sobota, 7 grudnia 2013

157.

Zacznę dziś od śniadania, 
a później dla wytrwałych paplaninka :P






Marchewkowa owsianka z przyprawami na mleku sojowym z mandarynkami z puszki, prażonymi w miodzie płatkami migdałowymi, gorzką czekoladą, świeżo tartym cynamonem i sokiem z mandarynek

Przepis:

Składniki jak zawsze na owsiankę
Marchewka
Gwiazdka anyżu
Szczypta cynamonu

Kora cynamonu, mandarynki i sok z puszki, płatki migdałowe, miód, gorzka czeko.

Robimy jak zwykłą owsiankę z tym, że gotujemy z gwiazdką anyżu, cynamonem i startą marchewką.

Oczywiście można użyć zwykłych mandarynek
ale ja paradoksalnie nie lubię mandarynek zwykłych, a te z puszki uwielbiam :P
Pozazdrościłam wczoraj marchewkowej owsianki Maria'n.

 Jak Wam minęły Mikołajki?

Ja miałam cudowny dzień :D
Po porannym bieganiu i czekoladowym śniadaniu 
pojechałam na uczelnię na 1,5 godziny.
Pierwszy śnieg- skm zepsuta. 
Na szczęście czekałam zaledwie pół godziny i to w ciepłym wnętrzu nie na dworcu. 
Szczęście w nieszczęściu.

Po powrocie zabrałam się za pieczenie pierniczków. 
Tradycyjnie ciasteczka muszą być. 
Zawsze robiłam małe i kruche, tym razem poszalałam i zrobiłam 
pierniczki alpejskie z tego genialnego przepisu.
Jeśli zastanawiacie się nad robieniem ciasteczek i wyborem przepisu to polecam ten gorąco, 
ale trzeba się za to zabrać już, bo muszą odczekać min.2 tyg. aby zmiękły i smaki się przegryzły.

Już są tak pyszne, że moja mama jak się wczoraj do nich dorwała 
i nie wiem jak wytrzyma 2 tygodnie.

Wyszedł cały ogromny gar:


Ten garnek jest na prawdę wielki. 
Przełożyłam je do 5 dużych puszek i po oblaniu lukrem i czekoladą pokażę efekty :P

Wskoczyłam już w gruby zimowy szlafrok i ogromne góralskie bambosze, 
więc świąteczno- zimowy sezon jest dla mnie otwarty :D
Jak tu się nie cieszyć i nie uśmiechać ? :D

A śniegu napadało w jeden dzień więcej niż w całym swoim życiu łącznie widziałam :P

No i na koniec pochwalę się moim Mikołajkowym prezentem, 
który czekał na mnie w pokoju tuż po przebudzeniu:

 To już chyba ostatnia dynia w tym roku...
I zapas słodyczy na najbliższe wieki :P

A to moje nowe maleństwo :*
Minął prawie miesiąc od śmierci poprzedniego szczurka, więc najwyższa pora dać dom nowemu.
Mała jest cudowna, nieziemsko milutka i oswojona, mimo, że młodziutka. 
Niestety niechętnie daje się fotografować, więc na razie tylko takie zdj. mam u mamy na rękach:

Dooobra, ale się dziś rozpisałam :P 
Wyrobiłam normę za cały tydzień :]
Doczytał ktoś do końca?

 

Pam.

11 komentarzy:

  1. Melduję, że doczytałam :D
    A ja lubię zwykłe mandarynki, a za tymi z puszki nie przepadam akurat :D Ale i tak owsianka wygląda przepysznie z tymi dodatkami :)
    U mnie wczoraj też rozpoczęło się pieczenie pierniczków, dzisiaj będziemy kończyć, bo aż tyle ciasta wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja doczytałam jak zwykle:)a Mikołaj rozpieścił na maksa.Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne śniadanko o szczurek mega słodziutki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja doczytałam, jak można nie przeczytać tego, co ktoś napisał? Nie rozumiem tego, ja zawsze czytam:))

    Ale te pierniczki-ciasteczka mają tyle czasu leżeć?! To tortura!:D
    No i widzisz! Żałoba minęła, masz nowego szczurka, samo życie w pełnej krasie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doczytałam :) Szczurka cudna, taka bielutka <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też miałam bardzo udane Mikołajki :) Pewnie dużo miało w tym wspólnego te blogowe, czekoladowe śniadanie :D
    Dostałaś bardzo udane prezenty. Ale pewnie szczurek ucieszył Cię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marchewkową owsiankę planuję zrobić :D
    Prezenty super ! Bogaty mikołaj :) A szczurek uroczy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Twoje paplanie ;D Zawsze je czytam.. A myszka słodka ;D Co do moich Mikołajek moje były nieudane :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rozumiem jak ktoś przeprasza, że napisał dużo :P Właśnie to jest najciekawsze! Śniadanie wiadomo- fajne, kolorowe, inspirujące, ale o wiele bardziej mnie ciekawi, co u kogo słychać :) Właśnie za to lubię twojego bloga, zawsze dodasz coś od siebie, jest tak miło i swojsko. Poproszę więcej długich wpisów. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Doczytałam, jak zwykle :)
    Moje pierniczki już leżą zamknięte w pudełeczku i czekają na święta!
    Uroooooczy ten szczurek :))

    OdpowiedzUsuń