niedziela, 16 marca 2014

255.

Podobno jak się nie ma o czym mówić to najgorszą gadką może być gadka o pogodzie.
Ale jak tu nie mówić o pogodzie jak wyczynia takie rzeczy 
byle tylko ją zauważyć i o niej mówić ;P

Rano lało jak z cebra, 
później wyszło słońce, ale wiałooooooooooo, 
później znowu coś dziwnego padało, 
przestało,
wyszłam na dwór i liczyłam fanty na ulicy : 
spodenki, bluzeczka dziecięca (ktoś sobie suszył pewnie na balkonie, powodzenia), 
piłka gimnastyczna!, 
masa śmieci i męski but.


A z tych smaczniejszych spraw, to dawno nie było zapiekanych naleśników, a tak je lubię.




Zapiekane naleśniki z ricottą, śliwkami, mozarellą z orzechami włoskimi prażonymi z miodem i cynamonem

Przepis:

50g mąka pszennej pełnoziarnistej
150ml mleka sojowego
Małe jajko

Ricotta rozrobiona z niewielką ilością jogurtu naturalnego.
Mozarella
Śliwki, orzechy włoskie, kora cynamonu, miód gryczany

Jajko, mleko i mąkę miksujemy.
Odstawiamy ciasto na min. pół godziny. Smażymy naleśniki.
Na każdego nakładamy ricottę i śliwki. Składamy i układamy w naczynku żaroodpornym lekko natłuszczonym. (Ja przygotowałam wieczorem)
Zapiekamy 15 min, kładziemy mozarellę i zapiekamy kolejne 10 min. w 180 stopniach.
Orzechy prażymy na suchej patelni, gdy lekko zbrązowieją dodajemy miód, cynamon, smazymy chwilę, zdejmujemy z ognia.
Podajemy naleśniki z dodatkami.

Pytania?

Pam.

26 komentarzy:

  1. Ekstra:( w Poznaniu identycznie,a ua wlasnie wracam do Trojmiasta i co? Chyba z deszczu pod rynnę skoro i u Nas pogoda...kijowa.

    Śniadania nie komentuje. Bo jak zawsze u Ciebie jest po prostu wypasione

    OdpowiedzUsuń
  2. w Krakowie to samo. na szczęście ja takich widoczków w postaci męskiego buta za oknem nie miałam :D
    sniadanie musiało być cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie nawidzę tej pogody. Miała jechać na zawody , ale gdy doszłam na miejsce zbiórki to okazało się że przez pogodę zawody odwołano :(
    A te śniadanko jest idealne na takę pluchę i chętnie takie sobie kiedyś zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podasz co jadasz na reszte posiłków w ciągu dnia? Nie mam pomysłów na swoje a u Ciebie zawsze takie pyszności na śniadanie więc i reszta pewnie smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niby ta Gdynia tak blisko, a moją miejscowość jednak ominęły te huragany i nawałnice, choć deszcz obudził o godzinie 3 nad ranem
    nigdy jakoś nie chciało mi się robić takich naleśników, ale TO śniadanie chyba zmieni moje podejście do tego pomysłu, poważnie


    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nawet śnieg spadł ;P Nie ma nic lepszego na taką pogodę niż pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pogoda płata figle, raz tak , raz tak - u mnie jak na razie deszczowo, ale mam inne plany więc mi nie przeszkadza, choć czekam na słonce, które niespodziewanie szybko zniknęło...
    pysznie zapieczone, zresztą ciekawe to połączenie: ricotty i mozzarelli !

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapiekane naleśniki nadal znajdują się na mojej liście 'must do' :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie tylko strasznie wiało. No i nie było prądu..ale to normalka :)
    Dobrze, że już minęło.

    OdpowiedzUsuń
  10. o niee, te naleśniki będą mi się śni po nocach!
    wieki ich nie jadałam :<
    zostało jeszcze coś ?:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapiekane naleśniki z takimi dodatkami? Jestem kupiona! ;D Ciekawi mnie, jak smakuje mozarella na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pogoda jest takim wdzięcznym tematem do narzekania, nie?:)))
    Dlatego ja na przekór Wam wszystkim, nie mam najmniejszego zamiaru narzekać. Jest marzec!:) Taka pogoda to norma.

    OdpowiedzUsuń
  13. jakie pyszności jezusie ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. naleśniki, czyli jedno z najpyszniejszych dań, jeszcze dodatkowo zapiec z tak pysznymi dodatkami, to już chyba za dobre!
    daj spokój z tą pogodą...:/

    OdpowiedzUsuń
  15. Te prażone orzechy w miodzie skutecznie odwracają moją uwagę od reszty posta :3
    Zapiekane naleśniki - że też dotąd ich nie jadłam, sama się sobie dziwię.
    Pogoda wyczynia niezłe rzeczy, u mnie na balkonie przywiało puste opakowanie po makaronie - to chyba jakis znak :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze nigdy nie jadłam zapiekanych naleśników i pluję sobie z tego powodu w brodę, bo wyglądają tak pysznie! A po drugie ciekawi mnie ta mozarella w twoim dzisiejszym śniadanku. To kolejna rzecz, której nie jadłam jeszcze w takim zestawieniu na słodko. Zdecydowanie dzisiaj zachwyciłaś mnie totalnie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. naleśniki kocham, ale tu naleśniki mało co widzę, bo moją uwagę od nich odwracają orzechy co były pewnie pyszne i ten przeuroczy kwiatek na środku ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się dodatek mozarelli!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wpraszam się na takie śniadanko! :)
    Ah ta pogoda.. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. No tak pogoda płata nam figle, co mnie osobiście bardzo denerwuje...no ale co zrobisz? Nic nie zrobisz :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka wersja nalesnikow jest bardzo ciekawa i nie watpie ze smakowala oblednie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo takie zapiekane bym se wszamała <3 w sumie jak wieczorem przygotować... :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mniam! pychota! wygląda to świetnie!

    OdpowiedzUsuń