sobota, 30 listopada 2013

150.

Już 150 blogowe śniadanie :D

I to nie byle jakie, bo jedzone w doskonałym towarzystwie Natalii.
Bardzo dziękuję za propozycję wspólnego pałaszowania :D

Na naszych talerzach miały się pojawić omlety, a jako, że mamy 30 listopada, to tematem przewodnim było ,,jesienne śniadanko na pożegnanie listopada".

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie 
rozpoczęcie grudnia oznacza rozpoczęcie się zimy
Co z tego, że kalendarzowo rozpoczyna się 22 grudnia, 
dla mnie grudzień to zima i koniec! 
Poza tym jak to Mikołajki jesienią?
Nie Mikołajki zimą i kropka :P

Pyszne wspólne śniadanko:






Marchewkowy omlet biszkoptowy z rodzynkami podany z gruszką, serkiem wiejskim, miodem, cynamonem i orzechami włoskimi

Przepis:

45g mąki pszennej pełnoziarnistej
2 jajka (osobno białka i żółtka)
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Mała marchewka
Garstka rodzynek

Gruszka, serek wiejski, kora cynamonu, orzechy włoskie i pyszny miodek leśny

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli.
Dodajemy po jednym żółtku miksując na wolnych obrotach.
Przesiewamy mąkę i proszek, mieszamy łyżką.
Dodajemy startą na drobnych oczkach marchewkę i rodzynki i delikatnie łączymy łyżką.
Smażymy pod przykryciem na wolnym ogniu na rozgrzanej patelni przetartej masłem,
po ok. 7 min przerzucamy na drugą stronę i dosmażamy.
Podajemy z dodatkami.


Zostałam nominowana do zabawy '10 faktów o mnie' przez Olę
dziękuję bardzo :*

1. Jestem perfekcjonistką z neurotycznymi skłonnościami. 
    Nie potrafię usiedzieć na miejscu bez poczucia marnowania czasu.

2. Potrafię naśladować dźwięki różnych zwierząt, najlepiej małpę, krowę i ćwierkanie ptaszków.

3. Nie rozumiem idei jedzenia ze słoiczków
    Na moim blogu nie zobaczycie owsianki, czy kaszy w słoiku po maśle orzechowym. Nie lepiej jak  człowiek zjeść z miseczki, a masło wyskrobać nożem, czy palcem? 
    Połowę wyjadać z garnka, a połowę z niewygodnego słoika, w którym się nie da operować łyżką.    Bezsens.

4. Nie cierpię ubraniowych zakupów
Zwłaszcza zimą, gdy w przymierzalni spędza się godziny na zdejmowaniu i zakładaniu warstw.
Wchodzę do sklepu na kilka sekund, rzucam okiem i albo coś przykuje moją uwagę i kupuję od razu, albo wychodzę. 
Nigdy nie gmeram między wieszakami, półkami itd.

5. Ale...! W sklepach z wyposażeniem domowym lub meblowych mogłabym zamieszkać. 
W Ikea, Home&You itd. mogłabym się gapić na jedną półkę godzinami.

6. Chciałabym zwiedzić wiele miejsc na ziemi, ale na stałe chcę zostać w Polsce.
Gdy słyszę: 
,,Jedź robić karierę za granicą. Jako sprzątaczka będziesz żyła jak pączek w maśle, byle nie tutaj" 
to szlag mnie trafia.

7. Od października jestem studentką neurobiopsychologii
Do samego końca nie wiedziałam na jaki chcę iść kierunek, nie miałam planu na przyszłość. 
Maturę pisałam nie wiedząc co dalej. 
Samo tak wyszło i uważam, że to strzał w dziesiątkę! Jestem zachwycona.

8. Od maja biegam. Pokochałam ten sport, a zwłaszcza na bieżni na którą wskakuję 5 razy w tygodniu i najchętniej z samego rana :D

9. Jestem absolutnie nieskomputeryzowanym człowiekiem
Facebooka założyłam dopiero pod koniec tego września, rzadko robię zakupy przez internet i uważam, że komputer obojętnie jakie daje możliwości, kontaktu z człowiekiem nigdy nie zastąpi.

10. Tutaj znajduje się 20 ,,faktów o mnie" :D

i wszystkich, którzy chcę się uzewnętrznić :D


Pam.

piątek, 29 listopada 2013

149.

Zazdrościcie mi weekendu?
Pytacie, czy ,,nie za dobrze mi?"
Otóż, nie macie czego :P
Ten i przyszły weekend to po prostu jedna wielka gonitwa 
za czasem, zeszytami, notatkami, książkami... 
A to tylko kolokwia i materiały na bieżąco. 
W sesji ja chyba w ogóle nie będę spać, jeść, myć się, tylko siedzieć i kuć... 
No dobra, może nie będzie tak źle... Prawda?


A gdzie czas na życie?
Po maturze miało być inaczej, a tu jeszcze więcej, 
chociaż nie mam aż takiej presji :]

Tropikalne śniadanie na jesienny poranek :D

Kiedy zobaczyłam te cudeńka u Aleksandry wiedziałam, 
że to tylko kwestia czasu kiedy pojawią się u mnie.
No i są dziś w troszeczkę zmienionej wersji. 

Jest to zdecydowanie ricotta pod jedną z najlepszych postaci jaką przyszło mi do tej pory jeść :]
Każdy miłośnik ricotty powinien spróbować, ja na pewno zrobię jeszcze nie raz :D







Owsiane waniliowe Ricotta Buns z kiwi, pomelo, białą czekoladą*, surowym ziarnem kakaowca, kremem kokosowym

Przepis:

55g mąki owsianej
Łyżka mieszanki otrąb
125g ricotty (twardej)
Nieduże jajko
Łyżeczka stopionego masła
ziarenka z 1/3 laski wanilii
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli
Stevia

Kiwi, pomelo, biała czekolada, krem kokosowy

Ricottę miksujemy z jajkiem, masłem, ziarenkami wanilii.
Przesiewamy mąkę, dodajemy otręby, sodę, sól, stewię. Miksujemy.
Zagniatamy ciasto ewentualnie dosypując mąkę.
Ja odstawiłam na noc do lodówki.
Formujemy kulki, spłaszczamy i smażymy na suchej patelni pod przykryciem na najwolniejszym ogniu ok. 20 min od czasu do czasu przekładając na drugą stronę.
Podajemy z dodatkami.

*

Po ponad 3 latach codziennego rozmyślania o 
,,tym wszystkim", o moim życiu, chorobie, zdrowiu, przyczynach itd, 
po wałkowaniu tego w myślach, w głowie, w sercu 
myślałam, że już wszystko o sobie wiem i nie potrzebuję już z kimkolwiek o tym rozmawiać.
Aż do wczoraj...
Czyżby mały przełom? 
Trafiłam na właściwą osobę?
Oby. Błagam.
;) 
Pytania?

 
Pam.

czwartek, 28 listopada 2013

148.

Och, jak to dobrze, że o 12 zaczynam weekend. 
Uff...
Ale co to za weekend, gdy mam nieproporcjonalnie dużą ilość nauki do ilości czasu...

Ale czas na poranne bieganie i śniadanie zawsze się znajdzie :D

Dzisiejsze śniadanko zjedzone z Navynut :*
Navy chciała zjeść ze mną urodzinową owsiankę, 
niestety pisanie sprawdzianów było ważniejsze ;P ,
ale w ramach rehabilitacji (jak to sama nazwała) jemy wspólnie dziś :D

Miało być miseczkowo- bo szybciej.
Miała być kasza kukurydziana, bo obie mamy na nią ochotę, ale ja niestety nie zdążyłam się w nią zaopatrzyć.
No to teraz tak: kluski czy budyń?
Budyń. Nie kluski. Jednak budyń. To niech będą kluski. 
Tia... Nie ma to jak zdecydowanie...

No i stanęło na budyniu :D

Robiłam sama po raz pierwszy, więc kolejny debiut i przyznam, że trochę się tego bałam, ale zupełnie nie potrzebnie! To było pyszne :D




Owsiany budyń bananowo-kokosowy z mleka sojowego z gruszką, surowymi pistacjami, surowym ziarnem kakaowca, cynamonem, chałwą

Bardzo dziękuję za dzisiejsze wspólne śniadanko :D
Swoją drogą bardzo spodobał mi się ten sposób wspólnego, wirtualnego jedzenia :)

Przepis:

ok. 50g mąki owsianej
Łyżeczka siemienia lnianego
Małe jajko
Mały banan
Buteleczka mleka sojowego kokosowego (330 ml)
Trochę wody

Kora cynamonu, kawałek gruszki, garstka surowych pistacji, ziaren kakaowca

Jajko bełtamy. Banana rozgniatamy. Mieszamy.
Dodajemy mąkę do masy.
Mieszamy i dolewamy trochę wody, aby konsystencja nie była zbyt gęsta.
Zagotowujemy mleko i szybko wlewamy przygotowaną masę energicznie mieszając, aby nie utworzyły się kluski. Dodajemy siemię lniane.
Gotujemy do zgęstnienia mieszając.
Podajmy z dodatkami.

Jeżeli używacie innego mleka proponuję trochę dosłodzić budyń, to jest samo w sobie bardzo słodkie.

A na nominację do '10 faktów o mnie' obiecuję odpowiedzieć jutro lub w sobotę :D

Pytania?

Pam.

środa, 27 listopada 2013

147.

Po wczorajszych smutach dziś mam już bardziej optymistyczne podejście do życia, świata i do siebie.
To na pewno zasługa wspaniałych ludzi, 
którzy mnie otaczają na co dzień. 

Mam jeszcze tyle nierozwianych wątpliwości w głowie, tyle pytań.
Ale przecież każdy je ma i każdy dąży do poszukiwania odpowiedzi,
a nie ucieka przed nimi i narzeka, że jest przytłoczony.


A co do śniadania- to dziś kolejny debiut.
Dlaczego tyle z tym zwlekałam? 
Nie mam pojęcia...
Inspiracja zaczerpnięta skąd? 
No oczywiście od Whiness, bo jakże by inaczej :P

Nie wygląda zbyt efektownie, ale ten smak! 






Clafoutis cynamonowe z gruszką, śliwką, rodzynkami, orzechami włoskimi, jogurtem nat. i masłem orzechowym

Przepis:

40g mąki żytniej
20g mąki pszennej pełnoziarnistej
125ml mleka
Jajko
Łyżeczka proszku do pieczenia
Łyżeczka cukru trzcinowego
Łyżeczka cynamonu
Szczypta soli

Mała gruszka, śliwka, kora cynamonu, rodzynki, orzechy włoskie, jogurt nat., masło orzechowe

Jajko miksujemy, dodajemy mleko, miksujemy.
Przesiewamy mąki, sól, proszek, cyanamon, cukier i ponownie miksujemy.
Ja zrobiłam to wieczorem.
Naczynko żaroodporne smarujemy masłem.
Na dnie układamy większość pokrojonych owoców i rodzynki, wylewamy ciasto, układamy na środku resztę owoców. Obsypujemy rodzynkami i orzechami.
Pieczemy w 180 stopniach ok 30 min.  
Posypujemy świeżo tartym cynamonem i podajemy z dodatkami.

Pytania?
Pam.

wtorek, 26 listopada 2013

146.

Wyjątkowo mam dziś na 13.15, nie na 9.45, więc mam czas na naskrobanie kilku słów.
O ile ktoś przeczyta :P

Przede wszystkim do Was. 
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wszystkie życzenia i za wspólne śniadanko. 
Potraficie dać takiego kopsasa pozytywnej energii, że łoł :D

Po drugie miałam na szczęście czas na dospanie, bieganie i 
na naukę do dzisiejszego koloska, o matko i to tego się boję poważnie. 
Proszę o kciuki :]

I miałam czas na debiutowe śniadanie :D
W sobotę obiecałam pochwalić się prezentem, 
więc chwalę się dziś jego wytworem - GOFRAMI.
Tak! 
W końcu przestanie mi język uciekać na widok waszych wspaniałych gofferków
a wakacyjne wspomnienia będę mogła odtwarzać tak często jak tylko będę chciała, 
no bo komu gofry nie kojarzą się z wakacjami?

