niedziela, 30 czerwca 2013

12.



Wczorajszy dzień zaliczam do udanych w 100%

A dziś wraca mój tata, to już w ogóle pełnia radości.

Co do moich studiów – nabrałam trochę pewności siebie :D

Dziś na śniadanie:



Bułka żytnia ze słonecznikiem z serkiem naturalnym, łososiem i awokado obsypane delikatnie Grana Padano, z sopocką i pomidorem, twarożek z kurkami i szczypiorkiem.

Dopiero co założyłam bloga, a tu już dwunaste śniadanie. 
Cieszę się, że dołączyłam do blogosfery, 
a nie tylko czytałam i żałowałam, że nie mogę pochwalić się swoimi zdjęciami, 
bo fotografia to moja pasja, nie tylko robienie zdjęć jedzenia.

Pam.

sobota, 29 czerwca 2013

11.



Matura?

Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej.

Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

Ogólnie z wyników jestem bardzo zadowolona.
Poza biologią.

Na niej najbardziej mi zależało.

Włożyłam najwięcej serca i czasu.

Bezowocnie.
Polski podst. i rozszerz. 86 i 83 %

Matma 98 %

Ang. podst. i rozszerz 100 i 88 %

Biologia… Wstyd.

Biotechnologio papa…

Może neurobiopsychologia…

Tata wczoraj wyjechał na weekend ;(

Jestem sama z mamą.

Mało czasu razem spędzamy, a co dopiero same oO

Więc dziś na wspólne śniadanie przygotowałam:



Bułki pełnoziarniste, sałatka z tuńczyka, jajka, kukurydzy i majonezu. Pomidorek, kurki, rzodkiewka.

Zakupy z mamą na poprawę maturalnego humoru?

Może być :P


Pam.

piątek, 28 czerwca 2013

10.



Miseczkowe śniadanie nie zawsze oznacza owsianki.

Dziś w roli głównej kasza jęczmienna.

 




 Pęczak na mleku z brzoskwinią i truskawkami (również w środku) z suszoną figą i masłem orzechowym. 

Na gotowanie kaszy każdy ma swój sposób.
Ja ugotowałam wieczorem 50g kaszy na wodzie.
Rano zagotowałam niepełną szklankę mleka.
Wrzuciłam kaszę, mieszankę otrąb i siemię lniane.
Gotowałam do zgęstnienia.


O 12 rozdanie świadectw maturalnych w szkole.

Wcześniej są w Internecie,

ale jestem taki tchórz,

że nie zaloguję się sama.

 Za chwilę przychodzi do mnie przyjaciółka

i sprawdzi moje wyniki, a ja jej.

 Boję się…

Mój żołądek się buntuje…

Zostałam wczoraj nominowana do Liebster blog, za co bardzo dziękuję  :)      http://breakfasthappiness.blogspot.com/

1. Torebka mała czy duża?
 Ogromna. Choćby był w niej tylko portfel i telefon.
2. Owoce egzotyczne czy krajowe?
Owoce- wszystkie.
3. Bez czego nie wyjechałabyś na wakacje? ( telefon, portfel się nie liczą )
Bez dużego bagażu ;P
4. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?
Napawać się chwilą wolnego. Zajmować się moim domowym zoo.
5. Ile czasu średnio poświęcasz blogosferze?
Jestem tu od niedawna, a na początku wszystkiemu poświęcam dużo czasu i wkładam serce, ale z czasem pewnie będzie mniej. W minutach ciężko powiedzieć ;P
6. Masz swój ulubiony zespół muzyczny - jeśli tak to jaki?
Nie mam ulubionego zespołu.
7. Co sądzisz o programach typu : "Top Model" , " You can dance" , "X Factor"  ?
Nie oglądam, ponieważ żyję własnym życiem, nie cudzym.
8. Ulubione smoothie?
O maj God. Nie piłam nigdy, aż wstyd :P Mam jeszcze opory do przyjmowania kalorii z picia, wolę coś zjeść, ale pracuję nad tym.
9. Czy masz w sobie coś z dzieciństwa (np. jakieś przyzwyczajenie) ?
Dłubię w nosie. Żartuję :P Sądzę, że wiele przyzwyczajeń mi zostało.
10. Naturalny kolor włosów?
Brązowy, latem jaśniejszy, zimą ciemnieje. Nigdy nie farbowałam.
11. Obiad z warzywami czy na słodko z owocami?
Obiad tylko na wytrawnie.

