piątek, 24 stycznia 2014

204.

Pamiętam jakby to było dziś.
Wracałam z mamą z przedszkola. 
Ostatniego dnia zerówki, po uroczystym pożegnaniu. 
Zaczynały się wakacje przed pierwszą klasą. 
Było słonecznie, pięknie, ciepło. 
Dostałam jakieś słodycze i przede wszystkim taki dyplomik w kształcie tornistra przypięty do tekturowego misia. 
Idąc z mamą do domu pamiętam jak wypowiedziała słowa: 
,, No, teraz to jestem jus duza"

A dzisiaj mam pierwszy w życiu egzamin na studiach w mojej pierwszej w życiu sesji.
I paradoksalnie wcale nie czuję się jus taka duza...


Nie wiem czy jestem dobrze przygotowana, nie wiem ile umiem, ile nie umiem. 
Nie wiem co napiszę, na ile zaliczę (bo mam nadzieję, że się uda zaliczyć), 
ale przepełnia mnie niesamowicie pozytywne uczucie. 
Taka mieszanka ekscytacji, tremy, niepewności, lęku przed nieznanym i może nawet trochę dumy.

Nie ważne (no dobra, ważne) co będzie, ale o 12 zaczynam.
I błagam skm'ki bądźcie dziś łaskawe ;]


Bez śniadania ani rusz.






Dyniowe kopytka odsmażane z orzechami ziemnymi z jogurtem naturalnym, miodem nektarowo-spaziowym, cynamonem, śliwka

Inspiracja 1 i 2 

Przepis:

40g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki owsianej
Żółtko jajka
Szczypta soli
90g pure z pieczonej dyni

Olej kokosowy
Łyżka siekanych orzechów ziemnych

Gęsty jogurt naturalny, miód nektarowo-spadziowy, kora cynamonu

Żółtko mieszamy z dynią.
Przesiewamy mąki i sól, mieszamy łyżką, a następnie przekładamy na blat (ewentualnie podsypujemy mąką) i zagniatamy ciasto.
Formujemy kulę, owijamy ją folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki.
Rano ponownie zagniatamy, formujemy wałek, kroimy kopytka.
Gotujemy w osolonej wodzie ok 2-3 min. od wypłynięcia na powierzchnię na małym ogniu bez przykrycia.
Odcedzamy kopytka.
Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, wrzucamy kluski, pod koniec smażenia dodajemy orzechy.
Podajemy z dodatkami.

Miłego piąteczku Kochane :*

Pytania?

Pam.

23 komentarze:

  1. Będzie dobrze.. Wierze w Ciebie i trzymam kciuki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam dzisiaj swój pierwszy egzamin sesyjny! : D Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szalejesz z tą dynią !
    Dziś wyciągam dynię z zamrażalki na chałkę, więc skorzystam i z jakiegoś twojego przepisu
    Nie martw się na pewno pierwszy egzamin pójdzie ci znakomicie.
    Będę trzymać oczywiście kciuki bo wtedy mam przerwę ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. uczyłaś się, przygotowywałaś, czemu miałoby się nie udać? :) ludzie będący daleko w tyle za tobą zdają przecież! :)
    kopytka odsmażane mam na liście ,,do zrobienia w trybie natychmiastowym" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. egzamin w piątek? powariowali! powodzenia! na pocieszenie powiem, że po pierwszej sesji człowiek zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to nie jest wcale straszne ;)
    dyniowe kopytka!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam kciuki! na pewno sobie świetnie poradzisz ;)
    te kopytka tak uroczo wyglądają - świetnie Ci wyszły! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Porywam ;) bez sniadania ani rusz - zgadzam sie:) !

    OdpowiedzUsuń
  8. Dasz radę ! Ty nie zaliczysz ? Żartujesz ! Trzymam mocno kciuki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już mam 3 sesje za sobą i nigdy nie uczyłam się jak szalona zawalajac noce, nie zjadały mnie nerwy, ani nie ekscytowalam się jakby nie wiadomo jak ważne było to wydarzenie... I takim oto zdrowym podejściem oraz idealntemu rozplanowaniu materiału, ' jadę' na tych piateczkach na studiach mając przy tym sporo czasu dla swojej pasji czy bliskich;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :D I dziękuję, ze to napisałaś, widzę przynajmniej, że to możliwe :)

      Usuń
  10. Fakt, czas leci niesamowicie szybko. Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno poszło Ci dobrze :)
    Po takim śniadanku.. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. dyniowe kopytka!!! kocham, chcę :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że poszło dobrze. U mnie było dobrze, więc mam nadzieję, że u Ciebie też. :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby to były kluski przynoszące szczęście ;D
    Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. ach mój pierwszy egzamin na studiach, to było tak dawno, że nawet nie pamiętam z czego on był.. aż pójdę zajrzę do indeksu... i jak wrażenia ;p i przeczucie poszło czy nie poszło? ;) na pewno poszło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę indeksu. My nie mamy papierowych, jedynie elektroniczne. Co ja będę wnukom pokazywać? Stronę internetową?
      Mam nadzieję, że dobrze :]

      Usuń
  16. Trzymamy kciuki i czekamy na pozytywne wyniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O jejciu no czas leci : ) Dasz radę kochana wierzę : )
    Zapraszam do siebie : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Obserwuję ♥ . Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że wszystko poszło dobrze! Takie śniadanie na pewno dało ci dużo energii :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo kopytka dyniowe, to mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń