środa, 22 stycznia 2014

202.

Piszę więc jestem :P
Jestem- to znaczy, że przeżyłam wczorajszy dzień.
Jak poszło? 
No mam nadzieję, że zaliczyłam. Oby.
Jeśli trzymałyście choć jednego kciuka, albo chociaż mały paluszek, to zaliczyłam ;P


Opakowanie ricotty w lodówce już stało i stało.
Trzeba ją wykorzystać.
Serniczek był w piątek.
Ricotta hotcakes? Hm... Placki były wczoraj...


I przypomniałam sobie o jednym z najlepszych śniadań jakie w życiu jadłam. 
Dokładnie 29 listopada :P

Trzeba było w końcu powtórzyć Ricotta Buns.
Tamte były idealne więc przepis właściwie ten sam, jedynie chciałam mocniejszy posmak wanilii.







Waniliowe owsiane Ricotta Buns z gruszką, pomelo, surowym ziarnem kakaowca, tahini

Te bułeczko-placki są nieziemsko pyszne! 
Jeśli jeszcze ich nie robiłyście to spróbujcie :)

Przepis:

55g mąki owsianej
Łyżka mieszanki otrąb
125g ricotty (twardej)
Nieduże jajko
Łyżeczka stopionego masła
ziarenka z 1/3 laski wanilii
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli
Stevia

Kawałek gruszki, pomelo, garść ziarna kakaowca, tahini

Ricottę miksujemy z jajkiem, masłem, ziarenkami wanilii, ekstraktem.
Przesiewamy mąkę, dodajemy otręby, sodę, sól, stewię. Miksujemy.
Odstawiłam na noc do lodówki.
Rano zagniatamy, oddzielamy kulki, spłaszczamy i smażymy na suchej patelni pod przykryciem na najwolniejszym ogniu ok. 20 min od czasu do czasu przekładając na drugą stronę.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

22 komentarze:

  1. nie robiłam i na pewno spróbuję, ricotta czeka w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja trzymałam kciuka , więc na pewno poszło ci dobrze :*
    Pierwszy raz słyszę o takich bułeczkach ale skoro są z ricotty to musiały być nieziemsko lekkie i pyszne *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki - będzie dobrze :)

    Takich bułeczek jeszcze nie jadłam :) Jak dorwę ricottę to się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja trzymałam! Przetrwanie to podstawa egzystencji. :)
    Pysznie to wygląda, może kiedyś spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymałam! :) Jejciu, jak to pysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  6. już od jakiegoś czasu przymierzam się do bułeczek z patelni, a ta propozycja jest co najmniej kusząca!
    Pam, TY byś nie zaliczyła? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jak pysznie wyglądają, zachecilas mnie żeby sprobowac :) jak tylko kupie ricotte to od razu wyprobuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o jaciee, na pewno się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Często piekę takie jednoporcjowe ciasto z jakiś nadzieniem;) Tyle piszesz o tych zaliczeniach, szczerze mówiąc Twój blog kojarzy mi się bardziej z wiecznym biadoleniem nad studiami niż z dobrym jedzeniem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę o czym mam ochotę. Nikt Cię nie zmusza do odwiedzania mojego bloga. Nie podoba się to tu nie zaglądaj i tyle.

      Usuń
  10. Wyglądają super ! A ja w końcu kupiła ricotte ! :D Przypadek ? Nie sądzę :D
    Na pewno zaliczyłaś !

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz o nich słyszę, a wyglądają niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Weź mi nawet nie przypominaj... one są cudownie pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają przepysznie, a pomelo... chyba muszę zejść po nie do piwnicy, bo już leżakuje i dojrzewa pełny miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobają mi się i to bardzo! Takie pulchniutkie :)
    Zaliczyłaś, na pewno, JA ci to prorokuję, a więc... musi się spełnić! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. niestety nie robiłam, ba ricotty nawet nie jadłam, chyba muszę to jak najszybciej zmienić, więc wierzę na słowo, że pyszne ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakim cudem ich jeszcze nie robiłam? Muszę nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. na pewno zaliczyłaś ;)
    proszę o placuszko - bułeczkę na jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam! A Ty trzymaj za mnie w tym tygodniu i następnym! Same egzaminy się szykują :((
    Wgl. Pyszności tu serwujesz :)

    OdpowiedzUsuń