poniedziałek, 27 stycznia 2014

207.

Bezcenne było zobaczyć minę mojej koleżanki z roku, gdy uświadomiłam ją, 
że podczas sesji nie ma normalnych zajęć. 
Uczyniłam ją tym najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem (a raczej pod śnieżną chmurką).


Tak więc i ja się dzisiaj cieszę, że mam wolny dzionek 
(o ile można nazwać dzień nad książką wolnym), 
ale przynajmniej nie muszę się tłuc do Gdańska skoro świt :]


Gofry z ricotty były na mojej liście do zrobienia od bardzo dawna. 
Wypróbowałam już owsiane, bananowe, marchewkowe, kukurydziane, kakaowe, a nawet dyniowe. Jakieś jeszcze pewnie pominęłam :P
Przyszedł czas i na gofry z ricotty. 
Oj będą się tu jeszcze pojawiać. 
Są nieziemsko delikatne. 
Dosłownie bez przesady rozpływają się w ustach :)





Waniliowe gofry z ricotty z cynamonowa gruszką smażoną w maśle i miodzie nektarowo- spadziowym z PB

Przepis:

35g mąki pszennej pełnoziarnistej
35g mąki owsianej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli
95g ricotty
Jajko
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Ziarenka z kawałka laski wanilii
3-5 łyżek mleka sojowego (w zależności od twardości serka i rozmiaru jajka, ja dałam 4 łyżki)

Gruszka, masło, miód nektarowo-spadziowy, kora cynamonu
Masło orzechowe

Jajko, ricottę, roztopiony olej kokosowy, ekstrakt i ziarenka wanilii miksujemy.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, sól, miksujemy dolewając mleko do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiamy na noc przykryte do lodówki.
Rano pieczemy gofry.
Gruszkę kroimy w plastry.
Na patelni roztapiamy masło i miód, układamy gruszkę, smażymy na wolnym ogniu kilka minut, przewracamy gruszkę, zasypujemy cynamonem i smażymy jeszcze chwilę.
Podajemy z goframi.

Pytania?

Często łatwiej jest wysłuchiwać problemów innych, doradzać, próbować pomóc.
Z taką łatwością zaangażować się w czyjeś życie, obce sprawy, 
by choć na chwilę uciec od swoich, 
choć chwilę udawać, że ich nie ma.
Czy to jest egoizm?
Pam.

23 komentarze:

  1. Ha ha ktoś mi pozazdrościł gofrów:)Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba tak, tylko, że ja nie miałam małego Elfa do pomocy :]

      Usuń
  2. Egoizm byłby raczej wtedy, gdybyś absorbowała wszystkich swoimi problemami i była głucha na potrzeby innych. Prędzej określiłabym to tchórzostwem wobec własnych problemów większych i mniejszych. Zdarza się:)

    Ha ha no to koleżanka zaliczyła zdziwienie, ale pozytywne:) Ale sama miałam takie 'dylematy'. Wszystko na I roku takie nowe, nieznane, wiele razy człowiek się dziwił rzeczom później oczywistym;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Gofry cudowne. Ostatnio też jadłam gruszkę w takim wydaniu. Pycha ;)
    Nie sądzę, aby to był egoizm. Uważam, że to dobrze interesować się i pomagać innym, ale trzeba troszkę myśleć o sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Ci powiem, że wolałabym się tłuc teraz do Gdańska (z Poznania) niż się uczyć. Ale ze mnie paskudny leń!!!
    Cudowne! Podziel się! :) Ja dziś nie miałam siły i natchnienia na wymyślne śniadanie, ale muszę niebawem sięgnąć po ricottę, bo się stęskniłam.
    Ostatnie zdania, bardzo prawdziwe. Nie wiem, czy to egoizm, ale na pewno zjawisko niepokojące. Może to oznaka tego, że mamy naprawdę porządne problemy z sobą?

    OdpowiedzUsuń
  5. gofry z ricotty są takie delikatne, bardzo mi smakowały :)
    gruszka w miodzie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. na tym ostatnim, gdzie róg gofra jest ucięty- tam widać całą konsystencję, chcę je!
    egoizmem bym tego nie nazwała. to trochę jakby.. chęć pomocy innym, przy jednoczesnej potrzebie pomocy samemu sobie. to mechanizm obronny, najprościej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te gofry wyglądają bardzo smacznie i zapewnię chrupiąco (▰˘◡˘▰)
    Miłego i spokojnego dnia Ci życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pyszności ! Musiały rozpływać się w ustach ;)
    Ja bym tego nie nazwała egoizmem . Ciężko nazwać ale zgodzę się z Gosią że to forma obrony przed sowimi problemami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy czasem chce uciec od swoich problemów, a to że środkiem do tego jest pomoc innym to nic złego. Fakt faktem, że ucieczka nie rozwiązuje problemów, jedynie pozwala na chwilę o nich zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie egoizm. To człowieczeństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja peirwszy raz od 2,5 roku mam prawdziwe ferie, bo oto nie mamy w tym roku żadnych egzaminów. tyle wygrać! ;)
    kocham te gofry!
    uciekając od swoich problemów raczej nie szukam problemów innych. ale to własnie jest chyba największy egoizm i wcale nie negatywny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Za robienie gofrów wzięłyśmy się w podobnym czasie i teraz obie musimy nadrabiac zaległości, bo tyle ich jest do spróbowania ;)

    Może to forma ucieczki od problemów..

    OdpowiedzUsuń
  13. ile gofrów wychodzi z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obojętnie z jakiego przepisu zawsze wychodzą mi 3 pełne gofry i kawałek, który kradnie mama albo tata w weekend, a w tygodniu dostaje się Zoyce :P

      Usuń
  14. fakt - rozpływają się :))

    OdpowiedzUsuń
  15. mmm <3 żałuje, że nie mam gofrownicy! ;c

    OdpowiedzUsuń
  16. Z ricotty gofrów jeszcze nie robiłam, ale chyba warto to zmienić, skoro tak je zachwalasz. :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziś zakupiłam pudełeczko ricotty w lidlu i muszę wykorzystać jakiś twój przepis z nią . Chyba na pierwszy ogień pójdą ricotta buns :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyobrażam sobie ich smak i aż mi w brzuchu burczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nieziemsko tez wyglądają <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Za mną też od dawna chodzą takie gofry. Może czas i na mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam gofry, a twoje wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń