czwartek, 16 stycznia 2014

196.

Dziękuję za Wasze komentarze :*
Zawsze tak miło się robi jak je czytam :)

Społeczność blogowa....
Niby co to jest?
W większości osobiście się nie znamy, 
w większości kojarzymy się tylko właśnie ze śniadaniowców, 
ale jednak można mówić o jakiejś więzi.

Bo przecież jak ktoś nie odzywa się przez dłuższy czas, to zaczynamy się martwić. 
Bo jak ktoś jest smutny to go pocieszmy, choćby jednym ciepłym słowem.
Bo jak ktoś jest wesoły to śmiejemy się razem z nim, 
a jak potrzebuje wsparcia to trzymamy kciuki.

I dzięki wszystkim zabawom typu LBA, ,,fakty o mnie" i przede wszystkim częstym wpisom poznajemy się a nawet przywiązujemy.

Tak sobie o tym wczoraj myślałam i doszłam do wniosku, 
że żałuję, że założyłam bloga...        
tak późno ;-P


Z innej beczki.
Wchodzę wczoraj wieczorem zmęczona z uczelni do domu. 
Patrzę na stół a tam co? WIELKA DYNIA!
Nie przypuszczałam, że uda mi się zjeść świeżą dynię wcześniej niż we wrześniu/październiku, 
a tu taka niespodzianka.

Mówiłam już, że mam najwspanialszego tatę na świecie?
I nie dlatego, że kupił mi dynię
ale dlatego, że czyta mi w myślach, bo właśnie wczoraj myślałam sobie, 
że zjadłabym dynię z masłem orzechowym (tak, kocham to połączenie :P)


A dziś:






Jaglane kluski na jagodowo-waniliowym budyniu na mleku sojowym z orzechami macadamia, białą czekoladą*, suszonym czarnym bzem

*wedlowska z ziarnami kakaowca

Przepis:

50g mąki jaglanej
Jajko
Łyżka mleka sojowego

Ok 300 ml mleka sojowego (lub więcej)
3/4 szklanki mrożonych jagód
ziarenka z 1/3 laski wanilii
Pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
Łyżka budyniu waniliowego + trochę mleka sojowego

Orzechy macadamia, białą czekolada, owoce suszonego bzu czrnego

Jajko bełtamy, dodajemy mąkę, łyżkę mleka i mieszamy. Odstawiamy na noc.
Zagotowujemy mleko sojowe, lejemy na nie kluski, gotujemy 3 minuty.
Dodajemy jagody i ponownie zagotowujemy.
W niewielkiej ilości mleka sojowego rozpuszczamy budyć, dodajemy ekstrakt i ziarenka wanilii.
Wlewamy do zupy cały czas mieszając. Chwilę gotujemy do zgęstnienia.
Przelewamy, podajemy z dodatkami.


Odpowiadam na pytanka Juli, a na pytania od Fate odpowiem jutro :)
Dziękuję bardzo za nominację dziewczyny :*

1. Ulubiona pora dnia?
Poranek i moment kładzenia się wieczorem do łóżka i zasypiania.

2. Wymarzone miejsce na wakacje?
Australia < 3

3. Ulubiony dodatek do naleśników?
Chyba żartujesz, że wybiorę jeden ;P 
Na pewno coś słodkiego.

4. W ludziach szukam...
Człowieczeństwa, uczciwości, szacunku, zrozumienia.

5. Ulubiony dział w supermarkecie?
No oczywiście ten z miseczkami, łyżeczkami, foremkami i innymi absolutnie zbędnymi i absolutnie czarującymi rzeczami.

6. Z domu nie wychodzę bez...
Ubrania :P 
Poza tym mogę wyjść bez wszystkiego.

7. Pierwsza przygotowana potrawa?
Pewnie kanapki o ile to można nazwać potrawą. I naleśniki.

8. Najgorszy senny koszmar?
Śmierć (czyjaś nie moja)

9. Ulubiony sportowiec?

Roger Federer i Rafael Nadal   (tenis)

10. Gdybym musiała wybrać jedną potrawę, którą będę jeść codziennie przez miesiąc byłaby to...
Jak dobrze, że to tylko teoretyczne pytanie.
Ale chyba lody :P

11. Zdecydowanie za rzadko... 
Pozwalam sobie na przyjemności.

Swoje dodam w weekend.

Pytania?

Pam.

20 komentarzy:

  1. Ostatnio miałam właśnie taki sen, właśnie taki koszmar. Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się śniło, tak realistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Społeczność blogowa, jak zauważyłam jeszcze nim zaczęłam blogować, to społeczność wyjątkowa. Nie ma tu kontaktu osobistego, wymieniamy się w zasadzie tylko fotkami śniadań i krótkimi przemyśleniami, ale i tak myślę, że jakaś magiczna więź nas łączy i trzyma razem. Fajna sprawa, bardzo to po przeszło miesiącu w blogosferze doceniam. :)
    Piękne kluchy - w moim ulubionym kolorze!
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi na pytania. Też często marzę o Australii...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio myślałam trochę o blogowej społeczności i doszłam do wniosku, że chociaż nikogo osobiście nie znam to też czuję się bardzo przywiązana do wszystkich blogerek :)
    Aa lody też bym mogła jeść codziennie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację , pięknie to napisalas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe to z tymi kluskami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie, znowu kolejny przepis na "listę oczekujących" :) bardzo lubię kaszę jaglana wiec i takie kluseczki z checia sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Australia ! <3 Też chcę tam jechać ;)
    A połączenie jagód + białej czekolady ... niebo ! To chyba jedyne połączenie z , którym zjem białą czekoladę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kolorek! :) Ja też cieszę, że tu trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli ktoś Ci ukradnie dynię to mogę to być ja :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację, chociaż tak naprawdę z większością osób nigdy się nie spotkamy to i tak codzienne wpisy pozwalają stworzyć taką jakby 'wspólnotę'. Kto wie, może poznamy się w realu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba rodzice tak mają,że czytają nam w myślach :)) Mój też ostatnio tak ma,więc jak tu ich nie kochać i to nie tylko za to!
    Połączenie dynia-masło orzechowe? Co to za cudo? ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz cudnych rodziców. Też chciałbym zajadać się świeżą dynią o tym czasie
    Mam zamrożoną, ale bardzo ciekawi mnie połączenie masła orzechowego z dynią . Muszę wypróbować
    Ten kolor jagodowy kluseczek jest piękny. Od razu przypomniało mi się lato *_*

    OdpowiedzUsuń
  13. ten budyń to już uwielbiam :D przypomniałaś mi o białej czekoladzie, dawno jej nie jadłam nawet już nie pamiętam kiedy, muszę kupić ;] faktycznie to zaskakujace, że ktoś kto nas w ogóle nie zna, w jakiś tam mniejszy lub większy sposób się martwi, przejmuje (?) to miłe, nie da się ukryć:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ładnie o nas napisałaś. :) Nic dodać, nic ująć :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Musisz sobie zdecydowanie częściej pozwalać na przyjemności. Zgadam się ze wszystkim co napisałaś i... ja też nominowałam Cię do LBA ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. prawda, blogosfera ma wieeeelkie zalety.
    u Ciebie tata przyniósł dynię, u mnie mama. i teraz mam dylemat co z niej zrobić.
    tych jaglanych klusem musze spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  17. Też kocham blogosferę za te akty przyjaźni :)
    Nominowałam cię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jagoda i biała czekolada... kocham to połączenie :)))))

    OdpowiedzUsuń