Oto moje pytania:

1)      O której zazwyczaj wstajesz w wakacje?
2)      Podjadasz między posiłkami?
3)      Banany, czy arbuzy?
4)      Zakupy w delikatesach typu Alma, czy raczej Liddl, Biedra?
5)      Ulubiona pora roku?
6)      Twój najdziwniejszy zwyczaj w codziennym życiu?
7)      Lubisz poniedziałki?
8)      Rejs promem, czy lot samolotem?
9)      Jak wyglądają Twoje paznokcie u dłoni w tej chwili?
10)  Śpisz z pluszakiem?
11)  Co byś teraz zjadła?

I nominacje:



Pam.

czwartek, 27 czerwca 2013

9.



Uwielbiam piec ciasta.

Sernik to jedna z najczęściej pieczonych przeze mnie słodkości.
 




Ale sernik na śniadanie?
No nie do końca sernik, a śniadaniowe serniczki :D


Inspirację zaczerpnęłam z tąd i tąd.

Ja trochę pomieszałam, poplątałam i wyszło to:



Serniczki kokosowe z brzoskwinią, rodzynkami, migdałami, cynamonem i miodem


Wspaniałe i mam już 1000 pomysłów na kolejne serniczki ;]

Przepis:

150g twarogu półtłustego
50g mąki ( pół na pół gryczana i pszenna pełnoziarnista)
Białko jaja
Duża łyżka wiórków kokosowych
Szczypta soli

Twaróg rozrabiamy z białkiem, kokosem i solą na gładką masę. Przesiewamy mąkę i mieszamy. Nabieramy ciasto i zwilżonymi dłońmi formujemy kulki. Smażymy na delikatnie natłuszczonej (u mnie olej kokosowy) patelni z obu stron.
Podajemy z czym chcemy : )

                                                                                                                           ***

Co musi się wydarzyć, żebym się obudziła?

Naprawdę musi się coś stać, abym się ocknęła?

Pam.

środa, 26 czerwca 2013

8.



To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny

I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną

I światła szarego blask sączy się senny...

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
                              Szkoda, że Staff nie pomyślał o napisaniu wiersza o letniej ulewie.

Dzisiejsze śniadanie idealnie wpasowuje się kolorystycznie w aurę za oknem.




 Cukiniowe, kakaowe pancakes z serkiem naturalnym, gorzką czekoladą i czereśniami.

Przepis:

50g mąki (u mnie pół na pół pszenna pełnoziarnista i gryczana)
1 małe jajko
50g serka homogenizowanego naturalnego (u mnie MenuB)
Czubata łyżeczka kakao
1-2 kostki gorzkiej czekolady
Kawałek cukinii (na oko 8cm)
Pół łyżeczki proszku do pieczenia

Zetrzeć cukinię na małych oczkach. Zmiksować jajko, serek i cukinię. Do mieszanki przesiać mąki, proszek, kakao. Zmiksować. Dodać posiekaną czekoladę i wymieszać. Smażyć z obydwu stron (ja smażyłam na odrobinie oleju kokosowego).
Podać z resztą serka, gorzką czekoladą i czereśniami, lub z czym tylko dusza zapragnie.

Mam jeszcze jeden przepis dla Was.

Podwójnie truskawkowe muffiny. Upiekłam w swoim życiu jeż setki babeczek, ale te zdaniem moim i ‘konsumentów’ pobiły wszystkie! ZACHĘCAM do zrobienia.





