wtorek, 14 stycznia 2014

194.

Poniedziałek minął.
Bardzo szybko, bardzo przyjemnie.
Witaj wtorku :)

Nie rozumiem skąd u mnie ostatnio taki dobry humor...
Ukradłam komuś, czy odnajduję swoje pokłady optymizmu?

Bo czy to, że: 
jest styczeń, 
dni są jeszcze krótkie, 
jest zimno, 
sterta materiału do nauczenia,
kupa kolokwiów i sesja za pasem
to są powody do narzekania? 
Do marudzenia? 
Do chodzenia z kwaśną miną i zwieszoną głową?

Nie. 
To zdecydowanie nie są czynniki od których ma zależeć moje postrzeganie świata ;D

Więc wysyłam każdej z Was cząsteczkę optymizmu na dobry początek dnia :)


Śniadanko wtorkowe jak zwykle nie może wyglądać ładnie na zdjęciu, nie?
No bo po co ma być jasno z rana...? 

Trudno, ważne, że było pyszne :P






Bananowa owsianka na mleku sojowym z gruszką, rodzynkami, orzechami laskowymi, świeżo tartym cynamonem, miodem nektarowo-spadziowym

Przepis:

Ok. 55g płatków owsianych
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wody
2/3 szklanki mleka sojowego
Szczypta soli
3/4 banana

Mała gruszka, garstka orzechów laskowych, rodzynek, kora cynamonu, miód nektarowo- spadziowy

Płatki i otręby zalewamy na noc wodą.
Rano zagotowujemy płatki w garnuszku, dolewamy mleko sojowe.
Dodajemy siemię i sól. Gotujemy aż zgęstnieje.
Banana rozdrabniamy widelcem na papkę, dodajemy do płatków, gotujemy jeszcze chwilę.
Podajemy owsiankę z dodatkami.

Miód nektarowo- spadziowy to najlepszy miodek jaki do tej pory miała okazję jeść.
Bije nawet najukochańszy gryczany,
najulubieńszy z pyłkiem
klasyczny przepyszny wielokwiatowy 
i w ogóle. 
Najzdrowsza zimą porcja słodkości od Anielskich :]


A śniadanko w tej konkretnej miseczce dedykowane Monice ;-)

Pytania?
żółte
Pam.

14 komentarzy:

  1. No dokładnie!
    Ja takie rzeczy jak zmęczenie, dużo pracy, stres związany z tym, że mam nadzieję zmienić niedługo pracę i inne czysto codzienne rytuały traktuję jako życie. To jest właśnie sens i jądro naszego życia. Obowiązki, przyjemności, styczeń, lipiec, wiosna, śnieg, kolacja, czekolada... a to co mamy w głowie to jest ZUPEŁNIE inna kwestia.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U ciebie zawsze tyle pyszności. Aż ślinka cieknie na widok każdego dania przygotowanego przez ciebie.
    Nominowałam cię do LBA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś jest na rzeczy, bo ja też ostatnio mam wyśmienity humor (mimo stycznia, brzydkiej pogody, sesji itp. itd.)! :) Dobre podejście, tak trzymać!
    Wygląda pysznie! Ile dodatków!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam Cię do LBA! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj ja tm mam zawsze ciemno z rana xd hahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię do Ciebie zaglądać... przyjemnie, smacznie i zdjęcia wychodzą Ci coraz lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O masz i wydało się:)tak trzymaj z tym humorkiem,zawsze trzeba znajdować w sobie pokłady dobrego humoru i energii.Codziennie obowiązkowo.Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmmmmmmmmm dodaję takie pyszne śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bananowa, miód... już ja chcę!
    Widzisz, pozytywnie myśleć to podstawa :***

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę przeglądać blogów, kiedy jestem głodna ;p Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy miód jest dobry !
    A Twoja miseczka jest niebiańska <3

    OdpowiedzUsuń
  12. oj jeszcze trochę i będzie rano jasno ;p podziel się tym dobrym humorem troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba dostałam od Ciebie trochę tego optymizmu ;)
    a ja jadłam chyba ten sam miód z jarmarku bożonarodzeniowego. i też uważam, że jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapodaj go trochę! :D Bo dziś bez treningu (regeneracja) to i brak mocy. Jutro wrócą endorfinki!

    OdpowiedzUsuń