czwartek, 27 lutego 2014

238.

Czwartek. 
Ten dzień kiedy niestety rano nie mam czasu na nic.
Kiedy muszę pędzić na angielski, a od tego tygodnia w ramach wf dochodzi mi również siłownia.
Jak ja dawno na siłowni nie byłam. 
Ponad 2 lata. 
Już nie mogę się doczekać :D

Nauki zapowiada mi się na ten semestr co nie miara. 
Jestem natłokiem przerażona do tego stopnia, że chyba za nic się nie zabiorę...


A dziś tłusty czwartek :]
Jak byłam mała uwielbiałam jak babcia kupowała mi 
w słynnym gdyńskim Pączusiu 
pączki z:
chałwą, toffi lub czeko-wiśnią. 
Wyjadałam: 
chałwę, toffi i czeko-wiśnię, 
a ciasto oddawałam ;P

I o ile za samymi pączkami nigdy nie szalałam 
(jeszcze to wydziobywanie skórki pomarańczowej, blee) 
to zjeść cały ,,worek faworek" z tatą na raz- no problem :]

Smacznego wszystkim miłośnikom pączków :)


A dziś śniadanko na szybko. Zrobione wczoraj, dziś tylko lekko podgrzane.
Takiego zwykłego śniadania od dawna mi brakowało. 
A połączenie gruszki z wanilią to jedno z najlepsiejszych :)
Mniam :)




Waniliowo- gruszkowa owsianka na serku wiejskim, daktylami, orzechami włoskimi

Znów kijowe zdjęcia w czwartek...

Przepis:

50g płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
200g serka wiejskiego
Ziarenka z połowy laski wanilii
Łyżeczka miodu rzepakowego
Gruszka
Wrzątek
Szczypta soli

Kawałek gruszki, daktyle, orzechy włoskie

Płatki i otręby zalewamy wrzątkiem do przykrycia płatków, odstawiamy na 5 min.
W garnuszku zagotowujemy ok. 1/2 szklanki wody, wrzucamy płatki, siemię, sól, ziarenka i laskę wanilii i gotujemy.
Dodajemy startą na grubych oczkach gruszkę i gotujemy do zgęstnienia.
Wyjmujemy laskę, dodajemy miód.
Zostawiamy do lekkiego przestygnięcia, mieszamy z serkiem wiejskim.
Odstawiamy na noc. Rano podgrzewamy.
Podajemy z dodatkami.


Ostatnia nominacja od Karoliny :*

1.Jaki jest Twój ulubiony deser/podwieczorek?
Owoce, bakalie, dobra czekolada, lody :)
2.Masz pecha, czy szczęście?
Pecha nie mam, ale na loterii też nigdy nie udało mi się wygrać :P 
 
3.Ulubione połączenie z makaronem w roli głównej?
Mało oryginalne, ale szpinak, ser pleśniowy, łosoś, suszone pomidory 
 
4.Czy dużo czasu poświęcasz na naukę?
Oj tak... 
A ciągle wydaje mi się, ze za mało...
 
5.Twoje ulubione danie na kolację?
Kanapki, jogurt, warzywa
 
6.Ulubiony smak lodów?
Wszystkie mleczne: karmelowe, miętowe, ciasteczkowe, chałwowe.
W Zakopanym zakochałam się w oscypkowych z żurawiną ;]
Najmniej czekoladowe i owocowe, no chyba, że malinowe.

Jutro lub sobotę dodam swoje nominacje :)


Pam.

25 komentarzy:

  1. Ja właśnie nie umiem się doczekać w-f na studiach , bo te w te w liceum nie można nazwać w-fami :)
    Owsianka na wiejskim to coś co muszę koniecznie wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bym wyjadała chałwowe nadzienie, to najlepsze... :))

    Natłok obowiązków? E tam! Nie przesadzaj! Na początku wszystko wygląda jak 'nigdy-tego-nie-ogarnę', a z biegiem tygodni okazuje się, że wszystko wskakuje we właściwe miejsca i organizacja jest na pięć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odpowiedzi, a to połączenie makaronowe też kocham <3
    A śniadanko mnie się bardzo podoba, zupełnie w moim stylu. Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pączki z toffee, niebo istnieje <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie zwykłe miseczkowe, a i tak wygląda jak dzieło sztuki. A zdjęcia nie są takie złe, nie przesadzaj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam praktycznie codziennie mam problem ze zdjęciamiiiii :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiesz mi , ale proszę, szczerze?
    Zjesz dzis paczka?
    Ciekawi mnie to Bp tez jestem chora. I chyba sie nie odważę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to raczej nie, ale nie przez chorobę ;)
      Nie na wszystkie zachowania należy patrzeć przez pryzmat choroby.
      Nie lubię pączków, a w tłusty czwartek piekarnie idą na ilość i są one niesmaczne.
      Na pewno zjem za to faworki, bo te uwielbiam :)

      Usuń
    2. Takie zwykle, na tłuszczu smażone? Ile tak planujesz? Po prostu chciałabym wiedzieć jak "inne" sie cZuja

      Usuń
  8. U mnie nowy semestr zapowiada się równie pracowity. Ale mam nadzieję, że to tylko taki wstęp, a potem wszystko się jakoś rozejdzie po kościach. ;)
    A ja ani pączków ani faworków nie lubię, o!
    Lody oscypkowe z żurawiną?! Kolejny powód, żeby wreszcie odwiedzić zimową stolicę!

    OdpowiedzUsuń
  9. To chodź kiedyś na lody Gdyńska Blogerko i na zieloną herbatę! Pozdrawiam z UG

    Olala

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy nie lubiłam pączków :D A jak byłam mała to podobnie jak Ty wyjadałam tylko nadzienie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie piątka! Też nie przepadam za pączkami, ale faworki (szczególnie te zrobione przez babcię) mogłabym jeść bez końca :D
    Nie martw się nauką, przecież dasz radę zdolna jesteś! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. To sniadanie trafia do moich ulubiencow <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Pączki są bleeeeee! Mam złe wspomnienia..

    OdpowiedzUsuń
  14. z serkiem wiejskim jeszcze nie jadłam!
    jejciu jakie ja mam zaległości jeśli chodzi o owsianki! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyżbym była jedyną osobą, która w pączkach najbardziej właśnie tą pomarańczową skórkę lubiła? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o, piąteczka! obie zdradzamy pączki na rzecz faworszczyzny! :D
    a siłowni, to ci kurna zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak z ciekawości pytam: czy masz jakiś patent (sposób ) na efektywną naukę, czy jesteś po prostu zdolna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę i zakuwam i tyle :P Staram się nie rozpraszać, a skupić na jednej konkretnej rzeczy. Wszystko po kolei poukładać, uczyć się systematycznie. Ale czasem różnie to bywa ;P

      Usuń
    2. Nie masz poczucia "tylko siedzę i nie ruszam sie, tyje ";(?

      Usuń
    3. Ale nigdzie nie pisałam, że tylko siedzę i się nie ruszam :P Mam całkiem sporo ruchu.

      Usuń
  18. za pączkami też jakoś tak specjalnie nie przepadam, jak mam to zjem, ale bez rewelacji ;p moim faworytem są zdecydowanie faworki ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. owsianka + serek wiejski + daktyle - czy może być coś lepszego?! :)

    OdpowiedzUsuń