 Przepis na ok. 26 sztuk:

2 i ½ szklanki mąki (na pół pszennej zwykłej i pełnoziarnistej)
1 i ¼ szklanki mleka
¾ szklanki cukru (na pół zwykły i trzcinowy)
¼ kostki masła
2 jaja
Tabliczka gorzkiej czekolady
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Ok. 400g truskawek (suchych, jeśli są mokre należy odsączyć wodę ręcznikiem papierowym)

Wszystkie składniki muszą być w temp. pokojowej.
Masło roztopić i wystudzić. Mąki przesiać z proszkiem, solą, połączyć z masłem i roztrzepanymi jajami i mlekiem i zmiksować. Dodać startą czekoladę i pokrojone w kostkę truskawki i wymieszać. Piec ok. 20 min w 190 stopniach.


Wczoraj ja odpowiadałam na pytania,

Dziś nominuję do zabawy :


Pytania:
1)      Róże czy słoneczniki?
2)      Serek wiejski czy twaróg?
3)      Dzika impreza czy chwila dla siebie z książką?
4)      Potrawa, którą można jeść o każdej porze dnia i nocy to…?
5)      Dzień uporządkowany, czy zupełny spontan?
6)      Na wakacje do Australii czy USA?
7)      Masło orzechowe czy Nutella?
8)      Wyjdziesz z domu bez telefonu?
9)      Piosenka na dziś to…?
10)   Optymizm, pesymizm czy realizm?
11)   Naleśniki na słodko, czy wytrawne?

Pam.

wtorek, 25 czerwca 2013

7.



Kanapki?

Widać nie tylko w weekend nachodzi mnie na nie ochota ;)


Po porannym bieganiu białko załadowane, można działać dalej.



 Bułeczka pszenno-żytnia z ziarnami z wędliną (z indyka i sopocka), pomidorem, jajecznicą

(odrobina masła, 1 jajko, troszkę szczypiorku, suszony pomidor i siup na patelnię) i ziołami.

Twarożek z otrębami, pistacjami, groszkiem, papryką z ziołami i pieprzem.

Po ostatnich upałach dzisiejsze 18 stopni to zwyczajnie chłodek.


Zapowiada się dzionek z książką, ciepłą kawą, zapachem mięty prosto z ogródka i truskawek.






I pytania (liebster blogo) od Maria’n

 1. Dzień czy noc?
Latem dzień, zimą noc.

2. Wiosna, lato, jesień czy zima?
Wszystkie lubię, więc zamiast wybierać, uporządkuję od tej najlepszej
Lato, jesień, zima, wiosna.

3. Kasza, ryż, a może makaron?
Kasza

4. Mięso białe czy czerwone?
Do niedawna żadne, ostatnio białe i co raz częściej czerwone ;)

5. Odpoczynek w samotności czy w towarzystwie?
W samotności.

6. Warzywa czy owoce?
I to i to.

7. Czekolada biała, mleczna czy gorzka?
Gorzka i biała.

8. Robienie czy dostawanie prezentów?
Patrz pkt. 6, ale raczej robienie :P

9. Spodnie czy spódnica?
Spodnie

10. Herbata biała, zielona, czerwona, czarna, a może owocowa?
Czerwona i zielona po równo ;P

11. Śniadanie na słodko czy na wytrawnie?
Słodko.
( o czym baardzo świadczy dzisiejsze śniadanie :P)

Pam.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

6.




Po dłuższym zastanowieniu (i wylizaniu miseczki)
dochodzę do wniosku, że owsianka
to jednak moje ulubione śniadanie.
Nieważne czy gorąca z zimnymi owocami,
czy zimna z gorącym sosem,
zblendowana,
odsmażana,
z mlekiem, budyniem, jogurtem,
a nawet z wodą.

            Owsianka to królowa śniadań.

W roku szkolnym nie potrafiłam wyobrazić sobie

(zwłaszcza zimowego) poranka bez miseczki

ciepłej, kremowej, owsianej papuśki.

