czwartek, 28 listopada 2013

148.

Och, jak to dobrze, że o 12 zaczynam weekend. 
Uff...
Ale co to za weekend, gdy mam nieproporcjonalnie dużą ilość nauki do ilości czasu...

Ale czas na poranne bieganie i śniadanie zawsze się znajdzie :D

Dzisiejsze śniadanko zjedzone z Navynut :*
Navy chciała zjeść ze mną urodzinową owsiankę, 
niestety pisanie sprawdzianów było ważniejsze ;P ,
ale w ramach rehabilitacji (jak to sama nazwała) jemy wspólnie dziś :D

Miało być miseczkowo- bo szybciej.
Miała być kasza kukurydziana, bo obie mamy na nią ochotę, ale ja niestety nie zdążyłam się w nią zaopatrzyć.
No to teraz tak: kluski czy budyń?
Budyń. Nie kluski. Jednak budyń. To niech będą kluski. 
Tia... Nie ma to jak zdecydowanie...

No i stanęło na budyniu :D

Robiłam sama po raz pierwszy, więc kolejny debiut i przyznam, że trochę się tego bałam, ale zupełnie nie potrzebnie! To było pyszne :D




Owsiany budyń bananowo-kokosowy z mleka sojowego z gruszką, surowymi pistacjami, surowym ziarnem kakaowca, cynamonem, chałwą

Bardzo dziękuję za dzisiejsze wspólne śniadanko :D
Swoją drogą bardzo spodobał mi się ten sposób wspólnego, wirtualnego jedzenia :)

Przepis:

ok. 50g mąki owsianej
Łyżeczka siemienia lnianego
Małe jajko
Mały banan
Buteleczka mleka sojowego kokosowego (330 ml)
Trochę wody

Kora cynamonu, kawałek gruszki, garstka surowych pistacji, ziaren kakaowca

Jajko bełtamy. Banana rozgniatamy. Mieszamy.
Dodajemy mąkę do masy.
Mieszamy i dolewamy trochę wody, aby konsystencja nie była zbyt gęsta.
Zagotowujemy mleko i szybko wlewamy przygotowaną masę energicznie mieszając, aby nie utworzyły się kluski. Dodajemy siemię lniane.
Gotujemy do zgęstnienia mieszając.
Podajmy z dodatkami.

Jeżeli używacie innego mleka proponuję trochę dosłodzić budyń, to jest samo w sobie bardzo słodkie.

A na nominację do '10 faktów o mnie' obiecuję odpowiedzieć jutro lub w sobotę :D

Pytania?

Pam.

12 komentarzy:

  1. Witaj,

    powstał pomysł stworzenia osobnego miejsca w sieci, gdzie znajdowałyby się wyłącznie 'owsiane' przepisy kulinarne - A te, które opublikowała Pani na swym blogu, wydają się nam bardzo ciekawe! Zatem - uprzejmie prosimy o pozwolenie zamieszczenia ich (oraz każdego takiego kolejnego; w formie oryginalnej, wraz ze zdjęciem) w naszej wspólnej Krainie Owsa - Owsiankowie!

    Oczywiście źródło zostanie wyraźnie zaznaczone :)

    Liczymy na pozytywną odpowiedź w komentarzach pierwszego posta na blogu - owsianakraina.blogspot.com

    Z owsianym pozdrowieniem,
    Grupa Owsiankowych Smakoszy

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo..! Wspólne śniadania są super ;)
    A więc smacznego Wam!
    No i te surowe pistacje-one muszą być cudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  3. o mniam, 100lat budyniu nie robiłam!
    o 12 weekend się zaczyna? nie za dobrze Ci? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszota !
    Pozazdrościć Ci zaczynania weekend'u od 12 ... takiej do dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyglądają te surowe ziarna, wyglądają jak ziarna kawy, są fotogeniczne, eleganckie... podobają mi się pod kątem estetyki, o^:))

    OdpowiedzUsuń
  6. te ziarenka kawy są pyszne ! no i przede wszystkim owsiany, gęsty budyń <3
    ty już weekendujesz, także życzę miłego odpoczynku i owocnej nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kakaowiec nie kawa ;] Dziękuję :)

      Usuń
  7. Hahahaha, idealnie streścilaś nasz dylemat <3
    To ja dziękuję za śniadańko i za jego propozycję !
    Najchętniej porwalabym te pistacje z twojej miseczki :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie smaczne i na bank rozgrzewające- idealne przed dniem pełnym nauki i obowiązków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale smacznie dzisiaj rozpoczęłyście dzień! Domowy, gęsty budyń - jedno z lepszych miseczkowych śniadań :)
    U mnie też trochę nauki w weekend, ale damy radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspólne śniadania smakują najlepiej! Przepyszny początek dnia :)
    Hej, nie za dobrze Ci z tym weekendem? :D

    OdpowiedzUsuń