Tyle inspiracji znalazłam na Waszych blogach i już mam w planach wykorzystanie co do jednej, 
ale dziś postawiłam na zwyczajne w ramach zaprzyjaźniania z gofrorobem :P
Jak na pierwszy raz muszę przyznać, że jestem z siebie całkiem zadowolona :)






Pełnoziarniste gofry z jogurtem greckim i kaki karmelizowanym z rodzynkami masłem i miodem oprószone cynamonem

Przepis:

40g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki 3 zboża
Jajko
70 ml płynu ( u mnie mleko+ woda)
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli
Łyżeczka oleju rzepakowego
Stewia

Masło, miód, kaki, rodzynki, kora cynamonu

Bełtamy jajko, olej, część mleka.
Przesiewamy mąkę, sodę, sól, stewię i mieszamy dolewając resztę płynu do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiłam ciasto na noc.
Kroimy kaki na kawałki. W rondelku rozgrzewamy masło, wrzucamy kaki i smażymy chwilę. Dodajemy miód i rodzynki.
Pieczemy goferki i podajemy z dodatkami.

I drobiazg od mamy :)



Dziwne, że po 19 latach życia zaczynamy tworzyć więź.
Spędzamy ostatnio dużo czasu, rozmawiamy. Bardzo się cieszę.
Wczorajszy wieczór oczywiście musiał obfitować w łzy...
Że zmarnowałam tyle czasu życia, tyle dni, tyle krzywd, tyle okazji.
A najgorsze jest to, że nie potrafię nic zmienić.
Najgorsze jest to, że nikt nie wiem i przede wszystkim ja nie wiem jak sobie pomóc.  
Decyzje, które podejmuję teraz decydują o moim całym życiu...
"I co, skończysz studia, będziesz miała 26 lat i co?
I obudzisz się z ręką w nocniku. "
Wszystko już będzie za mną, a ja z tego nie korzystam i powrotu nie będzie...
Takie urodzinowe smuty...

Pytania?

Pam.

poniedziałek, 25 listopada 2013

145.

Tak więc dziś rozpoczynam moją ostatnią 'nastkę'.
Chciałam powiedzieć, że mi przykro z tego powodu, 
ale jak mogę rozpoczynać swój kolejny rok od słów 'przykro mi'?
O nie!
Mam masę postanowień, planów, marzeń i celów do realizacji.
Bo to właśnie w urodziny zawsze w głowie rodzą mi się pomysły, podsumowania itp. 
Nigdy nie robię postanowień noworocznych. 
Zmiana kalendarzy mniej dla mnie symbolizuje niż właśnie rocznica dnia w którym się narodziłam. W którym wyszłam na świat.


A Wy dziewczyny jesteście cudowne :*
Nie przypuszczałam, że tyle osób zechce mi dziś towarzyszyć przy wspólnym śniadanku :)
Dziękuję bardzo, przyznam, ze bardzo miło mi się zrobiło.
Drobiazg, a tak cieszy :)

Ogromną zaletą owsianki poza pysznym smakiem i walorami zdrowotnymi jest to, że szybko się ją przygotowuje.
Żeby jednak nie była to zwyczajna, codzienna owsianka zrobiłyśmy owsianki 
budyniowe, czekoladowe, budyniowo- czekoladowe 
no i jeszcze ja się uparłam na dodanie do mojej miseczki kawałka pięknej błyszczącej cukinii :P

Dziękuję bardzo za wspólne śniadanko:
Cathy, (najlepsze życzenia z okazji imienin :*)
 a Navynut  dziś bardzo zgrzeszyła i 
wybiegła z domu bez śniadania, ale wspólnie zjemy jeszcze w tym tygodniu :D





Budyniowo- cukiniowa owsianka kakaowa z bananem, malinami, babcinymi wiśniami w syropie, gorzką czekoladą, suszoną żurawiną, orzechami macadamia prażonymi z solą i cukrem i z kolorową posypką

Przepis:

Pół szklanki płatków owsianych
Łyżka otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wrzątku
2/3 szklanki mleka sojowego
2 łyżki kakao + trochę wrzątku
Łyżka proszku budyniowego czekoladowego + kilka łyżek zimnej wody
Kawałek cukinii
Szczypta soli

Kawałek banana, maliny mrożone, wiśnie w syropie, orzechy macadamia, suszona żurawina, gorzka czekolada, posypka cukrowa

Płatki i otręby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 5 min.
Zagotowujemy mleko sojowe, rozpuszczamy kakao, dodajemy płatki, siemię i sól.
Gotujemy do zgęstnienia dodając startą na grubych oczkach cukinię.
Ja przygotowałam to wieczorem.
Rano zagotowujemy na dnie garnuszka trochę wody, dodajemy płatki i budyń rozprowadzony w wodzie. Gotujemy chwilę. 
Podajemy z dodatkami.

A teraz lecę na urodzinowe kolokwium 
z biologicznych podstaw funkcjonowania organizmu :D
Ale po takiej misce czekoladowej papki mam masę energii, więc cały dzień na nogach mi nie straszny :D

PS. Za oknem sypie śnieg! 
Idealny prezent dla miłośniczki jesieni i zimy :D

Pytania?

 
Pam.

niedziela, 24 listopada 2013

144.

Ale miło spędziłam wczorajszy dzień :)
Świetnie, że otworzyli jedną z największych galerii w kraju 10 minut od mojego domu :P
Kupiłam to po co poszłam: szalik, czapę i rękawiczki 
oraz jeszcze jedną rzecz, którą wkrótce również się pochwalę ^^, 

Oczywiście bez sobotniej nauki się nie obeszło, 
ale co tam, proporcja zachowana :]

A dziś niedzielne przemieszczanie się z jednego fotela do drugiego, z drugiego na kanapę 
z kocem, notatkami z psychologii (pozdro dla Freuda :*) i obowiązkowo kubkiem termicznym ;)

Wczoraj Klaudia przypomniała mi jak dawno nie jadłam pieczywa. 
Ale jak pieczywko to nie zwykłe, a tosty, 
a jak tosty to koniecznie francuskie ;]

Słodkie, smaczne, pobiegowo- przednaukowe :






Kakaowe tosty francuskie z chleba drwalskiego z bananem, kaki, czeko'lą orzechową oraz twarożek grani z babcinymi wiśniami w syropie, surowym ziarnem kakaowca, nerkowcami

Przepis:

3 grubsze kromki czerstwego chleba drwalskiego
Jajko
50ml mleka
Łyżka gorzkiego kakao
Kilka łyżek wrzątku
Szczypta soli
Masło

Kakao rozprowadzamy we wrzątku i zostawiamy na chwilę do przestygnięcia.
Jajko bełtamy z mlekiem i solą.
Dolewamy kakao i mieszamy.
Kromki chleba maczamy w masie po kilka minut z dwu stron.
Smażymy na niewielkiej ilości rozgrzanego masła.
Podajemy z dodatkami.

 Pytanko do Was
Jak już wspominałam jutro mam urodziny.
Chciałam sobie z tej okazji zaserwować jakieś super- hiper- wypasione śniadanie,
niestety zajęcia na rano pozwolą mi jedynie na super- hiper- wypasioną owsiankę.

Czy jest ktoś chętny do zjedzenia ze mną jutro wspólnej owsianki ?
(niestety tylko wirtualnie, ale zawsze raźniej jeść jak wiesz, że ktoś gdzieś je razem z tobą :] )

Pytania?


Pam.

sobota, 23 listopada 2013

143.

Sobotni leniwy poranek- kocham takie :D

Miałam siedzieć dziś w domku i się doleczyć, 
ale mama chce mnie wyciągnąć do galerii, 
żebym wybrała sobie jakiś drobiazg na prezent i przy okazji spędzić trochę czasu razem. 