Dziś na śniadanie:


Kokosowa owsianka z poziomkami, wiórkami kokosowymi, gorzką czekoladą


  Przepis:

Pół szklanki płatków owsianych
2 łyżki mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
¾ szklanki mleka*
Łyżka proszku kokosowego*
¼ szklanki wody
1,5 łyżki wiórków kokosowych
Garść poziomek
2-3 kostki gorzkiej czekolady

*może być po prostu mleczko kokosowe, ja postanowiłam w końcu wykorzystać kupiony   ze 100 lat temu proszek kokosowy

 Płatki, otręby, siemię zalewamy na noc zimną wodą (ok. szklanka). Rano odlewamy nadmiar wody. Prażymy wiórki kokosowe. Mieszamy proszek kokosowy z wodą. Zagotowujemy mleko, wlewamy wodę w rozpuszczonym proszkiem i dodajemy płatki i połowę wiórków.
Gotujemy do osiągnięcia idealnej konsystencji. Przekładamy do miseczki i kładziemy na wierzch owoce, resztę wiórków i czekoladę.

Idealnie byłoby dodać do mleka białą czekoladę, niestety się skończyła :(

SMACZNEGO :*

Pam.

niedziela, 23 czerwca 2013

5.



 W tygodniu kiedy się budzę,
moich rodziców już nie ma w domu
(mimo, że wstaję o 7.).
W weekendy więc jemy wspólne śniadania w kuchni.
Chciałam robić nam naleśniki i inne pyszności,
ale rodzice uważają, że kanapki to jedyny sposób na śniadanie
mogą być z jajecznicą, parówkami etc.
Więc, żeby nie krzątać się z mikserem,
w weekendy zazwyczaj na moim talerzyku znajdują się 
KANAPKI.




Bułka pełnoziarnista, wielozbożowa.

Pół zapieczone z pieczarkami, serem i ziołami,

Pół z polędwicą sopocką, pomidorem, ziołami.

Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem i przyprawą do twarożku.

Upały nie odpuszczają...

A dzisiaj DZIEŃ OJCA.

Nie zapomnijcie o życzeniach!

(Hihi,  a dla mnie i tak mój tatuś jest najlepszy)

Pam.

sobota, 22 czerwca 2013

4.




Muszę oduczyć się kładzenia na kanapki wszystkiego co mi się nawinie pod rękę na raz.

Na jedną kanapkę kładę wszystkiego po trochu,

zamiast raz zrobić całą kanapkę taką,

a następnym razem całą inną.

Zresztą nie tylko z kanapkami mam taki problem.

Muszę się nauczyć ograniczać ilość składników wykorzystywanych do jednego dania. 
Przynajmniej czasami…

Bułka pełnoziarnista, wielozbożowa.
Pół z serkiem naturalnym, serem żółtym, serkiem paprykowym, awokado z kroplą majonezu, pomidorem, szczypiorkiem, ziołami, rzodkiewką, suszonym pomidorem (wszystkiego po troszku, ale ZA DUŻO tych składników!)

Pół z wędliną, pomidorem, szczypiorkiem, ziołami, rzodkiewką, suszonym pomidorem

2 jajka na miękko.

Na bogato.

Muszę się czasami ugryźć w język.
Zawsze muszę coś palnąć,
a później tylko żałuję...
Mam niewyparzoną gębę :P
Ogarnij się dziewczyno...



piątek, 21 czerwca 2013

3.






Piątek.
Godzina 9.05
Za tydzień wyniki matur.
O MATKO....


Kasza gryczana na mleku z twarożkiem, borówkami, dżemem z czarnej porzeczki, gorzką czekoladą, prażonym wiórkami kokosowymi i kremem karmelowym i listkiem mięty z ogródka :)

Przepis:
2/3 woreczka kaszy gryczanej (ok. 65g)
Łyżka mieszanki otrąb
Troszkę siemienia lnianego
Niepełna szklanka mleka (ok. 200ml)

Dowolne dodatki

Wieczorem gotujmy kaszę na wodzie 3-4 minuty krócej niż zalecane na opakowaniu.
Rano zagotowujemy mleko i dodaję kaszę, chwilę gotujemy i dodaję otręby z siemieniem.
Na małym ogniu trzymamy aż kasza całkowicie wchłonie mleko. Przelewamy do miseczki śniadaniowej i podajemy z ulubionymi dodatkami :)

Jak nazwać to danie?

