piątek, 3 stycznia 2014

183.

Dziękuję wam bardzo słowa otuchy wczoraj :*

Nie napisałam o co chodziło, ale nie chodziło o kłótnię, 
a problemy z chorym dziadkiem- tak jakby powtórka świątecznego incydentu, 
o którym pisałam w Święta pod wpływem małej deprechy.
Cała długa i zawiła historia, ale to nie jest miejsce na takie seriale ;)


Ale za to wczoraj była kłótnia.
Mama swoje, tata swoje.
Mama ma rację, tata ma rację.
A ja się przysłuchuję z boku i z bezradności opadają mi ręce.
Najlepsze rozwiązanie? Odbić stresy na jedzeniu.
,,Bo dzieje się źle, to po co ci ta kolacja"?
Na szczęście akurat wczoraj byłam u psych.
Na szczęście to pomaga.


Byłabym zapomniała  
w imieniu Zoyki dziękuję za każdy komplement :D


A dziś ponownie śniadanie z serii:
po bieganiu- w szlafroku- z mamą w łóżku






Cytrynowe pancakes owsiane podane z jogurtem naturalnym, bananem, miodem z pyłkiem, surowym ziarnem kakaowca

Do cytrynowych placków przymierzałam się już od dawna. 
Szczerze mówiąc już zapomniałam u kogo je wypatrzyłam.
Bałam się, że nie będą mi smakować, ale były pyszne.
Cytrynę było czuć, ale raczej jej aromat niż kwaśność. 
A dodatek banana i miodku z pyłkiem doskonale uzupełniały ich smak.

Przepis:

55g mąki owsianej
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Soda oczyszczona z czubka noża
Pełna łyżeczka stopionego masła
Pełna łyżeczka miodu z pyłkiem
Jajko
Łyżka jogurtu naturalnego
2- 3 łyżki soku z cytryny (dałam 2 łyżki i trochę wycisnęłam bezpośrednio do ciasta)
Skórka otarta z 1/3 cytryny

Olej kokosowy do smażenia.

Jogurt naturalny, banan, miód z pyłkiem, surowe ziarno kakaowca

W roztopionym, ciepłym maśle rozpuszczamy miód (jeśli jest skrystalizowany).
W misce miksujemy jajko, jogurt, masło z miodem, i sok z cytryny.
Przesiewamy suche składniki i skórkę. Miksujemy.
Odstawiamy najlepiej na całą noc.
Smażymy placki pod przykryciem z dwu stron na patelni przetartej olejem kokosowym.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?
Pam.

18 komentarzy:

  1. Pam, nie możesz się tak bardzo przejmować, bo sama widzisz, że to się źle przekłada na zdrowie psychiczne. Pamiętaj - zawsze zdarzają się kłótnie, najważniejsze to to, że po nich i tak przychodzi zgoda i wszystko z powrotem się układa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się.. Wiem ze to jest trudne, ale może czasami warto się od tego odciąć? Rodzice się pokłócą ale potem im przejdzie.. Kłótnie to coś normalnego..

      Usuń
  2. Pysznie wyglądają te placki. Zazdroszczę tych śniadań z Mamą w łóżku. :)
    Kłótnie przydarzają się w każdej rodzinie, wiadomo. Ale nie będę pisać, że trzeba się z tym pogodzić, bo wcale tak nie uważam. Dla mnie też zawsze jest to paskudne doświadczenie. Ważne jest to, żeby starać się czasem być trochę z boku, poczekać, przeczekać...

    OdpowiedzUsuń
  3. nawrócenie :) z jakiej patelni korzystasz i jaka masz kuchenke? gazowa? pytam bo musze kupić patelnie a chce wybrac taką by takie placuszki mi właśnie piękne wychodziły ;] moze link?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to mnie zagięłaś tymi pytaniami :P
      Kuchenkę mamy gazowo- elektryczną Mastercook a patelnię zwykłą Tefal. Pewnie niedokładnie to samo, ale coś takiego: http://www.euro.com.pl/patelnie/tefal-spirit-a4200452.bhtml
      Placki wyjdą na każdej patelni teflonowej :P

      Usuń
    2. no właśnie, ja długi czas miałam zwykłą teflonówkę z hipermarketu (chyba Tesco) i była ekstra :D

      Usuń
  4. Moi rodzice non stop się kłócą. Mieli się rozwodzić już tyle razy, że...chyba przywykłam. Proszę Cię nie przejmuj się drobnymi sprzeczkami,bo zdarzają się w każdym domu. W pełni zgodna rodzina raczej na tym świecie nie istnieje :)
    Z tego wszystkiego nabrałam ochoty na placki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam śniadania z mamą, a co dopiero w łóżku, pomarzyć.. :)
    Super placuszki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moi rodzice pokłócili się w samego sylwestra... to było straszne, nie lubię jak stawiają mnie w takiej sytuacji

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przejmuj się tak tymi kłótniami - każdy się kłóci ,a niestety jak Ty się kochana tak przejmujesz to źle na ciebie wpływa . Głowa do góry :) Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. coż, napisze tylko "nie przejmuj się", ale naprawdę szczerze :*
    Placki wyszłuyurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, będzie dobrze :* Myśl pozytywnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdybym ja się ciągle przejmowała kłótniami to na pewno by mi to dobrze na zdrowiu nie wyszło.. nie warto, dlatego nie myśl tyle o tym ;) zobaczysz będzie dobrze! trzymaj się i nie przejmuj się tyle - głowa do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszne śniadanko! Mi nigdy nie wychodzą takie śliczne pancakes. Mam nawet foremkę w kształcie gwiazdki by ładnie je zapiekać a kicha z tego wychodzi :c Trzeba nad tym popracować. Nie przejmuj się kłótnią :c Ja najczęściej się wyłączam i je odreagowuję...I też chodzę do pani psycholog, tyle że w środy. Mi pomaga. Tylko co będzie jak przestanę tam chodzić? ... Oby wszystko się ułożyło. I zazdroszczę Ci biegania. Ja też bardzo bym chciała móc biegać. I obiecałam sobie, że w tym roku pretekstem aby wyjśc na świeże powietrze i uprawiać sport będa rolki o których zawsze marzyłam. Zobaczymy czy na wiosnę moje marzenie się spełni. Pozdrawiam gorąco!!! ;* :))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam na odwrót- jak się wścieknę, to żrę :P chociaż z kolei smutek apetyt odbiera, więc może nie tak zupełnie na odwrót. mam nadzieję, że u Ciebie takich incydentów będzie jak najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie, nie przejmuj się aż tak kłótniami ;*

    Nie wiem jak wy to robicie, że te placuszki wychodzą wam takie fajne grubaśne *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie odwrotnie - jak dzieje się źle, to czemu by czegoś nie zjeść. na szczęście rzadko dzieje się źle.
    a placuszki grubaśne i apetyczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne są te twoje placuszki! :)

    OdpowiedzUsuń