wtorek, 4 lutego 2014

215.

WOLNE :D

Tak to jest. 
Przez ostatnie dwa tygodnie w pomorskim były ferie, 
a ja zapierniczałam jak mróweńka, 
teraz mogę odpocząć, spędzając poranki przed oknem 
obserwując ludzi drepczących do szkół ;]

Wszystko pozaliczane.
Muszę teraz dobrze wykorzystać te dwa tygodnie.
Ale nie chcę planować nic konkretnego.
Chcę po prostu dobrze spędzić ten czas i dać odpocząć swojemu mózgowi, 
by nabrał sił na kolejne maratony :]



A śniadanko, na które czaiłam się od dawna.
Bardzo smaczne, chętnie powtórzę :)






Krem gryczany z kaki smażonym na maśle z syropem korzennym, rodzynkami, migdałami, cynamonem


Przepis:

60g mąki gryczanej
300ml mleka sojowego
Łyżeczka miodu klonowego
Szczypta soli

Kaki
Łyżeczka masła
Łyżka syropu korzennego 
Garstka migdałów i rodzynek
Kora cynamonu

200ml mleka sojowego zagotowujemy.
W 100ml mleka rozprowadzamy mąkę i sól.
Garnuszek zdejmujemy z palnika, wlewamy mąkę z mlekiem cały czas mieszając.
Dodajemy miód, mieszamy. Po chwili zdejmujemy z palnika, przykrywamy i odstawiamy.
Kaki kroimy na kawałki, wrzucamy na rozpuszczone masło, dodajemy migdały i rodzynki, zalewamy syropem i smażymy kilka minut na bardzo wolnym ogniu.
Krem mieszamy, przekładamy do miseczki, podajemy z kaki i świeżo startym cynamonem.

Pytania?

Pam. 

21 komentarzy:

  1. W końcu odpoczniesz :) Zasłużyłąś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że wszystko pozaliczałaś, bo teraz wreszcie sobie odpoczniesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, przy pierwszym zdjęciu pomyślałam, że to pieczone ziemniaki ;)

    Gratuluję zamknięcia sesji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dokładnie miałam tak samo :P

      Usuń
    2. Haha, faktycznie xD

      Usuń
    3. A ja byłam pewna, że to pieczarki XD

      Usuń
  4. Oo krem gryczany, brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana , gratki :* Teraz odpocznij sobie po na to zasłużyłaś :)
    No i śniadanie specjalnie na tą okazji - pyszne, gorące i kremowe, takie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę bardzo! U mnie, w Wlkp właśnie się ferie zaczęły, a ja do piątku jeszcze jestem pod sesją-presją...
    Gratuluję zaliczeń! Pyszne zakończenie sesji. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. myślałam że to smażone ziemniaki xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też myślałam że to ziemniaki :D
    Gratuluję ,zasłużyłaś sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem gryczany, moje klasyczne nadzienie do wypieków. (; Ach, aż brakuje mi tego stresu przedegzaminacyjnego, miesiąc wolnego gdy inni harują wbrew pozorom może wykończyć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przymierzam się do tego kremu i muszę go wreszcie zrobić!
    odpoczywaj!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zasłużyłaś na ten odpoczynek <3
    ten krem jest magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zgadnij co dziś jadłam... to samo! ;) (tylko dodatki inne nieco)
    jutro mam na 5. godzinę, powinnaś zdążyć już wstać więc bedziesz mogła mnie wypatrywać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. i to właśnie najbardziej lubiłam w sesji, bo zazwyczaj tak było, że zgrywała się z feriami, gdy po wszystkich egzaminach nadchodziło długo wyczekiwane wolne, a inni musieli wracać z powrotem do szkoły :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O jejku , ale pysznie :) ! Udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. rzezywiscie wyglada na smakowite sniadanie :)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. też bym chciała mieć wolne jak ty :D

    OdpowiedzUsuń