sobota, 8 lutego 2014

219.

Ojj Pam...
Dupa wołowa z ciebie.
Frajer z ciebie.
Kiedyś ktoś ci zaproponuje milion zł,a ty z przyzwyczajenia odmówisz.
Czego ty się wiecznie dziewczyno boisz?
Przed czym chowasz głowę w piasek?
Zmień to!

Tak... 
Te słowa z uśmiechem powtarzam sobie od wczorajszego wieczora 
kiedy to znów zmarnowałam daną mi szansę...

Oj tam.
Uczyć się na własnych błędach, 
nie krytykować siebie za wszystko 
to podstawa dobrego samopoczucia i 
zaczątki walki o samoakceptację i pewność siebie :)


A dziś jako że rano byłam zrobić badania, śniadanko jest lodówkowe. 
Przygotowane wieczorem, aby po powrocie móc od razu zaspokoić głoda :)

Ile czasu musiało minąć, abym kupiła w końcu tę kokosową mąkę i doszła do wniosku, 
iż jest ona ósmym cudem świata ;D






Kokosowy pudding z suszonym owocem bzu, masłem orzechowym, borówkami, prażonymi wiórkami, gorzką czekoladą

Przepis:

30g kaszy manny
30g mąki kokosowej
Szczypta soli
Łyżeczka suszonych owoców czarnego bzu
Szklanka wody
2/3 szklanki mleka owsianego

Masło orzechowe, borówki, gorzka czekolada, wiórki kokosowe

Zagotowujemy wodę w garnuszku, solimy odrobinkę.
W mleku owsianym rozprowadzamy mąkę i mannę.
Garnek z wrzątkiem zdejmujemy z palnika, dodajemy mannę z mąką, dokładnie mieszamy, stawiamy na palnik i gotujemy mieszając od czasu do czasu na bardzo wolnym ogniu do zgęstnienia.
Dodajemy bez i mieszamy.
Przelewamy część do miseczki, po chwili kładziemy masło orzechowe, przykrywamy pozostałą masą.
Wstawiamy przykryte do lodówki  na noc.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?
KokosowoLove masło orzechowe edycja III
Pam.

18 komentarzy:

  1. Pudding wspaniały :) Co do życiowej szansy może z czasem wyjdzie, że podjęta przez Ciebie decyzja była słuszna??? Kto wie? :) Nic nie dzieje się bez przyczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek całe życie uczy się na błędach, teraz już wiesz, że następnej szansy nie zmarnujesz! :)
    Dlaczego teraz wszędzie na blogach króluje mąka kokosowa?! Jesteście okrutne, tak bardzo mnie kusicie :3 Muszę ją wreszcie kupić..

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda?;) Ja już wykorzystałam około 2-2,5 kg mąki kokosowej, a nadal mam głowę pełną pomysłów odnośnie jej zastosowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawdź pocztę, masz @:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o tym samym pomyślałam, ta mąka jest genialna <3
    czasami popełniamy wiele błędów, ale potem mamy nauczkę i najważniejsze by drugi raz nie zrobić tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę , kokosowa manna i u mnie i u ciebie - Pychotka <3
    Zgadzam się że mąka kokosowa to ósmy cud świata :D

    OdpowiedzUsuń
  7. napiszę po raz setny: ILE JA TO JUŻ SOBIE TEN PUDDING OBIECUJĘ... :D
    a tobie obiecuję, że Ci nakopię, jak dalej sobie samopoczucie będziesz psuła! z zycia trzeba braaać!

    OdpowiedzUsuń
  8. To bierz się do roboty!
    A mąkę kokosową też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż wstyd mi się przyznać, ale nigdy nie robiłam puddingu. Nigdy jakoś nie mogłam się do tego zabrać. Muszę w końcu spiąć pośladki i zrobić, bo strasznie kusisz tym kokosowym puddingiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też niestety często odmawiam ,a potem tego żałuję ...
    Ej no ! Kolejna kusi tą mąką ,a ja nie mogę jej nigdzie dorwać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudding prezentuje się bardzo smacznie, muszę taki zrobić ;)
    Nie martw się, z biegiem czasu Ci przejdzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mąki kokosowej nie mam :< A gdzie kupiłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie za zimno na zimne śniadanka, ale pudding i wygląda i musiał smakowa obłędnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też zawsze przed badaniami przygotowuję sobie lodówkowe śniadanie. Oczywiście koniecznie z gorzką czekoladą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak to jest z tymi nietypowymi mąkami ;)
    pudding mnie oczarował! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. o rany! ale to smakowicie wygląda :) i moje ulubione borówki... mniam!

    OdpowiedzUsuń