czwartek, 26 grudnia 2013

175.

Dosyć Świąt.
W tym roku i w każdym następnym.
Widać ja nie zasługuję na normalne, spokojne, rodzinne Święta.
Nie zasługuję na normalną rodzinę.

Po co to odliczanie?
Po co przygotowania, cieszenie, się, ekscytacja, dopracowywanie wszystkiego na ostatni guzik.
Aby móc we wspaniale przygotowanym otoczeniu spędzić najgorszy dzień mijającego roku?
Nigdy więcej.

Zbyt wiele łez mnie to kosztuje...

I do wszystkich planujących złośliwy komentarz:
Nie, to nie ma absolutnie nic wspólnego z jedzeniem, chorobą i ED.

W tym roku ja się starałam, ja dałam z siebie wszystko, żeby było normalnie 
i po co?


Godzina 20.05 Polsat, Kevin sam w domu + mama z butelką malibu, mlekiem i colą + miska pierniczków - to ten pozytywny element wczorajszego dnia.

Potem nieprzespana noc...


Nie wspominając jak okrutny dzień miał mój tatuś... :(


Nawet bieganie rano wielce humoru nie poprawiło, chociaż trochę pozwoliło rozładować emocje.

A tu wypasiony rodzinny 
słodziutki, piękniutki, odpicowaniutki serniczek 
oh, ah:





:/ ;(

Pam.

15 komentarzy:

  1. Przykro mi, że miałaś taki smutny dzień. Może dziś będzie lepiej! :) Głowa do góry!

    Boski sernik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi z powodu minionego dnia :( Nie wolno jednak się załamywać i trzeba wierzyć, że następnego dnia (dzisiaj) będzie lepiej :)

    A sernik wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że tak wyszło :( Oby dziś było ok...
    Chociaż sernik cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba spędziłyśmy wczoraj identycznie dzień. wiem, co to znaczy i jestem z tobą.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też było więcej smutku niż radości :( Trzymaj się,pyszny serniczek ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. oby dzisiaj było lepiej, trzymaj się Pam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Serniczek faktycznie oh ah ! Przykro mi z powodu Świąt, na pewno nie tak sobie je wyobrażałaś

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba wiem co czujesz. Mam nadzieje, że mimo tych przykrych doświadczeń jeszcze będziesz miała radosne święta. Głowa do góry i idziemy do przodu ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem co się stało, ale rozumiem, że to nie wina rodziców?

    Szkoda...nie rozumiem jak to jest spędzić w przykrym nastroju Święta, ale przykro mi z tego powodu, że Twoje nie były udane. Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymaj się kochana , oby dzisiejszy dzień był lepszy ! Jestem z Tobą :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez jestem z Tobą.Będzie dobrze.Musi.M.Sz

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też jestem trochę zawiedziona atmosferą jaka panowała na rodzinnej wigilii... gdyby nie moje kameralne, świąteczne spotkanie w gronie przyjaciół to byłoby mi bardzo smutno. trochę szkoda, że ludzie zapominają, że w świętach nie chodzi o dążenie do ideałów, tylko o spokój, bliskość, refleksję...
    no, ale przynajmniej sernik wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż spędziłam tylko wigilię z rodzicami. I święta też więc jestem nieprzyzwoicie zadowolona. Ale gdybym miała spędzać święta z resztą rodzinki(z nimi najlepiej na zdjęciu) to pewnie byłabym w podobnym stanie.

    Trzymaj się "Mała" i nie poddawaj si

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku, współczuję Ci nieudanego dnia. Życzę Ci więc dużo cierpliwości i lepszego humoru jutro... Trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętaj,jutro będzie lepiej *; Musi być,dasz radę! :))

    OdpowiedzUsuń