niedziela, 29 grudnia 2013

178.

Myślę sobie o przerwie świątecznej w ubiegłym roku.
Cały czas siedziałam nad arkuszami maturalnymi po to 
by zaraz 2 stycznia lecieć rano w galowym stroju na próbne egzaminy...
Mimo, że teraz miło wspominam tamten okres to niesamowicie doceniam spokój, który mam teraz.
Owszem wkrótce sesja, owszem muszę się uczyć i robię to, ale z dystansem, spokojem, przerwami.
Mam czas na beztroskie oglądanie TV z rodzicami wieczorami, wyjście z domu...
W końcu zaczynam odczuwać radość z życia :)


A co do wczorajszych zakupów, wreszcie udało mi się znaleźć spódniczkę i zwykłą małą czarną. Klasyczną, śliczną. W bardzo korzystnej cenie. 
Chciałam zrobić zdjęcie, ale jak wróciłam to było już ciemno i i tak nic by nie było widać :P



Ostatnie niedzielne śniadanie w tym roku.
Migdałowe szaleństwo.
Pyszne.
Nie wiedziałam co zrobić na śniadanie i przypomniałam sobie o TYM cudzie z mojej listy do zrobienia






Gruszka w migdałowym cieście z cynamonem, miodem gryczanym, jogurtem naturalnym

Przepis:

50g mąki pszennej pełnoziarnistej
Łyżka mąki migdałowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Pół łyżeczki sody oczyszczonej
Płaska łyżeczka cukru trzcinowego
Jajko
Łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki wody
Kilka kropli aromatu migdałowego
Łyżka stopionego masła
Garstka migdałów
Garstka płatków migdałowych
Szczypta cynamonu
Gruszka

Miód gryczany, jogurt naturalny

Miksujemy w miseczce jajko, aromat, jogurt, masło, wodę.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, cukier, miksujemy.
Dodajemy posiekane migdały, mieszamy.
Przelewamy ciasto do żaroodpornego naczynka przetartego masłem, wsadzamy umytą gruszkę.
Posypujemy ciasto płatkami migdałowymi i cynamonem.
Odstawiamy ciasto najlepiej na noc.
Pieczemy w 180 stopniach przez 25-30 minut.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

13 komentarzy:

  1. Ciesze się ze zaczynasz powoli czerpać radość z życia i dostrzegać jego uroki :) Oby tak dalej :) A śniadaniem kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wpadłam na to,że dzisiaj było ostatnie niedzielne śniadanko ! Zazdroszczę Ci tych śniadań,mogłabyś mnie kiedyś odwiedzić z rana ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pychotka! Od dawna zbieram, by przygotować takie ciasto! :)

    Cieszę się, że u Ciebie lepiej!
    Ja za rok będę siedziała nad arkuszami..

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniadanie idealne na ostatnią niedzielę roku :)
    Dobrze, że u Ciebie lepiej, zawsze trzymam kciuki, by wszystko poszło ok :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No faktycznie cudo ! Aż ślinka cieknie :)
    Ja właśnie wszędzie szukam takiej spódniczki :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nauczyć się wrzucać na luz jest czasem ciężko. Warto dostrzegać w życiu spokój i cieszyć się choćby z drobnych elementów, które nam daje. Proste gesty, oczywiste sytuacje, ciepły uśmiech- tak niewiele potrzeba ;)

    Obłędny ten wypiek, OMOMOMOM JADŁABYM *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealnie opisałaś moją przerwę świąteczną : akrusze <3 Tyle, że egzaminy próbne już za mną, a przynajmniej częśc. Myślałam, że to toffee na tym wypieku, wygląda zabójczo :3

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam :D wygląda cudownie - słodko i lepko, tak jak lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda obłędnie pysznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak trzymać i do przodu bo świat należy tylko do CIEBIE!!!!!Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda zdecydowanie apetycznie *.*
    W takim razie zakupy udane! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło czytać, że wszystko się układa. I zakupy udane! :)
    Kusisz śniadankiem, kusisz!

    OdpowiedzUsuń