Ogólnie bardzo się cieszę, bo ostatnio kontakt nam się bardzo poprawił. 
Więc nauka nie zając, galerio nadchodzę ;]

Co z tego, że w poniedziałek i wtorek mam 2 kolokwia 
w końcu po coś się uczę do późnych wieczorów na bieżąco, 
żeby w takich sytuacjach nie mieć wyrzutów sumienia, że marnotrawię czas.
Tłumaczę sobie to racjonalnie, ale ten pieprzony perfekcjonizm nie daje żyć...


Śniadanie pięknie pachnące, aromatyczne, pyszne:






Zapiekana marchwiowo- korzenna jaglanka z ricottą pod gruszką i śliwką, sezamem, orzechami włoskimi, rodzynkami i miodem

Przepis:

50g kaszy jaglanej
Woda do gotowania + sól
2/3 szklanki mleka sojowego
Spora marchewka
Łyżeczka siemienia lnianego
2 pełne łyżki ricotty
Łyżeczka cynamonu
Niepełna łyżeczka przyprawy korzennej

Kawałek gruszki, duża śliwka, garstka sezamu, orzechów włoskich, rodzynek, kora cynamonu, miód leśny

Kaszę prażymy na suchej patelni aż zacznie orzechowo pachnieć.
Płuczemy pod zimną wodą.
Gotujemy kaszę na osolonym wrzątku 15min., odlewamy nadmiar wody.
Zalewamy kaszę mlekiem sojowym, dodajemy przyprawy, siemię i marchewkę startą na drobnych oczkach.
Gotujemy do zgęstnienia.
Dodajemy ricottę, mieszamy.
Przelewamy do naczynka żaroodpornego.
(Ja odstawiłam na całą noc)
Obsypujemy cynamonem, obkładamy owocami i bakaliami.
Pieczemy w 180 stopniach ok 20-25 min.
Podajemy z miodkiem.

Różnica między takim, a sklepowym za grosze jest ogromna!
(Nie, nie otrzymałam produktów tej firmy za darmo,
ani nie chcę się nikomu podlizać, 
po prostu bardzo lubię porządne firmy, które warto zareklamować :D)

Pytania?

 

Pam.

piątek, 22 listopada 2013

142.

Mam nadzieję, że wszytko zacznie zmierzać w dobrym kierunku :)

Dla wielu osób jesień to okres depresji, chandry, narzekania,
dla mnie  to czas nadziei, zmian, pewnych postanowień.
Na pewno łączy się to z moimi urodzinami, bo to zawsze jakiś pretekst.
(fuck, już tylko 4 dni, a pomyśleć, że kiedyś tak bardzo pragnęłam być już starsza)

A dziś do 11.30 i weekend, o tak!
Uczelnio moja uwielbiam cię, 
ale miłość do piątków jest we mnie bardziej zakorzeniona  
i nic tego nie zmieni ;P 


Przykre, że rano jest tak ciemno i zdjęcia nie są w stanie pokazać jak pyszne bywają śniadania.

Dzisiejsze zdecydowanie pyszne, acz niewymyślne.
Naleśniki, na które miałam po prostu ochotę od kilku dni. 
A jako, że rano pomiędzy: 
                                             bieganiem, ubieraniem, myciem, gonitwą za skm 
nie znalazłby się czas na robienie naleśników
do gry weszły te odsmażane :D






Odsmażane na maśle owsiane naleśniki z ricottą, daktylami i cynamonem podane z gruszką, pomelo, gorzką czekoladą, tahini i nerkowcami

Wyszło mi więcej sztuk niż zazwyczaj (cieńsze i mniejsze) 
a ciasto było robione z tych samych pozycji co zawsze.

Przepis:

50g mąki owsianej
Jajko
150 ml płynu (u mnie mleko sojowe i woda)
Szczypta soli
Kapka tłuszczu do usmażenia pierwszego naleśniorka

Kilka łyżeczek ricotty, kilka suszonych daktyli, cynamon, kawałek gruszki i pomelo, kilka nerkowców, tahini, kawałek gorzkiej czekolady, masło

Składniki na ciasto mieszamy i odstawiamy na min. pół godziny.
Smażymy naleśniki na lekko natłuszczonej patelni.
Daktyle drobno siekamy.
Smarujemy każdego naleśnika ricottą, obsypujemy daktylami i cynamonem, zwijamy.
Ja przykryłam folią i wstawiłam do lodówki na noc.
Rano odsmażamy naleśniki na maśle.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?


