poniedziałek, 6 stycznia 2014

186.

Macie w 100% rację.
Pora przełamać złą passę styczniów i lutych (jak to śmiesznie brzmi).
Pora wyciągnąć wnioski z tego co było złe i robić tak, żeby było dobrze.
W końcu te miesiące też mogą przynieść 
wiele ciekawych chwil, radości, pozytywnych wydarzeń itd.


Na tym optymistycznym akcencie bym zakończyła, 
ale pozwolę sobie dodać, że zmarł wczoraj mój dziadek. 
W wieku 94 lat. Zasnął, nie obudził się. 
Nie cierpiał. To dobrze.
Nie piszę tego po to, by ktoś mi współczuł. 
Niestety nigdy nie miałam z nim kontaktu.
W swoim życiu widziałam dziadka może z 15 razy i zamieniłam może 3 zdania. 
Żył już w swoim świecie, ale trzymał się nieźle.

Piszę to raczej po to, żeby za jakiś czas 
móc zapytać samą siebie i stwierdzić obiektywnie, 
czy mimo wszystko ten styczeń i luty były względnie lepsze od poprzednich.


A dziś na ostatnie śniadanie podczas ferii świątecznych 
kolejne danie z serii ,,miałam to zrobić sto lat temu":





Karobowe placki z awokado z surowym ziarnem kakaowca, jogurtem naturalnym, mandarynkami


Przepis:

Jajko
60g jogurtu naturalnego
Łyżeczka miodu gryczanego 
Pół dojrzałego awokado
55g mąki pszennej pełnoziarnistej
2 płaskie łyżki karobu
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli
Łyżeczka wody
Garstka surowego ziarna kakaowca

Mandarynki, jogurt naturalny, ziarno kakaowca

Jajko, jogurt i miód miksujemy.
Przesiewamy mąkę, karob, sodę, proszek, sól. Miksujemy.
Awokado rozgniatamy widelcem, dodajemy do ciasta, dokładnie mieszamy dolewając odrobinę wody. Ja odstawiłam ciasto na noc. Do ciasta mieszamy ziarno kakaowca.
Smażymy pod przykryciem na rozgrzanej patelni lekko przetartej olejem kokosowym z dwu stron.
Podajemy z dodatkami.

Niebo w gębie.
Powtarzam to za każdym razem, ale to były jedne z najlepszych placków.

Pytania?

Pam.

13 komentarzy:

  1. wiedziałam, że to będą placki z awokado, wiedziałam!
    mi nie dane było poznać moich dziadków, ale nie tak dawno pożegnałam obie babcie. trzymaj się, bo chyba w takich sytuacjach nic innego nie da się napisać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi... Pomimo iż nie rozmawiałaś z nim za wiele jakaś więź Was łączyła...

    A do placków z awokado przymierzam się i przymierzam i jakoś zrobić ich nie mogę..... ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham plackowanie w leniwe poranki :3

    Każda śmierć jest smutna, ale szczęście w nieszczęściu, że twój dziadek chociaż nie cierpiał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo wysoki, pysznie wyglądający stosik.. kusisz tymi placuszkami! Szkoda, że nie polubiłam się z awokado...
    Bardzo dobre wnioski wyciągnęłaś z wczorajszego dnia.. pora wprowadzić je w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. intensywnie czekoladowe, z awokado i jeszcze ziarnami kakaowca- świetne!
    po prostu myśl pozytywny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętaj, że teraz jest mu lepiej na "tamtym świecie" ...
    U mnie też dziś czekoladowo, pycha!
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepyszne śniadanko. Przykro mi z powodu dziadka...Czytałam Twój dzisiejszy i wczorajszy wpis. Faktycznie czas przełamać złą passę. Ja mam ogromne uprzedzenie do listopada i października, ale jakoś przetrwałam. Szybko minie, zaraz ferie, wolne, odpoczynek. Damy radę, prawda? Jesteś dla mnie wielka motywacją do działania i pozytywnego myślenia. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mimo wszystko mi przykro. śmierć w rodzinie to nic przyjemnego.
    ale to nic, to nic! styczeń trwa, a luty przed nami - jeszcze będzie wspaniale, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi przykro. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi przykro - ale śmierć w śnie to najpiękniejsza i bezbolesna śmierć . Szczerze ? Jak umierać to tylko tak .
    Jejciu jaki zbite ! Cudowne placuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile ja mam tych dań "miałam zrobić sto lat temu"... Kurcze to awokado mnie nie przekonuje, ale chyba w takich plackach bym zjadła. Tylko z karobem mam problem. Niby zamówiłam, ale do dziś nie otrzymałam...
    Przykro, gdy ktoś umiera, ale może to i lepiej. Ważne, że nie cierpiał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czarniutkie, a im ciemniejsze tym w moim mniemaniu smaczniejsze :D

    OdpowiedzUsuń