piątek, 28 lutego 2014

239.

Ależ wczoraj były korki na ulicach Trójmiasta...
Umówione spotkania się poobsuwały, obowiązki poprzestawiały, 

a ja dostrzegłam gdzieś w międzyczasie, że to przestaje być dla mnie problemem.
Że nauczyłam się elastyczności, potrafię lepiej dostosować się do sytuacji 
nie myśląc o jedzeniu, nie podporządkowywać czynności pod nie.

Jeszcze nie wszystko jest ok, ale jestem na dobrej drodze. 

Mówię to ostatniego dnia lutego.
Tak bardzo negatywnie nastawiona byłam do stycznia i lutego, 
a były to najlepsze styczeń i luty od lat. 

Szeptem mówię: dobrze jest ;)
A może właśnie powinnam powiedzieć to głośno?





Owsiane placki z awokado z pomelo, serkiem homogenizowanym, masłem orzechowym, rodzynkami, cynamonem

Przepis:

55g mąki owsianej
Małe jajko
50g jogurtu naturalnego
Łyżka wody
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Szczypta soli
Szczypta sody oczyszczonej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Pół dojrzałego awokado

Olej kokosowy do smażenia, serek homo., pomelo, masło orzechowe, rodzynki, kora cynamonu

Jajko, jogurt, miód, ekstrakt miksujemy.
Przesiewamy mąkę, proszek, sól, sodę i miksujemy.
Dodajemy rozgniecione awokado i mieszamy rozcieńczając ciasto odrobiną wody.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy pod przykryciem z obu stron na rozgrzanej patelni przetartej olejem kokosowym.

Love masło orzechowe edycja III
Pam.

23 komentarze:

  1. Z doświadczenia wiem, że kiedy mówisz to głośno, nagle wszystko znowu zaczyna się sypać. Stoicyzm zawsze na propsie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można tak sądzić bo każdy z nas jest inny.I od sposobu myślenia wszystko zależy.Pam ma wspaniałą osobowość i nic jej się nie sypnie wręcz przeciwnie.To my jesteśmy kowalami swojego losu i to od nas zależy czy wszystko będzie ok.Pozdrawiam Monika Szlązak

      Usuń
    2. Kochana za wsze wiesz co powiedzieć :)
      I zgadzam się, nie musi się posypać tylko dlatego, że jesteśmy czegoś pewni, dorastamy do jakiś wniosków, decyzji i wypowiadamy to z przekonaniem na głos.
      Właśnie wiara w coś może dużo więcej zdziałać niż negatywnie nastawienie :)

      Usuń
    3. Już ci mówiłam ze mówię jak czuje.Nawet gdy słowa zranią albo podbudują:)Trzymaj tak dalej a nie ma prawa się sypnąć.Monika Sz

      Usuń
  2. Świetne dodatki <3 Mów głośno :) ! Jest dobrze !

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnosząc się do Twoich wcześniejszych postów mam Cię za osobę silną i mimo wszystko optymistyczną. Choć z tego co piszesz lekko nie jest, ale starasz się doceniać drobiazgi za co zawsze podziwiam ludzi :) Trzeba się cenić i znać swoją wartość :D
    // ta co zawsze od słodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Zawsze miło czytać takie słowa :)

      Usuń
  4. Mów głośno, a co tam, nawet krzycz! I przyjmij założenie, że styczeń i luty były i tak najgorszymi miesiącami tego roku - będzie tylko lepiej, coraz lepiej! :)
    Pycha śniadanko! Zrobię taki stosik na obiad dziś, tylko raczej bez awokado.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ci radzę kochana krzyknąć z całych sił! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana jedzenie nie jest najważniejsze .
    Wiem miałam podobną sytuację jak ty. Ciągle myślałam " A to już ta godzina i trzeba zjeść ...." Ale powiedziałam dosyć . Są jeszcze inne przyjemności jak przyjaciele, sport czy chociaż miła rozmowa z rodzicami :)
    Ja chcę górkę takich placuszków !

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo optymistycznie u Ciebie, a sama też muszę się tego nauczyć ;)
    Boskie śniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  8. No i dobrze, że jest dobrze, hehe. Powinnaś to mówić głośno, żeby to do wszystkich dotarło. Żebyś pokazała sobie i innym, że ci się udało. Teraz będzie tylko lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie mówiłam, że w tym roku będzie inaczej? Miałam rację :*

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze jest i tego się trzymać ;) wszystko leży w twoich rękach i nie ma się czego bać wypowiedzieć tego głośno, bo skoro jest lepiej to czemu by się tym nie cieszyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po co szeptem, po co małym druczkiem? Mówmy normalnie, zachowujmy się jak normalni ludzie. Jeśli jest dobrze, to jest i kropka. Powiedzmy to, ucieszmy się i idźmy dalej, robiąc swoje. Czy tak nie jest prościej?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O dziwo ja także powoli uczę się elastyczności. Wcześniej nie chodziłam z koleżankami na miasto, bo musiałam o określonej porze zjeść obiad. Teraz jem, gdy jestem głodna, zachowując jedynie racjonalne odstępy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I tak też dochodzimy do wniosku, że wszystko zależy od nas samych. Cieszę się, że jest dobrze i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Wiara dużo zmienia, dlatego warto wierzyć, że się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Całe trójmiasto wylęgło na ulice w poszukiwaniu pączków, nie widzę innej opcji. Wszystko będzie dobrze kochana !

    OdpowiedzUsuń
  15. powinnaś to wręcz wykrzyczeć tak żebym i ja to słyszała! :D
    Naprawdę się cieszę, że u Ciebie jest dobrzee! :)
    a śniadanko pierwsza klasa! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ha, mówiłam, że jak będziesz chciała, to ,,nawet" styczeń i luty Ci nie straszne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Silna z Ciebie dziewczyna, jak chcesz to możesz wszystko. Keep going! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie też korki nie ruszały dopóki nie zaczęłam jeździć samochodem. teraz nachodzą mnie w korkach dziwne, katastroficzno-mordercze myśli, hah.
    ależ mam ochotę na Twoje śniadanie, właśnie teraz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteś bardzo silną osobą ! Powinnaś to wykrzyczeć :D

    OdpowiedzUsuń