poniedziałek, 3 lutego 2014

214.

Wczoraj było o wiele lepiej :)
Cudowna pogoda. 
Ciepło (bo po -15 nagle 0 to prawie upał).
I humor miałam lepszy. 
Nastawienie pozytywne.
Widać każdy musi czasem ponarzekać. 
Zdjąć maskę, której nie zdejmuje na co dzień nawet przed samym sobą, a która już przyrosła do twarzy niczym druga skóra.

Jeszcze tylko kilka godzin i będę wolna. 
No o ile uda mi się zaliczyć ten egzamin. 
Poprzednie (mam już wszystkie wyniki) na szczęście zaliczone.
To jeszcze tylko dziś proszę o kciuki (i troszkę szczęścia :P)


Moje awokado w końcu zmiękło i to już do tego stopnia, że najwyższa pora by je zjeść.
Brownie z awokado było niecały tydzień temu, ale co z tego, jak ja znów miałam ochotę na jakiś wypiek z zielonym w roli głównej? 
Tak mi zasmakowało.
Tym razem zmodyfikowałam przepis i jest bardziej blondie niż brownie :]

I było chyba jeszcze pyszniejsze niż czekoladowa wersja :)






Ciasto z awokado podane z melonem, konfiturą z pomarańczy, surowym ziarnem kakaowca

Przepis:

50g mąki pszennej pełnoziarnistej
Pół łyżeczki sody oczyszczonej
15g odtłuszczonego mleka w proszku
15g białej czekolady
100g dojrzałego awokado
40ml mleka sojowego
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Pół łyżki jasnego cukru muscovado
Trochę stevii

Konfitura z pomarańczy, ziarno kakaowca, melon

Awokado rozgniatamy widelcem z dodatkiem ekstraktu.
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej, dodajemy do awokado, mieszamy.
Przesiewamy mąkę, mleko i sodę, dodajemy cukier, stevię i mieszamy dolewając mleko sojowe.
Przekładamy do silikonowej foremki (lub naczynka żaroodp.) odstawiamy do lodówki na noc.
Pieczemy w 180 stopniach ok. 40 min (ja luźno przykryłam folią aluminiową).
Studzimy, podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

14 komentarzy:

  1. Dzisiaj tez mam awokado na śniadanie ale w wersji tradycyjnej. No widzisz, tyle panikowałaś z tymi egzaminami a wszyscy Ci mowili ze i tak na pewno zdasz i to nawet lepiej niż dobrze. I co???

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, brawo! Mówiłam, że Ci wszystko pójdzie dobrze! :)
    Trzymam kciuki za kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pudding czekoladowy z awokado, ale brownie z jego udziałem nie przypadło mi do gustu. O wiele chętniej ładuję tam cukinię, ciecierzycę, buraka, a nawet szpinak.(;

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba zaraz zjem ekran :D
    A ja cieszę się bardzo że temperatura wzrosła ! Nie cierpię zimy brrry ...

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszne, pyszne, pyszne! Biała czekolada, mleko w proszku - uwielbiam.
    Dasz radę, jak zawsze...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze dajesz radę, więc i tym razem sobie poradzisz (bądź poradziłaś, bo nie wiem o której miałaś egzamin ;)) !
    Ciasto wygląda na bardzo wilgotne, więc z chęcią bym spróbowała :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana jak zawsze wierzę w ciebie i chyba już wiem , że mogę ci pogratulować, bo widziałam twój komentarz u julu$ :D
    Teraz sobie trochę poleniuchujesz i odpoczniesz od nauki i nawet pogoda ci sprzyja :D

    Ja czekam aż moje awokado zmięknie , żeby też coś pysznego z niego zrobić tak jak ty dziś :*

    OdpowiedzUsuń
  8. o nie, a taka byłam pewna w jak sposób wykorzystam moje awokado,a właśnie mnie ta pewność opuściła ;p i znowu będę miała trudny wybór ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym zrobić taki chlebek, ale nie mam wolnych poranków :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś w nocy właśnie upiekłam to ciacho i taką mam refleksję... Na czym wyrosło Ci to ciasto, bo mi nie urosło ani milimetra i ma konsystencję bardziej sernika niż ciasta z mąki. Co nie zmienia faktu, że smaczne i zjem z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm..Czy ja wiem, czy ono jest wyrośnięte? Jest tam pół łyżeczki sody oczyszczonej, może zapomniałaś? Ale i tak nie było jakoś mega wyrośnięte :]

      Usuń
  11. No właśnie dałam sodkę, ale nie wyrosło mimo to :-/ Lubię jak ciasto wyrasta, bo nie jem nigdy na raz tylko dzielę na 4 porcję i jak wyrośnie ładnie to jest co pojeść ;-) a jak nie to ....tak bida trochę, a kalorii z awokado sporo... ;-)

    OdpowiedzUsuń