wtorek, 18 marca 2014

257.

Podmuch, wietrzyk, wiatr, wietrzysko, wichura- 
cały sztab profesjonalistów dbających o moją fryzurę. 
Jak miło. 
Nikomu innemu nie pozwoliłabym czesać moich włosów :]



Kaszę kukurydzianą, polentę, jak zwał tak zwał planowałam zrobić od listopada.
Ale, żeby zrobić to najpierw trzeba kupić, a mi zawsze było nie po drodze.
I tak odkładałam, odkładałam, aż zobaczyłam smażoną polentę u Wiktorii
Nie no, już w końcu musiałam kupić tę kaszkę. 
Pewnie tyle zwlekałam, 
bo kojarzyła mi się z manną, za którą nie przepadam, 
jednak ta kasza to zupełnie co innego.

No i dziś na śniadanko w końcu jest :)




Grillowana polenta waniliowa z ricottą, bananem smażonym na maśle w syropie klonowym z rodzynkami, cynamonem, słonecznikiem

Przepis:

70g kaszy kukurydzianej
2 szklanki wody
Szczypta soli
Ziarenka z 1/2 laski wanilii
Stewia

Mały banan, masło, syrop klonowy, rodzynki, słonecznik, kora cynamonu
Ricotta

W połowie szklanki wody rozprowadzamy kaszę i ziarenka wanilii.
Pozostałą wodę zagotowujemy z już wydrążoną laską wanilii.
Jak zacznie wrzeć zdejmujemy garnek z palnika, wyjmujemy laskę, solimy i wlewamy kaszę. Mieszamy i odstawiamy na palnik.
Gotujemy mieszając co jakiś czas tak długo, aż będzie bardzo gęste (ok.20 min.)
Dodajemy trochę stewii do smaku.
Przelewamy do naczynia, jak wystygnie przykrywamy folią, albo papierem do pieczenia i przyciskamy czymś ciężkim. Odstawiamy na noc do lodówki.
Rano wyjmujemy, kroimy i grillujemy na patelni grillowej kilka minut z każdej strony.
Banana kroimy w plastry, wrzucamy na rozgrzane masło.
Smażymy chwilę, dodajemy rodzynki i słonecznik, po chwili zalewamy syropem klonowym, dodajemy cynamon, czekamy chwilę, aż się banan skarmelizuje.
Podajemy.

I na pewno jeszcze się pojawi.
Może w wersji wytrawnej? :)




Pytania?

Pam.

25 komentarzy:

  1. Nigdy tego nie jadłam, ale nie przepadam za kasza kukurydzianą więc nie wiem czy by mi posmakowało

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiatr jest genialnym stylistą. Nie polecam rozkloszowanych spódnic. Ani czarnych chust- wygląda sie jak wdowa na przystanku skm. Za to torba pelna książek i kserowek pozwala utrzymać się jakoś:D

    Ja na wpia urzeduje :P prawo chociaz na lewo czasami wpadam do Sopotu do ekonomistów gdzie mam szwedzki wieczorami ;D

    Ejj dziwne! My mamy wolne od środy,w sumie nawet dziś dalo sie dogadać by odrobić zajecia w innym terminie;) ale podobno jesteśmy sławni na całym uni ze kiedy możemy to sobie wolne robimy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęskni chce tego spróbować *.* podała to znakomicie naprawde idealnie i tak apetycznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspominasz w notce o Wiktorii- nie, nie możliwe, myślę, ale klikam- o jednak ja! :) Później jako inspiracja się pojawiam. Uśmiecham się szeroko zza góry chusteczek. Nic tak nie poprawia humoru jak taka miła niespodzianka, być dla kogoś inspiracją :) A polenty to aż bym sobie zjadła :)

    Wiatr podobnie jak jego znajoma Choroba ma niezwykły talent fryzjerski. Gdy szykuję się na ważne wyjście, włosy za nic się nie ułożą. A tu chora jestem, w łóżku leżę, wstaje rano i nie patrząc w lustro wiążę włosy- proszę, kok idealny! jak na złość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Darmowy fryzjer haha :D
    Chętnie wykorzystam przepis, jak tylko zaopatrzę się w kaszę kukurydzianą. Nigdy jej nie jadłam, jestem bardzo ciekawa jej smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kukurydziana stała się dla mnie alternatywą dla manny na diecie gluten freee
    Ale w wersji grilowanej jeszcze jej nie jadłam ,ale muszę koniecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A brzoskwinię kupiłam w kauflandzie :-)

      Usuń
  7. Polenta jest przepyszna! W tej wersji chętnie bym ją zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę *.*
    Mi nigdy tak genialnie nie wyszła <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę *.*
    Mi nigdy tak genialnie nie wyszła <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiatr to nie jest mój ulubiony fryzjer :P
    A i ja musze ją zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kaszkę kukurydzianą, ale w formie grillowanej jeszcze nie jadłam. Muszę w końcu spróbować, bo twoja prezentuje się bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tę kaszkę. Muszę w końcu spróbować w wersji grillowanej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ładnie Ci wyszła! Muszę po pierwsze kupić kaszkę kukurydzianą, a po drugie w końcu zrobić smażoną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasza kukurydziana to chyba moja ulubiona! Chociaż w grillowanej wersji jeszcze nie jadłam, ale wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wiatr rzeczywiście ostatnio często lubi bawić się w fryzjera :D
    smażyłam już polentę i jeszcze nie raz to zrobię, zresztą dzięki tobie dziś sobie o niej przypomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem jak smakuję takie śniadanie:) ja jednak preferuję kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda niesamowicie <3 a ja daję się czesać tylko maminym łapkom ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, co do tego "fryzjera" to ponoć natura wie co dla nas najlepsze.... :D
    Znakomity pomysł na przygotowanie kaszy, wyglada mega<3

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też zabieram się do polenty już dawnoo!
    kaszkę kukurydzianą polubiłam więc myślę, że ta polenta też przypadnie mi do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja nigdy nie zrozumiem czemu ludzie jakoś... ,,źle przyjmują" dotykanie ich włosów. dla mnie to całkiem przyjemne wręcz!
    a na polentę czaję się od jakiegoś czasu, bo i dawno nie było. może jutro? (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, no może nie bardzo, ale lubię jak moich włosów dotykają, ale nie jak są to fryzjerzy, którzy ZAWSZE muszą coś spartaczyć, obojętnie jak świetną opinię by mieli, mi i tak się nie podoba, boję się fryzjerów i unikam :P

      Usuń
  21. Haha, ale ilość stylistów od układania włosów. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie każdy działa po swojemu i dzięki temu na głowie mam prawdziwe tornado! :)
    Się zabieram za taką grillowaną tudzież smażoną polentę od dawna, ale zawsze jakiś inny pomysł ją przebije. A u Ciebie tak apetycznie to wyszło! :) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem czy to takie do końca oczywiste, że refleksja nad przeszłością powinna być pozbawiona emocji... trudna sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  23. kaszkę kukurydzianą jadam dość często, ale nigdy nie wpadłam na to by przygotować ją w ten sposób :D

    OdpowiedzUsuń