sobota, 23 listopada 2013

143.

Sobotni leniwy poranek- kocham takie :D

Miałam siedzieć dziś w domku i się doleczyć, 
ale mama chce mnie wyciągnąć do galerii, 
żebym wybrała sobie jakiś drobiazg na prezent i przy okazji spędzić trochę czasu razem. 

Ogólnie bardzo się cieszę, bo ostatnio kontakt nam się bardzo poprawił. 
Więc nauka nie zając, galerio nadchodzę ;]

Co z tego, że w poniedziałek i wtorek mam 2 kolokwia 
w końcu po coś się uczę do późnych wieczorów na bieżąco, 
żeby w takich sytuacjach nie mieć wyrzutów sumienia, że marnotrawię czas.
Tłumaczę sobie to racjonalnie, ale ten pieprzony perfekcjonizm nie daje żyć...


Śniadanie pięknie pachnące, aromatyczne, pyszne:






Zapiekana marchwiowo- korzenna jaglanka z ricottą pod gruszką i śliwką, sezamem, orzechami włoskimi, rodzynkami i miodem

Przepis:

50g kaszy jaglanej
Woda do gotowania + sól
2/3 szklanki mleka sojowego
Spora marchewka
Łyżeczka siemienia lnianego
2 pełne łyżki ricotty
Łyżeczka cynamonu
Niepełna łyżeczka przyprawy korzennej

Kawałek gruszki, duża śliwka, garstka sezamu, orzechów włoskich, rodzynek, kora cynamonu, miód leśny

Kaszę prażymy na suchej patelni aż zacznie orzechowo pachnieć.
Płuczemy pod zimną wodą.
Gotujemy kaszę na osolonym wrzątku 15min., odlewamy nadmiar wody.
Zalewamy kaszę mlekiem sojowym, dodajemy przyprawy, siemię i marchewkę startą na drobnych oczkach.
Gotujemy do zgęstnienia.
Dodajemy ricottę, mieszamy.
Przelewamy do naczynka żaroodpornego.
(Ja odstawiłam na całą noc)
Obsypujemy cynamonem, obkładamy owocami i bakaliami.
Pieczemy w 180 stopniach ok 20-25 min.
Podajemy z miodkiem.

Różnica między takim, a sklepowym za grosze jest ogromna!
(Nie, nie otrzymałam produktów tej firmy za darmo,
ani nie chcę się nikomu podlizać, 
po prostu bardzo lubię porządne firmy, które warto zareklamować :D)

Pytania?

 

Pam.

15 komentarzy:

  1. Pracujesz solidnie i ciężko, NALEŻY ci się odpoczynek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że z mamą Ci się układa :)
    Odpocznij! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, widzę, że dziś piszemy o tym samym - pieprzonym perfekcjonizmie. życie bez niego byłoby trochę łatwiejsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniadanie wygląda przepysznie - marchew, gruszka, śliwka, orzechy - brzmi idealnie :)
    A co do perfekcjonizmu to trochę wiem, co czujesz.. Też uczę się na bieżąco itd. , ale potem i tak w weekend spędzam czas nad książkami, bo inaczej mam takie wyrzuty sumienia, że mogłam się bardziej nauczyć .. Ale i tak jest już lepiej niż było rok temu, w końcu zaczynam sobie uświadamiać, że nie można być we wszystkim najlepszym. Spróbuj odpocząć, należy Ci się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dobrze;* ja też dziś z mamuśką ruszam do galerii <3

    OdpowiedzUsuń
  6. perfekcjonizmu czasami trzeba się wystrzegać, nie jest zawsze dobry, zresztą sama widzisz i ja też to po sobie wiem, nie do przesady, czasami warto dać sobie luz ;) też życzę ci przyjemnego dnia, odpocznij sobie, należy Ci się :)
    co do jaglanki to świetny pomysł - jeszcze nigdy jej tak nie zapiekałam, ale chętnie się zainspiruję bo zapowiada się bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za miłe słowa:)miłego dnia z mamą.Myślę ze będzie co wspominać.Sklep to całe moje życie.Pozdrawiam Monika Sz

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze, Twoje wypieki zawsze pobudzają mój apetyt hahaha aż czuć ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypiek nafaszerowany zdrowymi pysznościami, kwintesencja jesieni :) Zazdroszczę wypadu z mamą

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pyszności ! Z miodkiem musiało być super :)
    Udanego wypadu do galerii !

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro napisałaś słowo 'wyrzuty' pomiędzy dziwnym usprawiedliwieniem przed wyjściem do galerii a ślęczeniem po nocach ucząc się na bieżąco to oznacza, że co jak co - ale wyrzuty masz potężne.

    Uważaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. czasem trzeba dać sobie spokój. nawet ja to już przyjęłam do wiadomości :) i fajnie, że kontakty z mama się polepszają, moja nigdy nie wyjdzie z taką inicjatywą..
    sniadanie jak zawsze najpiękniejsze na świecie, ale to już Ci mówiłam :D tak samo jak to, że warto inwestować w dobry, prawdziwy miód

    OdpowiedzUsuń
  13. Problem perfekcjonizmu jest mi znany. To, że jedziesz do galerii zamiast siedzieć w domu i męczyć się nad książkami to już ofromny sukces. Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dokładnie, ja też widzę różnicę dlatego nie żal mi wydać troszkę więcej pieniążków, choć groszem nie śmierdzę :P dodatkowo wiem, że idzie to do Moniki, a ona ma wspaniałe maluszki na utrzymaniu więc ani trochę nie żal :D

    OdpowiedzUsuń