sobota, 30 listopada 2013

150.

Już 150 blogowe śniadanie :D

I to nie byle jakie, bo jedzone w doskonałym towarzystwie Natalii.
Bardzo dziękuję za propozycję wspólnego pałaszowania :D

Na naszych talerzach miały się pojawić omlety, a jako, że mamy 30 listopada, to tematem przewodnim było ,,jesienne śniadanko na pożegnanie listopada".

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie 
rozpoczęcie grudnia oznacza rozpoczęcie się zimy
Co z tego, że kalendarzowo rozpoczyna się 22 grudnia, 
dla mnie grudzień to zima i koniec! 
Poza tym jak to Mikołajki jesienią?
Nie Mikołajki zimą i kropka :P

Pyszne wspólne śniadanko:






Marchewkowy omlet biszkoptowy z rodzynkami podany z gruszką, serkiem wiejskim, miodem, cynamonem i orzechami włoskimi

Przepis:

45g mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka (osobno białka i żółtka)
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Mała marchewka
Garstka rodzynek

Gruszka, serek wiejski, kora cynamonu, orzechy włoskie i pyszny miodek leśny

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli.
Dodajemy po jednym żółtku miksując na wolnych obrotach.
Przesiewamy mąkę i proszek, mieszamy łyżką.
Dodajemy startą na drobnych oczkach marchewkę i rodzynki i delikatnie łączymy łyżką.
Smażymy pod przykryciem na wolnym ogniu na rozgrzanej patelni przetartej masłem,
po ok. 7 min przerzucamy na drugą stronę i dosmażamy.
Podajemy z dodatkami.


Zostałam nominowana do zabawy '10 faktów o mnie' przez Olę
dziękuję bardzo :*

1. Jestem perfekcjonistką z neurotycznymi skłonnościami. 
    Nie potrafię usiedzieć na miejscu bez poczucia marnowania czasu.

2. Potrafię naśladować dźwięki różnych zwierząt, najlepiej małpę, krowę i ćwierkanie ptaszków.

3. Nie rozumiem idei jedzenia ze słoiczków
    Na moim blogu nie zobaczycie owsianki, czy kaszy w słoiku po maśle orzechowym. Nie lepiej jak  człowiek zjeść z miseczki, a masło wyskrobać nożem, czy palcem? 
    Połowę wyjadać z garnka, a połowę z niewygodnego słoika, w którym się nie da operować łyżką.    Bezsens.

4. Nie cierpię ubraniowych zakupów
Zwłaszcza zimą, gdy w przymierzalni spędza się godziny na zdejmowaniu i zakładaniu warstw.
Wchodzę do sklepu na kilka sekund, rzucam okiem i albo coś przykuje moją uwagę i kupuję od razu, albo wychodzę. 
Nigdy nie gmeram między wieszakami, półkami itd.

5. Ale...! W sklepach z wyposażeniem domowym lub meblowych mogłabym zamieszkać. 
W Ikea, Home&You itd. mogłabym się gapić na jedną półkę godzinami.

6. Chciałabym zwiedzić wiele miejsc na ziemi, ale na stałe chcę zostać w Polsce.
Gdy słyszę: 
,,Jedź robić karierę za granicą. Jako sprzątaczka będziesz żyła jak pączek w maśle, byle nie tutaj" 
to szlag mnie trafia.

7. Od października jestem studentką neurobiopsychologii
Do samego końca nie wiedziałam na jaki chcę iść kierunek, nie miałam planu na przyszłość. 
Maturę pisałam nie wiedząc co dalej. 
Samo tak wyszło i uważam, że to strzał w dziesiątkę! Jestem zachwycona.

8. Od maja biegam. Pokochałam ten sport, a zwłaszcza na bieżni na którą wskakuję 5 razy w tygodniu i najchętniej z samego rana :D

9. Jestem absolutnie nieskomputeryzowanym człowiekiem
Facebooka założyłam dopiero pod koniec tego września, rzadko robię zakupy przez internet i uważam, że komputer obojętnie jakie daje możliwości, kontaktu z człowiekiem nigdy nie zastąpi.

