wtorek, 4 marca 2014

243.

Znalazłam wczoraj złotówkę ;P
Tak mi się samej z siebie chciało śmiać! 
Leżała sobie złotówka na chodniku, w ustronnym miejscu, 
nikogo ani widu ani słychu, a ja jak ją wypatrzyłam, 
to rzuciłam się na nią jakby to było co najmniej 100zł i konkurs ,,kto pierwszy ten lepszy". 
Wypadła mi z dłoni rękawiczka, chusteczka do nosa, potknęłam się, 
ale nie ważne 
MAM! MAM MOJĄ ZŁOTÓWKĘ ;P

Kiedyś po wystawce, biegając rano znalazłam na chodniku 20zł.
Ktoś pewnie nawet nie zauważył, że wraz ze starą muszlą klozetową tyle kasy wystawił ;]

A jak byłam w I klasie podstawówki znalazłam w szatni 10zł 
(no wtedy to był niewiarygodny majątek), 
po czym odłożyłam je tam gdzie leżały, bo 
,, na pewno ten kto je zgubił teraz płacze i może przyjdzie tu i odnajdzie zgubę".

Opowiedziałam wtedy o tym mamie licząc, że mnie pochwali za dobre serduszko, 
a ona mnie zwyzywała od frajerów :P



Chałwowe placki z gruszką, tahini, surowym ziarnem kakaowca, jogurtem naturalnym

Przepis:

30g mąki owsianej
25g mąki sezamowej
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Łyżeczka miodu rzepakowego
Łyżka tahini
Małe jajako
Łyżka napoju ryżowego
1,5 łyżki jogurtu naturalnego
Kawałek chałwy

Olej kokosowy do smażenia
Gruszka, tahini, ziarno kakaowca, jogurt

Jajko, jogurt, miód, tahini miksujemy.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek i miksujemy dolewając ok. łyżkę napoju ryżowego do odpowiedniej konsystencji.
Dodajemy pokruszony kawałek chałwy, mieszamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy placki na małym ogniu z dwu stron na niewielkiej ilości oleju kokosowego.
Podajemy z dodatkami.

A tu taka inwestycja:



Obiecałam dodać w ubiegły weekend nominacje za wszystkie, które otrzymałam od Was.
Dodaję dziś lekko spóźnione ;]

Pytania:

1.Ile czasu poświęcasz na wyszykowanie się rano do szkoły/na uczelnię/ do pracy?
2. Stajesz się właścicielką małej kawiarni. Jak ją nazywasz?
3. Znalazłaś kiedyś coś cennego? Co to było?
4. Często robisz zakupy przez internet, czy wolisz tradycyjny sposób kupowania?
5. Skomponuj idealny deser z 5 składników...
6. Co najbardziej denerwuje Cię w innych ludziach?
7. Za co najczęściej krytykujesz samą siebie?
8. Masz większy problem z poznawaniem nowych ludzi, czy z regularnym utrzymaniem kontaktu z już poznanymi?
9. Najlepsze kulinarne odkrycie ostatniego miesiąca to...
10. Masz jakieś przezwisko, którego bardzo nie lubisz? Jakie, skąd się wzięło?
11. Uśmiech proszę :D

Nominuję:



Pam.

19 komentarzy:

  1. Placków chałwowych nigdy nie robiłam, ale musiały być dobre! :) Haha , ja kiedyś znalazłam 5 groszy i szalałam ze szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, ja też wczoraj znalazłam złotówkę, z tym, że w sali wykładowej. I też się cieszyłam jak głupia. :) A 20 zł znalazłam w wakacje i pamiętam, że postawiłam przyjaciółce wypasionego gofra za to...
    Ale pyszne placki! Muszę takie zrobić kiedyś, bo kocham chałwę!
    Dzięki za nominację. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę je spróbować wyglądają magicznie *_*
    Też chcę mieć tyle szczęścia jak Ty w znajdowaniu pieniędzy ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie małe rzeczy a człowieka cieszą :-)
    Skąd ty dorwałaś taki słoik tahiny ?
    A jeśli chodzi o placki, to chyba nic nie napiszę, wiadomo czemu : D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za nominację :*
    A tą historią mnie rozbawiłaś. Szkoda tylko, że gdy byłaś taka młoda, to zachowując się szlachetnie mama Cię przezwała.
    A placuszki cud miód, i ta tahina <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Te placki wyglądają świetnie z tymi gruszkami. Ale czemu tylko dwa? Były takie duże? :d
    Ja znalazłam kiedyś 20 zł, ale po chwili wszedł do sali chłopak i się spytał czy nie znalazł ktoś tu pieniędzy, a że ja jestem uczciwa to oddałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże :]
      Spójrz na przepis, robione z takiej samej ilości jak te których wychodzi po 7-8 :]

      Usuń
  7. No proszę, u mnie również chałwowo dziś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jutro odpowiem :)
    opłaca się biegać w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję kochana za nominację :*
    A mnie się kasy nigdy nie udało znaleźć :<

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo smaczna inwestycja, nie miałam jeszcze takiej tahini tzn. o tej konsystencji i kolorze, fajnie rozpłynęła się po plackach, zresztą w tak smacznym połączeniu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Może jestem dziwna, ale nienawidzę tahini :P

    OdpowiedzUsuń
  12. o mamciu nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia!
    ja chcę takie placuszki i tak pięknie podane jak u Ciebie!
    dziękuję za nominację! :**

    OdpowiedzUsuń
  13. ja raz, wracając po całym dniu pracy na WOŚPie znalazłam.. 100zł. karma!
    dziękóweczka za nominacje, odpowiem koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie na talerzu u ciebie <3 Zazdroszczę tej pasty :) !

    OdpowiedzUsuń
  15. ależ pyszności! a złotówka na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. znalazłam kiedyś dychę, i to było do tej pory moje największe znalezisko, tzn koleżanka wypatrzyła ja podniosłam i się podzieliłyśmy po połowie ;) Twoje placki mnie dziś smakowo powaliły :D cudnie, cudnie ;]

    OdpowiedzUsuń