wtorek, 26 listopada 2013

146.

Wyjątkowo mam dziś na 13.15, nie na 9.45, więc mam czas na naskrobanie kilku słów.
O ile ktoś przeczyta :P

Przede wszystkim do Was. 
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wszystkie życzenia i za wspólne śniadanko. 
Potraficie dać takiego kopsasa pozytywnej energii, że łoł :D

Po drugie miałam na szczęście czas na dospanie, bieganie i 
na naukę do dzisiejszego koloska, o matko i to tego się boję poważnie. 
Proszę o kciuki :]

I miałam czas na debiutowe śniadanie :D
W sobotę obiecałam pochwalić się prezentem, 
więc chwalę się dziś jego wytworem - GOFRAMI.
Tak! 
W końcu przestanie mi język uciekać na widok waszych wspaniałych gofferków
a wakacyjne wspomnienia będę mogła odtwarzać tak często jak tylko będę chciała, 
no bo komu gofry nie kojarzą się z wakacjami?

Tyle inspiracji znalazłam na Waszych blogach i już mam w planach wykorzystanie co do jednej, 
ale dziś postawiłam na zwyczajne w ramach zaprzyjaźniania z gofrorobem :P
Jak na pierwszy raz muszę przyznać, że jestem z siebie całkiem zadowolona :)






Pełnoziarniste gofry z jogurtem greckim i kaki karmelizowanym z rodzynkami masłem i miodem oprószone cynamonem

Przepis:

40g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki 3 zboża
Jajko
70 ml płynu ( u mnie mleko+ woda)
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli
Łyżeczka oleju rzepakowego
Stewia

Masło, miód, kaki, rodzynki, kora cynamonu

Bełtamy jajko, olej, część mleka.
Przesiewamy mąkę, sodę, sól, stewię i mieszamy dolewając resztę płynu do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiłam ciasto na noc.
Kroimy kaki na kawałki. W rondelku rozgrzewamy masło, wrzucamy kaki i smażymy chwilę. Dodajemy miód i rodzynki.
Pieczemy goferki i podajemy z dodatkami.

I drobiazg od mamy :)



Dziwne, że po 19 latach życia zaczynamy tworzyć więź.
Spędzamy ostatnio dużo czasu, rozmawiamy. Bardzo się cieszę.
Wczorajszy wieczór oczywiście musiał obfitować w łzy...
Że zmarnowałam tyle czasu życia, tyle dni, tyle krzywd, tyle okazji.
A najgorsze jest to, że nie potrafię nic zmienić.
Najgorsze jest to, że nikt nie wiem i przede wszystkim ja nie wiem jak sobie pomóc.  
Decyzje, które podejmuję teraz decydują o moim całym życiu...
"I co, skończysz studia, będziesz miała 26 lat i co?
I obudzisz się z ręką w nocniku. "
Wszystko już będzie za mną, a ja z tego nie korzystam i powrotu nie będzie...
Takie urodzinowe smuty...

Pytania?

Pam.

14 komentarzy:

  1. ja zmarnowałam kilka lat ale głównie przez swój perfekcjonizm. Z drugiej strony popchnął on mnie np do tego, że teraz mieszkam sama, utrzymuję się, studiuję jednocześnie i daję radę - bo jestem skrupulatna i obowiązkowa. Może postaraj się z czegoś, co dotąd uważałaś za zło i marnotrawstwo wyciągnąć wnioski i kilka pozytywnych faktów :) Tak się da, nawet z choroby

    a gofry idealne - równiutkie i dopracowane :D haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze też chce mieć tyle lat:)co ty.Życie bierz garściami i niczego nie żałuj.Monika Sz

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka masz gofrownice? podasz jakis link? pleaseeeeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś takiego chyba, tyle, że moja kosztowała chyba 88-9 zł.
      http://www.euro.com.pl/gofrownice/mpm-mop-06m.bhtml

      Usuń
  4. Jakie cudowne gofry ! Mistrzostwo kochana , mistrzostwo !
    A ja jeszcze się gofrownicy nie dorobiłam . Czeeemu ? :<

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnie dopadają takie "refleksje"...
    Też musze pogodzić się z moją gofrownicą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba już tylko ja nie posiadam gofroroba :<
    Prześlij mi te cuda, proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też marzę o gofrownicy!:P zazdroszczę...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. gofrownica na dziewiętnastkę to jak auto na osiemnastkę! :)
    wiesz, ostatnio tak myślę, że może nie warto robić wszystkiego w ten sposób, żeby miało jakiś ,,cel". życie nie składa się tylko z targetów do których dążymy. po prostu żyjmy, teraz. tak jak lubimy. i róbmy to co lubimy. a przecież mówiłaś, że podobają Ci się studia. rób co kochasz i ciesz się z tego- to podobno jest gwarancją sukcesu

    OdpowiedzUsuń
  9. http://kompulsywnejedzenie27.blogspot.com/2013/11/wniosek.html

    Dla osób z problemami z OBJADANIEM, ale i nie tylko.
    Zobacz czy czasami nie jesteś dla siebie zbyt surowa?

    OdpowiedzUsuń
  10. Według mnie, nie powinnaś myśleć, że zmarnowałaś czas, bo w końcu nasze życie nigdy nie jest pasmem samych sukcesów. Najważniejsze jest to, żeby próbować dążyć do szczęścia, a w końcu wszystko się ułoży!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze ,że chociaż śniadanie smakowało;)

    OdpowiedzUsuń