środa, 26 lutego 2014

237.

Chciałam pisać Wam wszystkim z osobna, 
że bardzo dziękuję za tyle ciepłych słów wsparcia, zrozumienia, 
ale zwykłe ,,dziękuję" wydaje się znaczyć tak nieproporcjonalnie mało 
w stosunku do tego jak przyjemnie mi się zrobiło wieczorem, 
kiedy przeczytałam tyle dobrych słów.

Nie, nie obrastam w piórka, nie czuję się tak wyjątkowa, 
nie rozpiera mnie duma czy snobizm, 
ale po prostu raźniej mi się zrobiło, przyjemnie 
i za to Wam bardzo dziękuję :*

Dobrze jest pisać wiedząc, że ktoś czyta, 
chce zrozumieć, nie tylko z góry krytykować.

Powinnyśmy się wszystkie umówić na wielkie looody i 
ogrooooome pogaduchy do poduchy ;D


Dzisiejsze śniadanie to o dziwo debiut.
Taki zwykły, prosty a jakże pyszny placek.
A ja go nie wypróbowałam do tej pory.

Myślę, że wiele blogów mogłabym podać za inspirację, 
ale chyba najbardziej zawsze owsianym plackiem kupuje mnie Sylwia.





Kokosowy placek owsiany z kokosową ricottą, awokado, pomelo, słonecznikiem prażonym w miodzie

Przepis:

45g płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
15g mąki kokosowej
Szczypta soli
Szczypta sody oczyszczonej
2 jajka
1/3 szklanki napoju ryżowego
2 łyżki mleka kokosowego
Garstka wiórek kokosowych

Olej kokosowy do smażenia

Garstka nasion słonecznika
Miód klonowy
Ricottą+ mleko kokosowe, awokado, pomelo, 

Płatki i otręby zalewamy napojem ryżowym i mlekiem kokosowym.
Dodajemy rozbełtane jajka i sól. Mieszamy.
Przesiewamy mąkę, dodajemy wiórki, sodę i mieszamy.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy na niewielkiej ilości oleju kokosowego pod przykryciem po kilka minut z każdej strony.
Pestki prażymy na suchej patelni, gdy zaczną podskakiwać zdejmujemy z ognia, zalewamy miodem, mieszamy na patelence, zdejmujemy.
Podajemy placek z dodatkami.


Nominacja od La Kareli :*

1. Czy istnieje rzecz (kulinarna lub nie), którą wszyscy się zachwycają a Ty jej wprost nie cierpisz?
Nie ,,nie cierpienie", ale zwyczajnie ,, nie lubię" to:
 z kulinarnych masa makowa i mascarpone, 
a niekulinarne to jazda rowerem i jadanie śniadań ze słoika ;P 

2. Na ile lat się czujesz?
Na moje rocznikowe dwie dyszki :]

3. Pedantka czy bałaganiara?
Pedantka, pedantka...
Nawet w moim bałaganie panuje porządek.

4. Ryzykantka czy raczej ostrożna?
Raczej ostrożna.

5. Z czym kojarzy Ci się słowo 'dorosłość'?
Z odpowiedzialnością i autonomią.

6. Co robisz, gdy coś Ci się nie uda?
Próbuję aż do skutku.
W końcu musi się udać nie? ;]

7. Najgłupszy mit dotyczący odżywiania?
Wszystkie mity są głupie, 
ale mnie najbardziej ,,rozwala" niejedzenie po 18.

8. Czy restrykcyjnie przestrzegasz zasad 'zdrowego' odżywiania?
Na szczęście po wielu latach dochodzę do wniosku, 
że dla zdrowia o wiele gorsze jest obsesyjne czytanie etykiet niż 
zjedzenie raz na ruski rok frytek pływających w starym oleju.

9. Humanista czy umysł ścisły?
Ścisła humanistka :P

10. Wafle ryżowe- smaczna przekąska czy nowa odmiana tektury?
Coś czym zajada się mój pies, a ja od czasu do czasu podkradnę :P

11. Nuta na dziś?
Na dziś i na każdy dzień roku TO


Pam. 

16 komentarzy:

  1. cóż, zdaje się, że pozostało mi jedynie "trzymaj się :*"
    Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oho! kolejna z awokado! a ja jak głupia od tygodnia czekam, aż to moje dojrzeje (a wcale mu się nie spieszy). placek z płatkami owsianymi zawsze jest oczko wyżej niż każdy inny, a dzisiejsze dodatki wyjątkowo w moje smaki trafiają (przemilczmy kwestię alergii na słonecznik, wciąż go kocham)
    pomysł z lodami i pogaduchami jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No to wpadam na lody! Ale na czekoladę też, obowiązkowo ;)
    Śniadanie musiało być pyszne, tyle w nim kokosa *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Często zostawiam tu komentarze więc w pewnym znaczeniu się ,,znamy" to takim razie wpadam na lody i ,,gorzkie żale" ale po tym mocne kopniaki mobilizujące nas do pracy, nauki i walki z zazdrosnymi ludźmi bo to głównie rożnego rodzaju zazdrość jej powodem docinek :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny placek, cudo *.*
    Ja chętnie wproszę się na lody :P

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy te lody?? :) :****************** jestes kochana!

    OdpowiedzUsuń
  7. no my akurat się chyba widzimy w sobotę co? :D chociaż trochę szalone byłoby jedzenie lodów w lutym (marcu?) ale co tam xd

    PS. pracuję, więc najszybciej mogę być w Gdyni o 18, no chyba, że masz ochotę odwiedzić Gdańsk :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja chciałabym zjeść taki placek .....
    Może sobotę moje marzenie się spełni jak przyjdą płatki owsiane gluten free :-)
    A lody? Zawsze i o każdej porze !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja idę z Tobą na wielkie lody :) Kiedy masz czas?

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja wczoraj nic Ci nie napisałam, bo nie wiedziałam co napisać. Zresztą Ty wiesz, że ja Ci dobrze życzę, a na pewne sprawy po prostu wolę się nie wypowiadać... żeby nie zostać źle zrozumianą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie blogerki powinny pójść na wielkie lody, a co :D
    A taki placek cały czas na mojej liście do zrobienia. A awokado jakoś nie chce dojrzeć, zbuntowało się.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to kiedy się umawiamy na te lody? Ty nie rzucaj słów na wiatr, bo takie lodowe, blogowe spotkanie to by dopiero było coś!
    Na mojej liście do zrobienia taki placek też już jest długo. Co prawda robiłam już kiedyś, ale pokochałam ten smak <3

    OdpowiedzUsuń