10. Tutaj znajduje się 20 ,,faktów o mnie" :D

i wszystkich, którzy chcę się uzewnętrznić :D


Pam.

15 komentarzy:

  1. Ale super omlecik! U mnie też na słodko:) tyle, że z jabłkiem. Musimy kiedyś powtórzyć takie wspólne śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeja, jak czytam te fakty, to w niektórych miejscach czuję się jakbym czytała o sobie. :P
    Dla mnie też już zaczyna się zima. To całkiem fajna sprawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi cała owsianka wchodzi do słoiczka ;p
    Mam to samo z perfekcjonizmem i też bym mogła zamieszkać w Ikei lub home&you :)

    OdpowiedzUsuń
  4. po pierwsze- dokładnie tak, grudzień to już zima, koniec kropka!
    a omlet wyszedł Ci boski, taki rumiany :D po drugie- również nie rozumiem śniadań ze słoiczka oO raz zrobiłam coś takiego i stwierdziłam, że to nie dla mnie, nijak mi nie smakowało i w końcu wrzuciłam całość do miski! po trzecie- bardzo dziękuję za nominację i zaraz edytuję post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak miło przeczytać, że ktoś w młodym wieku ma stosunek do Polski na zasadzie: urodziłam się tutaj, i będę mieszkać. Rozumiem, że można chcieć wyjechać, bo po prostu od dawna ma się takie plany, bo ma się na to OCHOTĘ. A nie na zasadzie: och tutaj wszystko jest źle, a wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
    To takie... tchórzostwo dla mnie.

    Sklepy z wyposażeniem to mój fetysz! <3 Black Red White, Leroy Merlin, Ikea, Home You...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm i kolejny blog który odwiedzam ze względu na śliczna miseczkę.A i pycha śniadanko wpadła bym chętnie ale kurcze za daleko.Co za niesprawiedliwość:(Pozdrawiam Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz, w zasadzie zdaje mi się, że jesteś jedyną osobą którą znam, która zrozumiałaby o co chodzi, tak dokładnie, ale nie chcę się żalić. to nie dla mnie ;)
    dziękóweczka za nominację! odpowiem jak najszybciej :)
    obawiam się, że następnym razem jak się zobaczymy będziesz musiała mi zaprezentować swoje niezwykłe umiejętności dźwiękonaśladowcze.. :D najlepiej w Ikei!

    OdpowiedzUsuń
  8. Takim omletem bym nie pogardziła :D
    Ej, ej, ej... co Ty chcesz od słoiczkowych śniadań ?! :D :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie tylko Ty nie lubisz ciuchowych zakupów :) A marchewkowy omlet jest jednym z moich ulubionych :) Ja jednak smaże zazwyczaj bez tłuszczu (mam dobrą patelnię) i wówczas wychodzi chrupiący z zewnątrz... Jak robiłam na masle to taki chrupiący już nie był :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też chcę naśladować zwierzęta ! :D
    Ale grubaśny ten omlet :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio jak byłam w Ikeii rodzice nie mogli mnie stamtąd wyciągnąć :D
    Cudnie uczciłyście koniec jesieni! Masz rację - jutro zima i kropka.

    OdpowiedzUsuń
  12. z punktem trzecim się zgodzę, też tego nie rozumiem, co prawda zdarzało mi się jeść takowe śniadania, ale zdecydowanie bardziej wolę je jeść z miseczki czy talerza ;) i z szóstką też się zgadzam, mogłabym zwiedzać i oglądać cały świat, ale też zawsze wrócę i będę wracać do Polski, do miejsca w którym mieszkam od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kokilka około 10 cm :)

    aaa też nienawidzę zakupów ubraniowych xd na dodatek na wieszakach wszystko super wygląda a potem się okazuje do kitu haha

    OdpowiedzUsuń