Z płatków owsianych- owsianka,

Z kaszy – kaszanka? Nie brzmi apetycznie.

                                                                                                  
                                                                                                      ***
 Nie pamiętam jak to jest żyć zupełnie normalnie.
Żyć spontanicznie, niczym się nie przejmować.
Jak to jest pozwolić sobie na odskocznię od codzienności.
Myślę, że kiedyś będzie NORMALNIE.
Ale kiedy?
Od jutra? Od za tydzień? Od lipca? Od następnego lata?


 <a href="http://www.bloglovin.com/blog/8511453/?claim=uae6k3jrt39">Follow my blog with Bloglovin</a>

Pam.

czwartek, 20 czerwca 2013

2.

Dzisiejsze śniadanie to pancakes :D

Pomyśleć, że tak ich nie lubiłam.
Pierwszy raz na blogach widziałam je dawno, dawno temu, 
ale dużo czasu minęło zanim zrobiłam swoje pierwsze. 
Okazały się być kompletną klapą. 
Fuj.
Po długim czasie zrobiłam następne i były ciut lepsze. 
Do 3 razy sztuka? Ok.
Trzecie były przepyszne. 
Od tego czasu placki muszą być przynajmniej raz w tygodniu.

Dzisiejsze placki pachniały lodami miętowymi <3


























Pancakes miętowe z czekoladą z nektarynką, borówkami, twarożkiem z rodzynkami i migdałami z miodem

Przepis na ciasto:

25g mąki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki gryczanej
50ml maślanki + kapka wody do rozrzedzenia
jajko
pół łyżeczki sody oczyszczonej
duży liść mięty (z ogródka najlepsza ;) )
2 kropelki olejku śmietankowego
2 małe kosteczki gorzkiej czekolady

Zmiksować maślankę z jajkiem, dodać przesianą mąkę i sodę. Zmiksować. Dodać posiekaną miętę, olejek i czekoladę. Wymieszać łyżką, smażyć. Podać z ulubionymi dodatkami i JEŚĆ :D

Przy okazji wstawię zdjęcia wcześniej robionych placków.







Zaraz wychodzę.
Mam nadzieję, że nie spotka mnie burza.
Strasznie się boję burzy. 
Do tego stopnia, że sama nie zamknę okien.
Nie dotknę niczego co elektryczne.
W nocy potrafię iść do taty i go burzyć, żeby mnie ratował przed burzą :P


Pam.

środa, 19 czerwca 2013

1.


Od 3 tygodni biegam rano co drugi dzień.
Dziś udało mi się przebiec trasę dłuższą niż zazwyczaj.

Uwielbiam uczucie, kiedy mogę więcej niż przypuszczałam.
Jestem idealistką? Perfekcjonistką? Czasem chorobliwie.

Ale z bieganiem jest inaczej.
Tutaj to zadowolenie, energia są pozytywne :D


 Moje dzisiejsze śniadanko,
po bieganiu - węglowodany i białko na ładne mięśnie :P


 (Ciemny chleb, pasta twarogowo-jajeczna ze szczypiorkiem i przyprawami, plasterki wędliny z indyka i resztka pomidora)

No i śniadanie wczorajsze:


(Owsianka na mleku z miksowanymi, mrożonymi truskawkami, borówkami i brzoskwinią, z migdałami w miodzie, suszoną żurawiną, plasterkami banana i czekoladą Lindt i kosteczką gorzkiej)

Pam.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Hej :)


Zaczynam przygodę z blogowaniem.
Od dawna obserwuję wiele blogów,
(które pomagały mi w wychodzeniu z ED).
Po maturze mam sporo wolnego czasu,
więc postanowiłam założyć swojego bloga.

Znajdą się tu zdjęcia i różne inne drobnostki budujące mój świat.
Chcę aby był to blog śniadaniowy, który pomoże mi urozmaicić posiłki.

Wybaczcie moją słaba biegłość w komputerach itd.
Z czasem się nauczę ;)

Pam.