Pam.

czwartek, 21 listopada 2013

141.

W końcu przespałam spokojnie noc nie musząc co chwila sięgać po chusteczki :]

A dziś drugie spotkanie z psychologiem i przyznam szczerze, że się cieszę :P
Nie sądziłam, że JA jeszcze kiedykolwiek poproszę specjalistę o pomoc, 
a tu na dodatek się cieszę? 

Skończył mi się miodek przywieziony jeszcze z Zakopanego 
i zamiast kupować w markecie postanowiłam zaszaleć i 
zamówić miód leśny z Anielskich Przysmaków, 
a po przeczytaniu u Sanmy recenzji produktu 'Czeko'la orzechowa' stwierdziłam, że 
żyje się raz i również zamówiłam i potwierdzam każde jej słowo, 
ten krem jest po prostu GENIALNY!

Śniadanie z tych 
pysznych, słodkich, ciepłych, 
ładujących akumulatory po bieganiu i przed długim dniem :)




Owsianka bananowa na mleku sojowym ze śliwką, serkiem homogenizowanym, rodzynkami, cynamonem, kremem czeko'la orzechowa

Przepis:

Pół szklanki płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
2/3 szklanki wody
2/3 szklanki mleka sojowego
Szczypta soli
Banan

Serek homo, śliwka, kora cynamonu, rodzynki, czekola orzechowa

Banana ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Zalewamy na noc wodą płatki, otręby i banana.
Rano zagotowujemy mleko sojowe, wlewamy płatki i wsypujemy siemię.
Dodajemy szczyptę soli i gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.

To moja towarzyszka wieczornej nauki :P
Od razu robi się przyjemniej.


Pytania?


Pam.

środa, 20 listopada 2013

140.

Już środa?
Tak, to oznacza zajęcia na 13.30 czyli 
czas rano na spokojne bieganie, jedzenie, pichcenie itp :]


Odzyskałam głos, 
za to katar nie pozwala mi się ani na chwilę rozstać z paczką chusteczek. 
Uciążliwe.

Śniadanko:





Placki jaglane z surowymi pistacjami i gorzką czekoladą podane z chałwą, gruszką, bananem, kiwi, pomelo, awokado, serkiem homogenizowanym z syropem waniliowym, cynamonem

Pochmurny poranek znów nie pozwolił zrobić dobrych zdjęć...

Przepis:

50g mąki jaglanej
jajko
50ml mleka sojowego
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Soda oczyszczona z czubka noża
Szczypta soli
Garstka surowych pistacji, kawałek gorzkiej czekolady

Kawałek: banana, pomelo, kiwi, gruszki, awokado, chałwy, serek homo. syrop waniliowy, kora cynamonu,

Wszystkie składniki oprócz pistacji i czekolady mieszamy i wstawiamy na noc do lodówki.
Rano dodajemy pistacje i posiekaną czeko., mieszamy, smażymy na rozgrzanej patelni przetartej olejem kokoswym z dwu stron.
Podajemy z dodatkami.

Obiecałam pytania i nominacje :)

Pytania:

1. Najmilsze Świąteczne wspomnienie to...
2. Wiesz już kim chcesz być w przyszłości? Kim? (zawodowo)
3. Masz do wyboru skok na bungee i skok ze spadochronem, co wybierasz?
4. Zaliczyłaś jakąś kulinarną wtopę? Jaką?
5. Ulubiona czekolada to...
6. Masz już plany na Sylwestra?
7. Dużą uwagę przywiązujesz do tego co jesz, czy jest to zdrowe, ekologiczne, zbilansowane itd.?
8. Co widzisz jak słyszysz słowo ,,starość"?
9. Jaką cechę najbardziej cenisz w innych ludziach?
10. Jest jakiś zapach, który wprawia cię w doskonały nastrój? Jaki?
11. Uśmiechnij się i postaraj się zachować uśmiech jak najdłużej to możliwe! :D


Nominuję:


Pytania?


Pam.