piątek, 14 marca 2014

253.

Po każdej burzy wychodzi słońce.
I tak często to powtarzam, a szkoda, że podczas samej burzy o tym nie pamiętam.

Ale chyba zaczynają do mnie docierać promienie wiosennego słońca.
To jeszcze nie pełne słońce, ale przecież przed latem musi być rozbieg, nie? 
Bo co nagle to po diable ;P


Wczoraj w Lidlu były malinki :)
Zatęskniłam przez to za latem.
Za letnimi owocami.
Za porankami, gdy na blacie czekają na mnie kupione na bazarku przez tatę 
truskawki w kobiałce, pomidory malinowe, szczypiorek, jagody.

I te malinki są własnie takim miłym letnim akcentem poranka :)






Jaglane gofry z twarogiem, malinami, tahini, gorzką czekoladą

Przepis:

40g mąki jaglanej
30g mąki pszennej pełnoziarnistej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Łyżeczka miodu gryczanego
Łyżeczka oleju z orzechów laskowych
70 ml mleka sojowego
Małe jajko

Twaróg, maliny, tahini, gorzka czekolada

Jajko, połowę mleka, olej i miód miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, miksujemy dolewając resztę mleka.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Rano pieczemy gofry.
Podajemy z dodatkami.

Dziś zostawiam Was z uśmiechem :)

Pytania?

Pam.

25 komentarzy:

  1. Miły akcent do śniadanka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, a mi jeszcze zostało trochę zamrożonych ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, nie jadlam nigdy pozasezonowych malin i chyba mi z tym dobrze. Mam całą zamrazarke swoich, działkowych - w tych jest smak;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje dzisiejsze gofry wyglądają tak optymistycznie dzięki tym malinkom :D
    Bardzo ładnie podane!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mi humor poprawiłas tym podmuchem lata na talerzu!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zobaczyłam maliny w Lidlu wzięłam automatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podczas prawdziwej burzy, gdy pioruny trzaskają, a grzmoty przerażają, ciężko o słońcu myśleć, ale ono naprawdę prędzej czy później się pojawia. :)
    Bardzo miły i bardzo letni akcent!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem nowa, więć z uśmiecham witam się. :>
    Zabawne jest to, że kiedy tylko na wiosnę wyjdzie słońce, wszystkich tak do niego ciągnie, że nieważne, jaka temperatura, kurtki wracają do szafy. A na jesień przy tylu samu stopniach narzekamy, że zimno.
    A na świeże malinki na razie poczekam, raczę się póki co mrożonymi. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj witaj :)

      Zgadzam się. z tą pogodą i ludźmi :P

      Usuń
  9. Widziałam te maliny, całe szczęście swoje mam jeszcze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. moge sie do ciebie przeprowadzic? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za taki letni akcent to dałabym się pokroić xd Jestem tylko ciekawa czy te malinki smakowały chociaż podobnie do tych letnich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja planuję jutro zrobić gofry. Twoja wersja mnie zachwyciła - królewskie śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też dziś malinkiii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też skusiłam się na te malinki !
    A gofry to istne cudo <333

    OdpowiedzUsuń
  15. ja maliny jak na razie z zamrażalki wyciągam, ale powoli się kończą niestety...jednak na razie do sklepowych mnie nie ciągnie, choć wyglądają tak apetycznie.
    uśmiecham się i ja kiedy czytam, że jest dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam! :) http://feeleat.blogspot.com/2014/03/omlet-z-camembertem-i-pomidorami.html

    Jak ja uwielbiam Twoje zdjęcia, są tak niesamowicie smakowite, że zawsze jak tu wchodzę, to mam ślinotok!

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja właśnie przed tymi malinkami przeprowadzałam dzisiaj w Lidlu skomplikowane kalkulacje finansowe :D Niestety - poległam, ale następnym razem już nie odpuszczę :) Gofry <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie przywolane lato *.* NIby takie banalne powiedzenie , ale trzeba o nim pamietac <3

    OdpowiedzUsuń
  19. patrząc na Twoje śniadanko czujęę latoo! :D
    ach te malinki! *-*

    OdpowiedzUsuń
  20. dżizas jak to śniadanie wygląda :D cudownie :) jak by mi ktoś takie podał to... to nie wiem co ale było by bardzo fajnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja czekam na nasze i konsekwentnie wytrwam w postanowieniu! :) choć nie powiem, zjadlabym juz :D

    OdpowiedzUsuń