
A ja co? 
Łapię za garnek i gotuję owsiankę, smażę naleśniki i placki przegryzając to kanapką.
A przecież tak wiele dań jest mało czasochłonnych lub można je przygotować wieczorem.
Tak więc muszę w końcu coś urozmaicić, 
bo owsianka mimo, że codziennie inna to wciąż ta sama owsianka. 
No oczywiście najważniejsze jest to na co mam ochotę ;P

Dziś debiut:




Waniliowe serniczki z ricotty z patelni podane z granatem, pomelo, prażonymi wiórkami kokosa, poppingiem amarantusa i gorzką czekoladą

Już dawno temu zainspirował mnie przepis Natalii.

Przepis:

20g mąki pszennej pełnoziarnistej
20g kaszy manny
małe jajko
180g ricotty
1/3 laski wanilii
stevia
szczypta soli

olej kokosowy do smażenia, ziarna granata, kawałek pomelo, wiórki kokosowe, popping, gorzka czekolada

Rozbełtać jajko.
Wymieszać jajo z ricottą na gładką masę.
Dodać ziarenka z 1/3 laski wanilii.
Przesiać mąkę z kaszą, stevią i solą.
Wymieszać na gładką, jednolitą masę i włożyć do lodówki na całą noc.
Nakładać na patelnię rozgrzaną i przetartą tłuszczem przy pomocy łyżki i łyżeczki.
(Mi formowanie dłońmi jakoś nie idzie :P)

Smażyć pod przykryciem.
Podawać z dodatkami.

Nowy tydzień pora rozpocząć :D

Pytania?

 
Pam.

12 komentarzy:

  1. To zdjecie na widelcu najchętniej bym zjadła :) u mnie dzis też serniczki. I dobrze znam ból długiej listy sniadan do zrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa, serniczki z ricotty? Jeszcze o tym nie słyszałam, ale niesamowicie mi się ten pomysł podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle tego ta talerzu, że w pierwsze chwili nie mogłam się odnaleźć :) bardzo fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ukochana ricotta w serniczkach? Wyobrażam sobie jakie musiały być cudownie delikatne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uważam, że jeśli mamy ochotę jeść owsiankę 7 dni w tygodni to ją jedzmy. O ile tylko nie pałamy strachem przed zburzeniem takiego schematu:)

    Podobnie jak Ty, kocham swoją wyobraźnię.
    I nie wyobrażam sobie (sic!) żyć bez niej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam taką listę, która zamiast skracać się to się wydłuża no ale jak ma się ochotę na co innego.. :)

    Zdjęcia robisz coraz lepsze.. Wyrabiasz się:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja lista wydłuża się z każdym dniem, a ja co dzień staram się ją skrócić ;)
    Cieszę się, że smakowały, też je lubię. Wspaniałe dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja lista jest taka długa jak z Polski do Chin a nawet jeszcze dłuższa ! :)
    A serniczki też koniecznie muszę zrobić .

    OdpowiedzUsuń
  9. Serniczki z ricotty? takich jeszcze nie robiłam, a ricottę kocham, więc czas się za nie zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze mam długą listę, ale przeważnie pozostaje na zalaniu jogurtem owoców i płatków

    OdpowiedzUsuń
  11. zrobione z ricotty - te to dopiero muszę być puszyste jak chmurki ! wyglądają świetnie :) masz to jak w banku , że je wypróbuję ;D
    uważam, że warto próbować nowe smaki, kiedyś owsianka była moim śniadaniem nie do zastąpienia, jadłam ją przecież codziennie i dobrze mi z tym było, do czasu kiedy nie chciałam się skusić na nic innego...nie warto tak reagować. Przede wszystkim jedz to co lubisz, to na co masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moją listę zakładek do zrobienia można przewijać przez czas trwania jednego serialu :) A serniczki mi nie wychodzą :(

    OdpowiedzUsuń