poniedziałek, 17 marca 2014

256.

Rozpoczyna się nowy tydzień. 
Tydzień pod tytułem ,, byle do środy", 
bo czwartek mamy wolny, a piątek... a piątek też sobie zrobię wolny, co mi szkodzi ;]
W sumie- głuptas- mówię jakbym wielkie męki na co dzień 
przechodziła na uczelni, a absolutnie tak nie jest. 
Ale trochę wolnego każdego ucieszy, nie? :]

Czy ktoś doświadczony zdradzi mi co dziekan czy rektor 
robią podczas godzin/dni dziekańskich czy rektorskich?
Bo ja nie mam bladego pojęcia. 
W sumie mogę nie wnikać, 
ważne, że jest wolne, ale zżera mnie ciekawość ;P


W końcu. 
Dorosłam. 
Do tego, aby otworzyć puszkę zakupionej miesiące temu ciecierzycy 
i zrobić z niej coś innego niż potrawkę, czy zupę.
Dokładnej to ciasto z ciecierzycy miałam w planie już od dawna 
widząc u Was różne wariacje na jego temat. 
Bałam się. Najzwyczajniej w świecie.
I w końcu się odważyłam. 
Warto było!





Karobowe ciastko z ciecierzycy z jogurtem naturalnym, kiwi, czeko'lą orzechową

Inspirowałam się różnymi przepisami,
zrobiłam sama wariant najbardziej mi odpowiadający, 
ale najwięcej skorzystałam z przepisu Whiness.

Przepis:

200g ciecierzycy z puszki
Łyżeczka mąki pszennej pełnoziarnistej
Łyżka karobu
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Łyżeczka miodu gryczanego
3 łyżki jogurtu naturalnego
Maluśkie jajko
Ziarenka z 1/3 laski wanilii
Pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
Stewia

Ziarno kakaowca
Jogurt naturalny, kiwi, czeko'la orzechowa

Odsączoną ciecierzycę blendujemy na gładką masę.
Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i miksujemy.
Ciasto przelewamy do naczynka żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia i odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Rano posypujemy ziarnem kakaowca,
przykrywamy luźno folią aluminiową i pieczemy ok. 45 min w 180 stopniach.
Studzimy całkowicie.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

24 komentarze:

  1. Te ciasto na pewno smakowało wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam to ciasto i rzeczywiście warto! Jeden z lepszych wypieków jakie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ciacho wygląda lepiej niż wszystkie brownie świata *-*
    Byle do piątku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jest jeden lub dwa dni w ciagu roku akademickiego, ktore dziekan moze ustanowic wolnymi- stad nazwa. On sam nic szczegolnego w te dni nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam, sama muszę coś wykombinować z ciecierzycy :)
    A wolnego czwartku i piątku zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie mogę się przekonać do tych eksperymentalnych ciast! Na co jeszcze czekam!? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie ciasto często ,,chodzi;; mi po głowie! Czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przez te wszystkie pomysły moja lista od zrobienia nigdy się nie skończy...eh...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak widać nie było się czego bać :) Ciasto wyszło ci według mnie idealnie. Ja jeszcze niestety takiego nie robiłam, więc się na temat smaku nie wypowiem. I tak mam jej w planach zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pychota <3 a u mnie tydzień...byle do weekendu ;c

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie mam puszkę ciecierzycy w domu! :) Teeż się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodka rozpusta na rozpoczęcie nowego tygodnia jest najcudowniejszym pomysłem <333

    OdpowiedzUsuń
  13. ja ciecierzycę też gdzieś mam w szafce i na pewno za niedługo ją wyciągnę by coś tak smacznego upiec :)
    początek tygodnia, początek czegoś nowego może albo po prostu zwyczajne dni, jak zawsze - niezależnie od tego szukajmy w nich pozytywnych aspektów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To przepis na jedną porcje? Ciasto jest wilgotne czy suche?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną jak na zdjęciu :) Raczej wilgotne.

      Usuń
  15. ciecierzycowe wypieki są... specyficzne. ale bardzo smaczne, ja byłam pozytywnie zaskoczona :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie próbowałam, wydaje się ciekawe...!;)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba w końcu zakupię ciecierzycę, bo ciasto wygląda obłędnie! :))
    takie czekoladowo-wilgotne bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. środa też wolna <3 przynajmniej u mnie :D
    daj kawałek ciacha...bo na te wichry za oknem nie ma nic lepszego niż takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam pojęcia co oni wtedy robili... śmiem twierdzić, że nic. Obijali się jak wszyscy pozostali:D

    OdpowiedzUsuń
  20. mamo, jaki ze mnie frajer, że ja zawsze się z tą ciecierzycą męczę, najpierw żeby namoczyć, potem 90min gotować.. koniec z tym, kupuję w puszce!
    i tak swoją drogą- też dziś te białe kulki właśnie jadłam ;) +przepis na placki już jest

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie śniadanie na poniedzialek jestem na TAK <3 Idelany kolor wogole wszystko wygląda tak idelanie na tym talerzu mam na takie ciacho ochote jak zawsze super <3

    OdpowiedzUsuń