poniedziałek, 2 grudnia 2013

152.

Pora zacząć długi i trudny tydzień.
Przygotowałam się na niego najlepiej jak mogłam.
Oczywiście znów chore wyrzuty, że mogłam dać z siebie więcej, 
bo w sumie po co marnować czas na jedzenie, spanie, czy wypad na 2 godziny...

Ale z uśmiechem witam drugi dzień ukochanego grudnia
i z odwagą stawiam czoła wyzwaniom nowego tygodnia.

A na śniadanko gofry :D 
Jako, że to już drugie podejście do gofrów po pierwszym- klasycznym udanym w 100% 
tym razem odważyłam się na już nie takie typowe goferki.






Owsiane gofry bananowe podane z serkiem naturalnym, kiwi, bananem, masłem orzechowym + czekoladka adwentowa :)

Nie podaję żadnej konkretnej inspiracji, bo widziałam podobne na bardzo wielu blogach, 
a i tak robiłam według własnego przepisu.

Przepis:

50g mąki owsianej
20g mąki pszennej pełnoziarnistej
Małe jajko
70ml mleka sojowego
Łyżeczka oleju rzepakowego
2/3 sporego banana
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody
Szczypta soli

Serek naturalny, kawałek banana, kiwi, masło orzechowe

Banana rozgniatamy widelcem. Miksujemy z jajkiem, mlekiem sojowym i olejem.
Przesiewamy mąki, proszek, sól, sodę i miksujemy.
Ja wstawiłam na noc do lodówki.
Pieczemy gofry i podajemy z dodatkami.

Pytałyście mnie wczoraj o masło orzechowe, które kupiłam. 
To ono:




Jeszcze go nie otworzyłam, więc nie wiem jak smakuje, 
ale skład: tylko orzechy ziemne, sól morska brzmi bardzo zachęcająco. 
Jak otworzę, to mogę napisać coś o smaku i konsystencji ;)
Cena nie była tak zachęcająca (ok.30zł) i sama na pewno bym nie kupiła, 
ale rodzice widzieli, że otworzyłam ostatnio ostatni już słoiczek z moich zapasów, 
a w Lidlu tygodnia amerykańskiego ani widu, ani słychu 
i sami mi kupili :]

Pytania?

 

Pam.

13 komentarzy:

  1. Ja w weekend zajadałam się goframi, takimi tradycyjnymi. Lubię trochę eksperymentować więc Twój przepis bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten rodzaj wyrzutów, one potrafią być takie dokuczliwe, potrafią zniszczyć najprzyjemniejszą chwilę. Mam nadzieję, że uda Ci się ich kiedyś pozbyć, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. moim zdaniem 30zł za taki słój to bardzo dobra cena :) (choć ciężko mi się wypowiadać- nigdy nie kupowałam masła orzechowego)

    OdpowiedzUsuń
  4. Goferki to idealna propozycja na śniadanie i nie tlyko ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najlepsze śniadanie od początku prowadzenia bloga. I ta czekoladka wygląda tak słodko :) Jadłabym.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to i ja w końcu zmierzę się z goframi!

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie coś długo nie ma Amerykańskiego w Lidlu :<
    Ale masełko wygląda fajnie ^^ Porywam jednego gofra !

    OdpowiedzUsuń
  8. masło składnikami nie grzeszy :)
    nie ma to jak gofry, te akurat zawsze przypominają mi lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę gofrów! Tak strasznie żałuję, że nie mam gofrownicy..

    OdpowiedzUsuń
  10. 30 zł... o mamo, dobrze, że nie pojechałam go szukać:) Jutro chyba zmontuję sobie swoje własne, kolejny raz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG, myślałam, że ta czekoladka to zawijas z nutelli <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam maslo z rossmana. takze genialne.:)

    OdpowiedzUsuń