poniedziałek, 13 stycznia 2014

193.

Poniedziałek?
Na uczelnię mam jechać?
Jak to? 
Przyzwyczaiłam się już do tych leniwych poniedziałków :P

I to jeszcze na kolokwium?

W śniegu?
Bo spadł śnieg. 
Połowa stycznia a tu śnieg... 
Kto by przypuszczał?

I to szuranie łopaty za oknem.
I ta sól na butach.

Ciężkie życie :]


A taki cytat wczoraj zobaczyłam i bardzo mi się spodobał:


,,To nie piękne chwi­le de­cydują o naszym szczęściu,
ale to jak pos­trze­gamy życie,
zwłaszcza w trud­nych sytuacjach."  

Niby zwykłe zdanie, bez rymów i wzniosłych słów, 
a takie prawdziwe, zawierające ziarenko optymizmu, dające iskierkę nadziei :)


I bardzo optymistyczne, choć ciemne śniadanie:






Budyniowe naleśniki czekoladowe z karobowym serkiem homo., ziarnem kakaowca, kaki, świeżym kokosem

Przepis:

45g (opakowanie) budyniu czekoladowego bez cukru
Łyżeczka mąki owsianej
150ml mleka sojowego
Jajko
Szczypta soli
Olej kokosowy do smażenia

3 łyżki serka homogenizowanego
Łyżka karobu

Kawałek kaki, garść surowych ziaren kakaowca, kawałek świeżego orzecha kokosowego

Serek dokładnie mieszamy z karobem.
Jajko miksujemy z połową mleka. Przesiewamy mąkę, budyń, sól i miksujemy dolewając resztę mleka.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy naleśniki na rozgrzanej patelni na niewielkiej ilości oleju kokosowego.
Naleśniki smarujemy serkiem, posypujemy ziarnem kakaowca, składamy.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

19 komentarzy:

  1. wow jakie czarne :)
    Skąd masz kokosa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajoskie zjadłabym:)Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uważam, że szczęście to jest suma wszystkiego. Szczęście to jest posiadanie możliwości życia ze wszystkimi jego atrybutami, wystarczy je zobaczyć, docenić i po prostu żyć bez dorabiania ideologii:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cytat bardzo mi się podoba, ale Twoje śniadania jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor mają genialny :)
    zazdroszczę śniegu :<

    OdpowiedzUsuń
  6. U'lalalala ! Co za kolorek ;)
    O tak u mnie też dziś śnieg tylko że ja ... siedzę w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam poniedziałki wolne na uczelni, haha! ;)
    Ależ czekoladowe te naleśniki! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha i jeszcze coś: chcę śnieg i chcę świeżego kokosa! ;)

      Usuń
  8. intensywnie czekoladowe i do tego świeży kokos - idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej jakie oblednie czekoladowe nalesniki. Pierwszy raz slysze o budyniowych . Musze i takich sprobowac bo jestem ciekawa ich smaku.
    I ten twarozek karobowy *_*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie ciemne te naleśniki, rzeczywiście! Nigdy mi takie nie wyszły :D

    Cytat rzeczywiście ciekawy, prawdziwy. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak smakują? Podobnie do tradycyjnych :)? Lepsze, gorsze :D ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam budyniowe. Są cieniutkie, delikatne. :D

      Usuń
  12. Smak świeżego kokosu mnie intryguje.
    Naleśniki wyglądają na bardzo cieniutkie i pyszne, mniam ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdanie, sliczne nalesniczki c: Zazdroszczę. A u mnie też snieg. Chociaż na drogach i chodnikach go nie ma c: Dla mnie starczy że będzie śnieg w górach na ferie, wcale nie trzeba mi go w miescie, ze względu na komunikację...która swoją droga nawala nawet gdy śniegu nie ma c: Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  14. U was to chociaż sypią solą, bo gdzieś czytałam, że nasz kochany Prezydent Poznania zakazał sypania solą, bo rzekomo cierpią na tym łapy zwierząt.. Tak więc lepiej, żeby człowiek się wywrócił :D
    A po takim śniadaniu to nawet poniedziałek może być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, kompromisem by było, gdyby drogi sypali solą, a chodniki piaskiem. Sól niestety nie ma zbyt dobrego wpływu na buty (i łapki zwierząt :D), ale na bezpieczeństwie na drogach nie powinni szczędzić. Ale jeszcze nie wiem, czy ta decyzja ma zastosowanie, bo śniegu w tym roku jeszcze nie było.. Pożyjemy, zobaczymy :D

      Usuń