piątek, 13 grudnia 2013

163.

Wolny dzień. 
Wolny poranek= leniwy poranek.
No nie do końca bo najpierw bieganie, dopiero lenienie.
No i śniadaniowe pieczenie :D

A przez cały dzień będę zajmować się słodkim niczym ;]
No tylko do biologii zajrzę na chwilkę, ale generalnie dzisiaj laba :]

Dziś debiut. 
Trochę (nawet trochę bardzo) się bałam, 
ale zdecydowanie nie było czego.






Buraczane brownie z jogurtem naturalnym, chałwą i ziarnem kakaowca z pomelo, śliwką i kremem czekoladowo- kawowym

Inspiracja I i II

Przepis:

30g mąki owsianej
20g mąki pszennej pełnoziarnistej
Spora łyżka gorzkiego kakao
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Soda oczyszczona z czubka noża
Szczypta soli
Łyżeczka cukru muscowado
Jajko
Kostka gorzkiej czekolady
2 płaskie łyżki jogurtu naturalnego
Łyżeczka stopionego masła
1/3 szklanki puree z buraka*

*U mnie średni burak ugotowany, obrany i zblendowany.

Trochę jogurtu naturalnego, trochę chałwy, garstka surowego ziarna kakaowca, kawałek pomelo, śliwka, krem czekoladowo-kawowy

Jajko, masło, jogurt, puree z buraka miksujemy.
Przesiewamy suche składniki i miksujemy.
Dodajemy posiekaną czekoladę. Mieszamy.
Przekładamy do naczynka żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia.
Ja odstawiłam na noc.
Pieczemy w 180 st. przez 30 min., zmniejszamy temp. do 150st. i pieczemy 10 min.
Studzimy, podajemy z dodatkami.

Pytania?
 
Pam.

11 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie robiłam brownie w wersji tradycyjnej, ale jeśli kiedykolwiek miałabym zacząć się w nie bawić, to chyba zacznę od jednej z tych nie do końca tradycyjnych wersji;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe... Moze i ja się skuszę? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie to nie wiem... ja już swój wszamałam xd
    ale poza awokado nie ma tam nic, co mogłoby się psuć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu wziąć się za zrobienie brownie. A że kocham buraki, to taka wersja do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, nie wątpię, że było pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zrobić taką buraczaną wersję brownie! Wygląda kusząco

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dzieciaka nie znoszę buraków, ale za to brownie kocham :) Bardzo czuć buraczany posmak?
    Eii, ja też chcę mieć wolne piątki!

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę burak w brownie :))
    Ja jednak się chyba nie przełamię .

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna sprawa z warzywnymi ciachami, to brownie też mam zapisane i mam nadzieje, że za niedługo posmakuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepyszne < 3 . Zapraszam do siebie na nowo odświeżony blog : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ Oraz info! : *
    Pozdrawiam : ) Ps. Obserwuję <3 .

    OdpowiedzUsuń
  11. Przekonałaś mnie. Buraki wylądowały na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń